Cenne doświadczenie Macieja Gładysza w WSK Open Cup.

W miniony weekend w Castelletto di Branduzzo zakończył się tegoroczny cykl WSK Open Cup. W jednej z najbardziej prestiżowych serii kartingowych świata wystartował tarnowski kierowca Maciej Gładysz, który zaliczył obie rundy cyklu Open Cup w Lonato i Castelletto.

Maciej Gładysz należał do ścisłej czołówki kierowców najmłodszej kategorii Mini 60. Po niezwykle trudnym weekendzie wyścigowym w Lonato, rywalizował w kończącej cykl rundzie w Castelletto. Dla młodego kierowcy z Polski było to kolejne doświadczenie w gronie zawodników z całego świata.

Gładysz rozpoczął weekend od 12 czasówki w klasyfikacji generalnej. Czwarta pozycja w grupie uplasowała go na czołowych pozycjach startowych w wyścigach kwalifikacyjnych. Po czterech biegach młodziutki tarnowianin zanotował 10. miejsce w rankingu eliminacyjnym notując dwukrotnie trzecie, raz szóste i dziewiąte miejsce w wyścigach.

W prefinale Maciej utrzymał pozycję startową. Na mecie zameldował się na piątym miejscu po arcytrudnym wyścigu. Chwile po starcie Maciek był już trzeci, ale na pierwszym okrążeniu zawodnik przed nim prawie stanął wskutek awarii i Polak, by nie uderzyć w przeciwnika musiał ostro hamować przez co stracił dwie pozycje. Do końca walczył w TOP5!

Finał był niezwykle emocjonującym widowiskiem, w którym na każdym okrążeniu trwała ostra walka o pozycje. W najważniejszym wyścigu miał miejsce groźny wypadek kilku zawodników, i przez kilka okrążeń sędziowie zarządzili zwolnienie prędkości i zakaz wyprzedzania tzw. neutralizację „Slow”. Szkoda, bo Maciej miał szansę odrobić kilka pozycji. Wyścig ukończył na 10. miejscu.

W klasyfikacji generalnej cyklu tarnowianin zajął 12. miejsce wśród ponad 100 sklasyfikowanych zawodników. Za tydzień wystartuje we Włoszech ponownie. Tym razem w WSK Final Cup na torze w Adrii.

inf.pras.