Hamilton niczym Senna, dramat Kubicy

Za nami pierwsze kwalifikacje tegorocznego sezonu Formuły 1. Po raz kolejny w Australii najlepszy czas wykręcił Lewis Hamilton, który rzutem na taśmę pokonał swojego kolegę zespołowego. Robert Kubica niestety po popełnieniu błędu w kwalifikacjach skończył na ostatniej pozycji, tracąc ponad 1,6 sek. do swojego kolegi zespołowego. Nie martwy się jednak, to dopiero pierwsze kwalifikacje, w których trudno mieć do Roberta pretensje. Nie ścigał się bardzo długo. Dajmy mu zrzucić rdzę. Nie wiadomo też, czy po przytarciu o bandę w trzecim treningu bolid był w optymalnej formie. Robert mówi, że nie miało to wpływu, ale… może nie wie wszystkiego?

Robert Kubica (POL) Williams Racing FW42.
Formula One Testing, Day 4, Thursday 21st February 2019. Barcelona, Spain.

Q1

Pierwszy segment kwalifikacji przebiegał pod dyktando kierowców Ferrari, Mercedesa i Red Bulla Maxa Verstappena. Martwiła dość spora strata kierowców Ferrari, choć patrząc na on-boardy ich bolid jednak jeździł bardziej gładko, niż Mercedesy. Geoarge Russell wyraźnie mocniej atakował tarki, niż Robert Kubica i udało mu się wykręcić czas 1:24,360. Robert Kubica tak skomentował w rozmowie z Eleven Sport 1 swoją przygodę z murem:

„Nie mieliśmy szans. Tym bardziej, że ja utrudniłem sobie zadanie. Tylko w trzecim wyjeździe w kwalifikacjach, poczułem znacznie większą przyczepność, niż miałem. To było dziwne, bo nie powinno być takich przeskoków. Wydawało mi się, że ostatnie okrążenie było naprawdę dobre. Wyszedłem znacznie szybciej z 9-tki, złapałem trochę podsterowności i pocałowałem mur”

Czyżby więc bolid miał takie problemy, jak w zeszłym roku, w którym popisywał się bardzo zmienną przyczepnością? Czy może jest po prostu bardzo czuły na zmieniające się warunki na torze? A może przyczyną są materiały i budowa bolidu? Dawno nie słyszeliśmy o kuriozalnym wręcz problemie z tarkami w jakimkolwiek zespole. To przypomina najlepsze czasy Arrowsa. Paddy poleciał, może czas na Claire? Wystarczy spojrzeć na Saubera i na to jak skorzystał na zwolnieniu Monishy i zatrudnieniu Vasseura. Tam potrzeba kogoś z silną ręką.

Wracając do kwalifikacji, w pierwszej części odpadli jeszcze Stroll, Russell, Sainz i Gasly, co w przypadku tego ostatniego jest sporą niespodzianką. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie zdziwimy się, gdy w połowie sezonu będziemy świadkami triumfalnego powrotu Kwiata do Red Bulla.

Do drugiego segmentu z najlepszym czasem przeszedł Charles Leclerc przed Lewisem Hamiltonem i Valtterim Bottasem.

Robert Kubica (POL) Williams Racing with the media.
Formula One Testing, Day 4, Thursday 21st February 2019. Barcelona, Spain.

Q2

Podczas tej części kwalifikacji odpadli Hulkenberg, Ricciardo, Albon, Giovinazzi i Kwiat. Ogromną niespodzianką było niezakwalifikowanie się właśnie kierowców Renault, choć trzeba oddać Perezowi, że pokonał Hulka o włos. Wydaje nam się jednak, że zespół fabryczny, z takimi zasobami jak Renault, powinien radzić sobie odrobinę lepiej. Do trzeciej części kwalifikacji przeszli kolejno:

Lewis Hamilton, Valtteri Bottas, Max Verstappen, Charles Leclerc, Romain Grosjean, Sebastian Vettel, KEvin Magnussen, Kimi Raikkonen, Lando Norris i Sergio Perez.

Robert Kubica (POL) Williams Racing.
Formula One Testing, Day 4, Friday 1st March 2019. Barcelona, Spain.

Q3

Czyli decydujące starcie. Warunki na torze poprawiały się bardzo szybko, a i bolidy są wyraźnie szybsze, niż w roku ubiegłym. Pole Position z zeszłego sezonu wystarczyłoby jedynie na osiągnięcie czwartej pozycji w kwalifikacjach tegorocznego wyścigu o GP Autralii. Tutaj świetnie spisywał się Mercedes, choć wysoko poprzeczkę postawił Hamiltonowi Bottas. Brytyjczyk jednak zrobił coś z czego jest znany. Na ostatnim kółku wyczarował brakujących kilka dziesiątych sekundy i udało mu się wskoczyć na czoło tabeli, dystansując zespołowego partnera o zaledwie 0,112 sekundy. Bottasowi trzeba jednak przyznać, że wygląda na to, iż odrobił zimą lekcje.

Zwyciężając po raz ósmy na Albert Park Lewis Hamilton zrównał się statystyką z Ayrtonem Senną, który osiem razy zwyciężał w kwalifikacjach na Imoli, oraz z Michaelem Schumacherem, który osiem razy sięgał po najszybsze okrążenie na Suzuce. A Lewis jest przecież w szczytowej formie. To było jego 84 Pole Position karierze, a bariera 100 Pole Position wydaje się być coraz bliżej…

Max Verstappen pokazał, że silnik Hondy jest lepszy, niż niektórym się wydawało i ustawi się na starcie jutrzejszego wyścigu w drugim rzędzie, wraz z trzecim w kwalifikacjach Sebastianem Vettelem, który stracił do Pole Position 0,704 sekundy. Verstappenowi do wyniku Lewisa zabrakło już 0,834 sekundy. W trzecim rzędzie ustawią się Charles Leclerc i Romain Grosjean. Monakijczyk po kwalifikacjach sam przyznał, że mógł pojechać lepiej. Francuz zaś udowodnił, że Haas znów stworzył znakomity bolid. I potwierdził to Kevin Magnussem, ustawiając się w czwartej linii wraz z Lando Norrisem, który naszym zdaniem był obok Lewisa gwiazdą tych kwalifikacji. Pierwszy występ, pierwsze Q3 i ósma pozycja na starcie jutrzejszego wyścigu. Patrząc na to, gdzie jest jego kolega z zespołu, to naprawdę fenomenalny rezultat. Pozycję 9 i 10 w kwalifikacjach zajęli odpowiednio Kimi Raikkonen i Sergio Perez.

George Russell (GBR) Williams Racing FW42.
Australian Grand Prix, Friday 15th March 2019. Albert Park, Melbourne, Australia.

Jutro pobudka o 6:10 polskiego czasu, lub o 4:30 dla tych, którzy chcą oglądać studio Eleven Sport!

Pozycja Numer startowy Kierowca Bolid Jednostka napędowa czas strata
1 44  Lewis Hamilton Mercedes Mercedes 1.20,486
2 77  Valtteri Bottas Mercedes Mercedes 1.20,598 0,11
3 5  Sebastian Vettel Ferrari Ferrari 1.21,190 0,7
4 33  Max Verstappen Red Bull Honda 1.21,320 0,83
5 16  Charles Leclerc Ferrari Ferrari 1.21,442 0,96
6 8  Romain Grosjean Haas Ferrari 1.21,826 1,34
7 20  Kevin Magnussen Haas Ferrari 1.22,099 1,61
8 4  Lando Norris McLaren Renault 1.22,304 1,82
9 7  Kimi Räikkönen Alfa Romeo Ferrari 1.22,314 1,83
10 11  Sergio Pérez Racing Point Mercedes 1.22,781 2,3
11 27  Nico Hülkenberg Renault Renault 1.22,562 2,08
12 3  Daniel Ricciardo Renault Renault 1.22,570 2,08
13 23  Alexander Albon Toro Rosso Honda 1.22,636 2,15
14 99  Antonio Giovinazzi Alfa Romeo Ferrari 1.22,714 2,23
15 26  Daniił Kwiat Toro Rosso Honda 1.22,774 2,29
16 18  Lance Stroll Racing Point Mercedes 1.23,017 2,53
17 10  Pierre Gasly Red Bull Honda 1.23,020 2,53
18 55  Carlos Sainz Jr McLaren Renault 1.23,084 2,6
19 63  George Russell Williams Mercedes 1.24,360 3,87
20 88  Robert Kubica Williams Mercedes 1.26,067 5,58

Tekst: Krzysztof Kłoszewski

Fot. Williams Racing