Komplet punktów w Świdnicy dla Filipa i Kamila!

Filip Nivette i Kamil Heller popisali się wspaniałą jazdą w 45. Rajdzie Świdnickim-Krause, odrabiając stratę w postaci 18 sekund i docierając na metę rajdu z 40-sekundową przewagą nad drugą załogą Zbigniew Gabryś/Artur Natkaniec. Kierowca Skody Fabii R5 zdominował dzisiejszą rywalizację, dopisując do swojego konta komplet punktów.

Filip Nivette i Kamil Heller opuszczają Świdnicę – arenę zmagań pierwszej rundy Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski w fantastycznych nastrojach. Zawodnik z Warszawy podczas 2. etapu Rajdu Świdnickiego-Krause nie tylko odrobił stratę w postaci 18 sekund do ówczesnych liderów, Zbigniewa Gabrysia i Artura Natkańca, ale także powiększył ją do 38,9 sekundy.

Rywalizacja na Dolnym Śląsku przebiegała pod dyktando warunków atmosferycznych, które spłatały zawodnikom i licznie zebranym kibicom nie lada figla. Mimo opadów śniegu i chłodnej temperatury powietrza, zawody odbyły się jednak bez zakłóceń.

Filip Nivette wygrał aż dziewięć z dwunastu odcinków specjalnych na drodze po pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017, dokładając do końcowego sukcesu 3 punkty, którymi nagradzany jest najszybszy zawodnik na Power Stage.

filip_nivette_fabia_r5_swidnicki2

Na najniższym stopniu podium uplasował się znany z występów w Rajdowych Mistrzostwach Europy Tomasz Kasperczyk. Kolejna runda Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, Rajd Gdańsk Baltic Cup, który w ubiegłym roku padł łupem również Filipa Nivette i Kamila Hellera, został zaplanowany na weekend 26 – 28 maja.

Filip Nivette: - Jesteśmy bardzo szczęśliwi! To nasz trzeci wygrany rajd w życiu, a sukces smakuje o tyle słodko, że w 2015 roku zabrakło nam tylko pół odcinka, by wygrać Rajd Świdnicki. Teraz wszystko się udało, więc możemy z czystym sumieniem przyznać, że zadanie zostało wykonane! Drugi dzień był bardzo rajdowy – było błoto, padał deszcz, długie i wąskie odcinki, podczas których udało się nam znokautować rywali. Wygraliśmy 2. etap z przewagą minuty, choć musieliśmy odrobić tylko 18 sekund. Jednakże, jechało się tak przyjemnie, że postanowiłem nie ściągać nogi z gazu. J Ogromne podziękowania dla całego zespołu Kresta Racing, mamy niesamowitą ekipę, która intensywnie pracowała nad ustawieniami, a chłopaki wstawali wcześnie rano, żeby wszystko było gotowe na czas. Bardzo serdecznie wszystkim wam dziękuję!