Lavanttal Rallye po pierwszym dniu

Za nami pierwszy etap rywalizacji w Rajdzie Lavanttal. Po czterech z 12 odcinków specjalnych zespół GK FORGE RALLY TEAM zajmuje, bardzo dobre, dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej i siódme w klasie. Jarka i Marcina od bezpośrednich rywali dzielą sekundy, więc sobota zapowiada się jeszcze bardziej emocjonująca. Cały dzisiejszy dzień padało, a warunki na trasie były bardzo wymagające. Łatwo było popełnić błąd, ale Jarek i Marcin utrzymali czyste konto i równe, dobre tempo.

 JSzeja Foto B01 (Autor Rozmus Photography)

Jarek Szeja: „To był naprawdę pracowity dzień. Odcinki tego rajdu są naprawdę niesamowite. Jedziemy tak naprawdę zakręt w zakręt, wspinając się pod górę, albo zjeżdżając w dół. Odcinki same w sobie są trudne, a do tego cały dzień jechaliśmy w deszczu i we mgle. Na drodze było bardzo dużo wody, a szutrowe łączniki zamieniły się w błoto. Na drodze jest bardzo dużo syfu, więc warunki mamy zbliżone, do tych w jakich walczą załogi w Rajdzie Irlandii. Jest ślisko i ciągle trzeba uważać, żeby nie wylądować poza drogą. Bez wątpienia jest to najtrudniejszy rajd, w jakim do tej pory startowałem, ale bardzo mi się tutaj podoba.

 JSzeja Foto B02 (Autor Rozmus Photography)

Jedziemy z Marcinem „swoje” i nie skupiamy się na walce o miejsca. Oczywiście cieszy nas, że jesteśmy na dziewiątym miejscu, wśród tylu mocnych załóg. Jedziemy równo, z dobrym tempem i co najważniejsze bez przygód – realizujemy założony przed rajdem plan.

Jutro osiem bardzo wymagających odcinków, w tym ponad 27 km próba. Dzień zapowiada się więc długi, ale prognozy mówią, że ma nie padać, dlatego powinno być łatwiej. Przekonamy się już od rana, bo etap startuje przed 9. Teraz czas trochę odpocząć.”

 JSzeja Foto B03 (Autor Rozmus Photography)

Partnerami załogi Jarosław Szeja / Marcin Szeja w sezonie 2016 będą: GK FORGE – obróbka plastyczna metali, ROTO, DARMA, DECO-CAR, EUROGOLD, MINIMAX, VIRALSEED i POKRYCIA DACHOWE PNIOK SYLWESTER

inf.pras.

Dodaj komentarz