Mówią po Załużu!

Tradycyjnie zapraszamy na podsumowania zawodników po rundzie GSMP. Tym razem po 42. Wyścigu Górskim:

1. Dubai na podium w Załużu

Po bardzo nerwowym tygodniu przed 42 Bieszczadzkim Wyścigiem Górskim kiedy ekipa 4Turbo musiała naprawić rozbitego Lancera Evo Berg Monster Dubaja, który uległ wypadkowi podczas przedsezonowych testów, dwukrotny Mistrz Polski powinien być zadowolony z weekendu w Górach Słonnych. Ostatecznie udało się zdobyć 3 miejsce w GSMP i wciąż Dubai może liczyć na walkę o trzecie trofeum.

Pierwszy dzień to jazda w ekstremalnych deszczowych warunkach i dopiero 10 miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów. Niestety ze względu na warunki atmosferyczne organizator odwołał drugi podjazd ze względu na bezpieczeństwo uczestników. Dużo lepiej jechało się zwycięzcy klasyfikacji z 2015 roku w niedzielnej odsłonie kiedy to Lancer Evo znalazł się po dwóch podjazdach wyścigowych na 3 pozycji w klasyfikacji GSMP.

1

Dubai:

Jestem Zadowolony. Mogło mnie w ogóle nie być w Załużu gdyby nie ekipa 4Turbo, która złożyła w 5 dni samochód. W tym roku zastosowaliśmy duże zmiany w aucie. Czeka mnie ciężka praca, żeby nauczyć się nowego pojazdu. Zrobiłem krok w tył, ale trzeba teraz nadrobić straty. Muszę już na starcie podziękować 4Turbo, Vacat Serwis i Pirelli za pomoc. Weekend był bardzo udany. Po wypadku jaki zaliczyłem tydzień wcześniej to wielki sukces być dwukrotnie na mecie. Pierwszy dzień to dużo deszczu, tylko 1 podjazd i dopiero 10 miejsce w generalce. Drugi dzień to już super miejsce na podium. Teraz czeka mnie praca, żeby wykonać krok w przód. Liczę, że będzie to w połowie sezonu. Muszę dużo jeździć. Czekam na Jahodną i chcę zdecydowanie przyspieszać. Dziękuję wszystkim za gorący doping, to on zmotywował mnie do dalszej jazdy i walki w tym sezonie. Dziękuję też ekipie WyscigiGorskie.pl za obsługę medialną, to dzięki nim na bieżąco możecie śledzić moje poczynania. Debiutując w GSMP zdobyłem 13 punktów. Tym razem ponownie mam 13 punktów. Ta trzynastka mnie prześladuje, ale może będzie dobrym prognostykiem na przyszłość.

2. Boczek z życiowym wynikiem

Jeden z najlepszych wyników w swojej karierze osiągnął kierowca Mitsubishi Lancera Evo startujący pod pseudonimem BOCZEK podczas 42 Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego. Startujący w grupie E1 kierowca zarówno podczas sobotnich jak i niedzielnych rund pojawił się na podium.

14

Boczek:

Udało mi się zdobyć 3 miejsce w rundzie IHCC co jest dla mnie największym w dotychczasowej karierze osiągnięciem. To był bardzo dobry weekend. Zarówno w GSMP jak i International Hill Climb Cup pokazałem się z dobrej strony zarówno na deszczu jak i na suchej nawierzchni. Ostatecznie jest sukces, którego długo nie zapomnę. To były fajne zawody. Blisko 90 zawodników, tysiące kibiców. Rzadko zdarza się ścigać w tak doborowym towarzystwie w Polsce. W sobotę mieliśmy straszną pogodę. Niedziela za to już starty w słońcu, kiedy mogłem poprawiać swoje czasy z 2015 roku. Jechałem szybciej i pewniej. To zasługa Dubaja od którego dostałem cenne wskazówki. Chciałem mu za to podziękować. Pierwsze puchary trafiły do mnie i pierwszy raz byłem na podium. Trzecie miejsce w klasie w International Hill Climb Cup to świetny wynik. Nie spodziewałem się tego. Podziękowania dla kibiców za doping w strugach deszczu. Oby na wszystkich trasach było tak w tym roku. Dziękuję 4Turbo, Grupie Medialnej GSMP i portalowi WyscigiGorskie.pl za super oprawę zawodów. Podziękowania też dla Andrzeja Lenczowskiego. Zrobiłem duży progres i z tego cieszę się najbardziej.

3. Andrzej Szepieniec – to była kulminacja pecha

Podczas inauguracyjnych rund Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, wicemistrz GSMP z 2015 roku Andrzej Szepieniec miał plan pojawić się na podium i mocno rozpocząć tegoroczną rywalizację. Niestety pech jaki kierowcę z Krakowa prześladuje od Rajdu Barbórki nie pozwolił w pełni rywalizować o punkty GSMP 2016.

Ubiegłoroczny Wicemistrz Polski w deszczowych warunkach podczas pierwszej rundy na trasie w okolicy Sanoka sklasyfikowany został na odległym miejscu po tym jak na jednym z nawrotów zbyt szybko wszedł w zakręt i ratował się ucieczką do pobliskiego rowu, co spowodowało obrót samochodu i stratę czasową. Drugi dzień to dużo lepsza pogoda i jazda Szepieńca. Niestety tym razem posłuszeństwa odmówił silnik i Andrzej zmuszony był do wycofania się z rywalizacji.

DSC_1777
Andrzej Szepieniec:
Zła passa trwa. Zaczęło się na Barbórce, potem podczas Memoriału zatrzymałem się na 300 metrów przed metą, a teraz było już apogeum podczas Załuża. Pierwszy dzień to mój błąd. W niedzielę zawiodła mnie po prostu technika. Wracam do domu z Załuża na tarczy. Mój występ w Jahodnej stoi pod znakiem zapytania. Musimy naprawić silnik, który uległ awarii w ostatni weekend. Mam nadzieję, że limit pecha w tym sezonie został wyczerpany i dzięki moim wspaniałym sponsorom: firmie Ecco Oil z Limanowej właścicielowi stacji paliw i myjni samoobsługowych, firmie Navi Fleet, MegaSped Roman Pasnyk oraz S-Point – firmy która zajmuje się naprawami karoserii samochodu bez lakierowania oraz EMU Auto Części, będę mógł dalej walczyć o tytuł Mistrza Polski w sezonie GSMP 2016. Dziękuję wszystkim kibicom za doping i wsparcie w Załużu. Trzymajcie kciuki za występ w Jahodnej.

4. ProfiAuto Racing Team rozpoczyna sezon od zwycięstwa 
Był dla nas weekend pełen emocji. Waldemar Kluza w pięknym stylu zadebiutował w nowym samochodzie i w sobotę, w bardzo trudnych warunkach, zdobył pierwsze zwycięstwo dla ProfiAuto Racing Team. Był najszybszy na wszystkich trzech podjazdach, które udało się tego dnia przeprowadzić. Drugiego dnia, na suchej trasie i przy dużo lepszej pogodzie również okazał się bardzo skuteczny i wśród samochodów Kategorii I ustąpił miejsce na podium tylko Igorowi Drotatarowi. To drugie miejsce pozwoliło naszemu zawodnikowi utrzymać pozycję lidera w Klasyfikacji Generalnej.

MTochowicz Foto 07 - Agnieszka WoBkowicz
Dla Michała Tochowicza Załuż był bogaty w przygody. Pierwsza runda okazała się pechowa i zdominowana przez awarie. To, co jednak nie udało się w sobotę, zespół wypracował w niedzielę. Po nocy intensywnej pracy wyeliminowano problemy i samochód spisywał się już znacznie lepiej. Michał z każdym przejazdem notował coraz lepsze czasy i wywozi z tego weekendu cenne doświadczenia.
Waldemar Kluza: „Dawno już nie odczuwałem takiego stresu, jak przed tym startem. Tak naprawdę pierwszy, sobotni podjazd treningowy był moim pierwszym kontaktem z tym samochodem. Podjeżdżając na start ciężko było mi się odnaleźć, ale już po starcie poczułem się bardzo pewnie. Każdy kolejny kilometr sprawiał jeszcze większą przyjemność. Fiesta prowadzi się bardzo pewnie, nawet w tak trudnych warunkach. Ogromnie cieszę się z tego, co już udało nam się osiągnąć, a przed nami wspólnie cały sezon. Fiesta pokazała swój ogromy potencjał. Z optymizmem czekam na weekend w Jahodnej.
To wielki sukces całego zespołu ProfiAuto Racing Team. Podziękowania dla Rafała Grzesińskiego i ekipy Vacat Serwis oraz Mateusza Bieńkowskiego i firmy RRTuning, za perfekcyjne przygotowanie samochodu. Dla naszych partnerów za pomoc w realizacji tego projektu: ProfiAuto, Stalco, TRW, AutoCzesciValdi.pl, Planeta-Budowlana.pl, Millers Oils, Rally-Tech.pl. Portalowi GSMP.pl i Buchti.pl Promotion za obsługę medialną, a mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy towarzyszyli mi na miejscu, za mocna zaciśnięte kciuki i motywację.”
Michał Tochowicz: „To był bez wątpienia najtrudniejszy weekend spośród moich startów w wyścigach górskich. W to, co się działo w sobotę i w serię awarii, jakie nas trapiły aż trudno uwierzyć. Nie mogę jednak podsumować tego weekendu negatywnie. Cały zespół wykonał ogromną pracę i wspólnymi siłami pokonaliśmy ten trudny moment. Miałem także sporo szczęścia, zwłaszcza, gdy z powodu awarii skrzyni biegów, prawie zakończyłem swój podjazd wizytą w rowie. Taka kumulacja przygód to dla nas nowość, ale jednocześnie ważne doświadczenie.
W niedzielę samochód mimo braków mocy pokazał swój potencjał. Prowadzi się dużo lepiej, jest znacznie stabilniejszy i po prostu daje większą frajdę z jazdy. Przed nami dużo pracy, ale nie mogę doczekać się końcowego efektu naszego projektu. Dziękuje moim partnerom – ProfiAuto oraz ekipie K-Sport, która pokazała, że zawsze walczy do końca.

WKluza Foto 02 - Agnieszka WoBkowicz
Ogromne słowa uznania dla Waldka, który dokonał w ten weekend czegoś niesamowitego. Potwierdził swoje świetne umiejętności i dał zespołowi ogromną motywację przed Jahodną. Będziemy walczyć!”

5. Informacja prasowa Piotra Platy

0073

Mój debiut w Załużu był dla mnie bardzo specyficzny. Pierwszy dzień przebiegł pod znakiem ulewy, która zmusiła organizatorów do odwołania ostatniego podjazdu wyścigowego. Pomimo tej sytuacji jestem zadowolony z pierwszej rundy GSMP, ponieważ chciałem zdobyć jak najwięcej doświadczenia w jeździe po mokrej nawierzchni. Drugiego dnia, pogoda umożliwiła zawodnikom jazdę na slick’u i w trakcie podjazdów treningowych udało mi się wykręcić dwa dobre czasy. Niestety, podczas pierwszego podjazdu wyścigowego mój samochód uległ awarii i metę przekroczyłem pchając go wraz z Kibicami (którym, bardzo dziękuję J- cała sytuacja na onboard’zie poniżej). Na szczęście udało mi się doprowadzić go do stanu „użyteczności” i zjechać do depo, gdzie wymieniona została urwana linka gazu, a ja mogłem wziąć udział w drugim podjeździe. Patronat medialny nad moimi startami objął portal gsmp.pl

6. Marcin Wrona na podium w Załużu

Świetny występ zaliczył młody Rzeszowianin podczas inauguracyjnych rund wyścigów górskich, jakie w miniony weekend odbyły się na Podkarpaciu w ramach Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. W trudnych warunkach pogodowych Marcin zdobył podczas otwarcia drugiego swojego sezonu 2 i 3 miejsce w klasie N-2000, plasując się również wysoko w klasyfikacji generalnej.

wrona

Marcin Wrona:
Podczas weekendu w ramach 42 Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego miałem okazję jeździć w różnych warunkach pogodowych. Pierwszy dzień to mokra nawierzchnia i ulewa jaka zastała nas podczas jedynego podjazdu wyścigowego. W tak trudnych warunkach udało mi się zająć 2 miejsce w klasie i przegrać zaledwie o 0,7 sekundy pierwsze miejsce. Na koniec zostałem skalsyfikowany na 14 miejscu w GSMP i 19 w klasyfikacji generalnej zawodów i co cieszy bardzo 3 w ośce. Niedzielę jechaliśmy już po suchym. Mamy nowe opony więc musiałem poznać granice mojej jazdy. Udało się zdobyć 3 miejsce w klasie. Po dwóch wyścigach jestem na 3 pozycji i teraz przygotowuję się do kolejnych zawodów. W pierwszy dzień szkoda mi bardzo drugiego podjazdu wyścigowego. Niestety został odwołany. Cieszę się, że cały weekend zaliczyłem bez przygód. Teraz plan to jazda na 100% możliwości. Dziękuję moim partnerom: : KOMA Transport Spedycja, , Farutex, ABC Prawo Jazdy, MaxLift, Termar, Rzeszów Stolica Innowacji, La Grotta, BodyShock Rzeszów oraz TVP 3 Rzeszów, które zostało moim patronem medialnym. Podziękowania należą się również Serafin RS za perfekcyjnie przygotowanie auta. Kibice dopisali. Stworzyliście świetne widowisko.

7.Paweł Gos – wymarzona inauguracja sezonu

9

Inauguracja w tym sezonie była dla mnie idealna. Wyjątkowo udany start w Bieszczadach zawdzięczam ekipie Witek Motorsport. Wszystko się poskładało i sobotni wyścig ukończyłem na 4 miejscu w klasyfikacji generalnej jadąc na mokrej nawierzchni. Było miejscami grubo, ale taki jest motorsport. Taki rezultat szybko się nie powtórzy. Chyba potrafię być konkurencyjny w stosunku do innych zawodników. Patrząc się w tył w głowie widzę jedno postanowienie na ten sezon. Ostra walka aż do samego końca. Podziękowania należą się firmie Exact Systems naszemu głównemu sponsorowi oraz firmom Metabond, Anex, plus, Spark, MobiConcept, Work Service i CRS. To dzięki nim mogę rywalizować na trasach GSMP razem z Rafałem Serafinowiczem, który był jeszcze szybszy niż ja w Załużu i uplasował się na 3 miejscu w generalce 1 rundy. Jako zespół sponsorski Exact Systems Race & Rally Team zgarnęliśmy pierwsze miejsce na podium i to bardzo cieszy. Jesteśmy na dobrej drodze zdobycia kolejnego tytułu Mistrzów Polski. Ogólnie mówiąc nie spodziewałem się, że po 1 treningowym będzie takie zaskoczenie i skończę na takich wysokich pozycjach. Moje podsumowanie jest krótkie – pasuję do Lancera w specyfikacji gr. A. Teraz czekamy na Jahodną, która już w ten weekend. Będę tam po raz pierwszy. To będzie dla mnie nowość. Wiem, że trasa jest trudna i na odwagę, a ja muszę jej sprostać.

8. Radek Ćwięczek – Zwycięstwo na dobry początek sezonu

Inauguracja cyklu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w Załużu przebiegła pod dyktando ekstremalnie zmiennych warunków pogodowych. Trasa sobotniego wyścigu momentami przypominała płynącą rzekę, w niedzielę słoneczna aura sprzyjała uzyskiwaniu dobrych wyników. W takich warunkach 86 zawodników z sześciu krajów walczyło w miniony weekend o cenne ułamki sekund. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Radek Cwięczek, który w klasie N-2000 dwa razy stanął na pudle.

Radoslaw Cwieczek - Zaluz 2016(1)
Radek za kierownicą nowego samochodu – Honda Civic Type R, którego wciąż się uczy, w sobotę uzyskał trzeci czas. Drugiego dnia zawodów, odpowiednio dobrane opony i prawidłowo ustawione zawieszenie pozwoliło mu sięgnąć po najwyższe trofeum – zwycięstwo w klasie N-2000.

Radek Ćwięczek: To był niesamowity weekend! Moje założenia, które miałem przed wyścigiem, zrealizowałem z duuużą nawiązką! Przez cały weekend zmienialiśmy nastawy zawieszenia oraz ciśnień co przekładało się na coraz lepsze wyniki w kolejnych podjazdach. Sobotnie warunki na trasie były bardzo trudne. Niestety moja docięta media nie była w stanie odprowadzić tej ilości wody, którą mieliśmy na trasie. Po podjeździe dobrze wiedziałem, że chłopaki będą z przodu, jednak trzecie miejsce uważam za bardzo dobre.
Natomiast niedziela przeszła moje oczekiwania. Podjazdy treningowe poświęciłem na ustawienia auta, natomiast podjazdy wyścigowe były naprawdę dobre i wygrałem klasę! Walka była na tysięczne części sekundy z Robertem Mazurkiewiczem za co bardzo mu dziękuję. Myślę, że oboje daliśmy z siebie wszystko i oboje mamy dużą satysfakcję. To dla mnie wielki dzień! Bardzo dziękuję moim partnerom – CATKOP oraz Finish-A, którzy bardzo mocno mnie wspierali podczas tego wyścigu i to właśnie im dedykuję ten wynik. Cały zespół pracował doskonale, auto ze Stanlej Racing było perfekcyjne.
Atmosfera jak zwykle w Załużu była niesamowita i duże słowa uznania należą się kibicom, którzy pomimo niesprzyjającej aury mocno nas dopingowali. Muszę powiedzieć, że taki wynik daję niezłego kopa i mam teraz bardzo dużo motywacji. A już w ten weekend widzimy się w Jahodnej!

Radoslaw Cwieczek - Zaluz 2016(4)

Partnerami zespołu Ćwięczek Sport w sezonie 2016 są CATKOP, Finish-A, Motologic oraz Słodko Słone Catering. Patroni medialni: portal TopRally.pl, telewizja TVP Kraków, radio Eska oraz gazeta Auto‑Moto Biznes.

Informacja prasowa: Robert Duszyk

9.Rafał Serafinowicz wiceliderem międzynarodowego pucharu

W miniony weekend na trasie 42 Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego rozegrana została międzynarodowa runda FIA International Hill Climb Cup, w której zawodnik z Lubania – Rafał Serafinowicz zajął 2 miejsce w kategorii samochodów produkcyjnych inaugurując w tym pięknym stylu kolejny sezon wyścigów górskich.

Podczas weekendu 13-15 maja na podkarpackiej trasie liczącej 4688 metrów rywalizowało 93 zawodników jacy znaleźli się na liście zgłoszeń. Trudne warunki pogodowe pierwszego dnia i ulewny deszcz, zapowiadały bardzo interesującą rywalizację, w jakiej Rafał Serafinowicz zaprezentował się rewelacyjnie. Podczas sobotniej rundy Mistrzostw Polski, Serafinowicz znalazł się na trzecim stopniu podium klasyfikacji generalnej zawodów ustępując jedynie Waldemarowi Kluzie w Fordzie Fiesta Proto oraz Grzegorzowi Koziołowi w A grupowym Mitsubishi Lancerze.

9
Rafał Serafinowicz:
Jadąc do Załuża na inaugurację sezonu wiedziałem, że czekam na konfrontację z wielokrotnym Mistrzem Europy Peterem Jureną. To szybki kierowca, ale ostatecznie w sobotę nie dało się chyba lepiej otworzyć rywalizacji jak wygrywając grupę N i zajmując 3 miejsce w klasyfikacji generalnej. Udało się objechać Mistrza i to mnie cieszy. Dobrze, że auto okazało się sprawne i konkurencyjne w stosunku do reszty stawki. To dzięki ciężkiej pracy naszej ekipy mechaników Witek Motorsport, która spisała się świetnie. Tak naprawdę tylko upór zespołu Łukasza Witka i Grześka Dachowskiego sprawił, że pojawiłem się na zawodach. Jeszcze w piątek auto było strojone przez Mateusza Bieńkowskiego w drodze do Sanoka. Starania się opłaciły, a ja podziękowałem zespołowi wynikiem jaki udało się osiągnąć. W niedzielę już na suchym popełniłem dwa małe błędy i straciłem 1 miejsce stając jeden stopień niżej. Moim największym sukcesem jest zdobycie 2 miejsca w międzynarodowym pucharze IHCC w kategorii grupy N. Najważniejsze jest też, że udało się zająć fotel lidera GSMP po dwóch rundach w grupie N. Dziękuję kibicom z Podkarpacia i z całego kraju za doping i szykujemy się teraz jako Exact Systems Race & Rally Team do ataku na Jahodną. W Załużu zespołowo wygraliśmy, więc teraz na Słowacji chcemy powtórzyć sukces z Bieszczad.
W tym sezonie kierowcy startujący w cyklu Górskich Samochodowych mistrzostw Polski rywalizują w 7 wyścigowych weekendach. Pierwszy z nich właśnie odbył się na Podkarpaciu. W dniach 20-22 maja zawodnicy przenosza się na Słowację, gdzie wystartują w ramach wyścigu Moris Cup Jahodna zaliczanym do International Hill Climb Cup. Pierwszy weekend wakacji czyli w dniach 24-26 czerwca 5 i 6 runda odbędzie się w okolicach Gorlic. Następnie kierowcy wystartują w rundzie Mistrzostw Europy w Limanowej 8-10 lipca. Ostatni weekend to znowu przenosiny na Słowację i wyścig Górski FIA CEZ Championship na Jankov Vrsok. 19-21 maja odbędą się wyjątkowe co roku zawody w ramach Grand Prix Sopot-Gdynia nad Bałtykiem na ulicznej trasie prowadzącej z Sopotu do Gdyni. Finał rozegrany zostanie we wrześniu w Korczynie koło Krosna kiedy poznamy Mistrzów Polski sezonu 2016.

10.Pierwsze kilometry Romana Barana

Po bardzo intensywnym miesiącu pracy w garażu przyszedł czas na pierwszy wyścigowy weekend sezonu 2016. Tegoroczny cykl Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski otwierał 42 Bieszczadzki Wyścig Górski. Ubiegłoroczny Mistrz polski w klasie E1-2000 Roman Baran może zaliczyć te zawody do bardzo udanych. Mimo niesprzyjającej pogody w sobotę udało się wywalczyć wysokie pozycje w klasyfikacji generalnej.

12

Roman Baran:
Pierwszy start nowym samochodem będę miło wspominał. Ostatni miesiąc spędzony przy samochodzie przyniósł dobry rezultat. Najważniejsze, że na każdym podjeździe dojechałem do mety. Start w Załużu traktowałem, jako mocny trening szczególnie, że mieliśmy zmienną pogodę. Dało mi to możliwość testowania samochodu w różnych warunkach. Nabrałem dużo doświadczenia w prowadzeniu samochodu. Jeszcze czeka nas dużo pracy, dlatego póki co nie patrzymy na wyniki. Może od połowy sezonu uda nam się dostroić samochód do końca i będzie można pojechać na 100%. Cieszy fakt, że pierwsze punkty zostały przywiezione. Podziękowania należą się moim mechanikom, ale też kibicom, którzy licznie zgromadzili się na trasie wyścigu. Podziękowania dla wszystkich, którzy odwiedzili mnie w serwisie.
Już za dwa dni kolejna runda tym razem u naszych południowych sąsiadów. Mam nadzieję, że uda się przygotować samochód i wystartować. Trasę w Jahodnej znam doskonale, chociaż nie startowałem tam już 3 lata. Będziemy robić wszystko, aby przejechać kolejne kilometry nowym samochodem. Zapraszam wszystkich kibiców do Jahodnej! Mój start nie byłby możliwy oczywiście bez moich sponsorów Miasto Rzeszów, Szik, Bendiks, Handlopex, B3Studio, Cutline, L Racing Liptak, L Sport, Carrera, Placard, MTD, Inter Cars, portalowi www.wyscigigorskie.pl oraz Gazecie Codziennej Nowiny, a także najlepszej firmie obsługującej zawodników w GSMP, czyli Team Promotion Marketing i PR Sportowy.

11.Komunikat prasowy

Magda Wilk w swoim debiucie w wyścigach górskich z sukcesem zakończyła pierwszą rundę, Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski zdobywając trzecie miejsce na podium w klasie A-2000. Zawodniczka Automobilklubu Polski w trudnych deszczowych warunkach była najszybsza tego dnia wśród Polaków w swojej klasie.

foto 1

Magda Wilk: Debiut w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski uważam za udany! Lepiej tego weekendu nie mogłam sobie wyobrazić. Nie sądziłam, że wsiadając po raz pierwszy do auta na zawodach uda mi się cokolwiek wywalczyć. Nie ukrywam, że sobotnia deszczowa aura strasznie mi w tym pomogła – niwelowała różnice w samochodach. Moje Renault Clio Sport spisało się też znakomicie. Przez cały weekend nie miałam z nim żadnych problemów. Jednak muszę na spokojnie pojechać nim na jakiś trening, trochę się w nie wjeździć. Z pewnością 42. Bieszczadzki Wyścig Górski nie był miejscem gdzie mogłam swobodnie sobie potestować bo każdy błąd na trasie, nawet jeden źle przejechany zakręt przekreślał szanse na dobry wynik. Tutaj nie ma już możliwości nadrobienia czasu co powoduje, że od startu do mety trzeba bezbłędnie i w pełnej koncentracji przejechać całą trasę. W sobotę (1. runda) tuż za Słowakami ukończyłam wyścig na trzecim stopniu podium co jest dla mnie wielkim sukcesem! Niedziela (2. runda) była już „po suchym”. Brak szpery z pewnoscią nie pomógł i ukończyłam zawody na szóstym miejscu ale róźnice czasowe pomiędzy kolegami nie były aż tak wielkie co napawa mnie optymizmem przed kolejnymi zawodami! Z pewnością podczas Wyścigu „Magura Małastowska” – 5. i 6. rundy GSMP, postaram się potwierdzić, że „pudło” nie było przypadkiem.
Podsumowując – wyścigi górskie są z pewnością inną formą ścigania ale panuje tam niesamowita atmosfera. Setki kibiców przybijają piątkę każdemu zawodnikowi co powoduje uśmiech na twarzach kierowców. Na prawdę polecam pojechać, zobaczyć i poczuć klimat tych zawodów. Jest kompletnie inaczej.
Na koniec duże podziękowania dla Wojtka Wróblewskiego i Kacpra Wróblewskiego – perfekcyjnie zajęli się całym serwisem a wskazówki Kacpra z pewnością przyczyniły się do dobrego wyniku. Na trasie towarzyszyli mi również: Automobilklub Polski w tym Koło Młodych Automobilklubu Polski, motocaina.pl oraz WrOOOOm TV.

foto 2

42. Bieszczadzki Wyścig Górski zaliczany jest do międzynarodowych rund FIA International Hill Climb Cup, FIA CEZ i CEZ Historic oraz Mistrzostw Polski i Słowacji. Kierowcy pokonali kilkukrotnie ponad 4,5 kilometrowy odcinek. Kolejną rundą, na której będzie można zobaczyć Magdę Wilk to Wyścig Górski „Magura Małastowska” – 5. i 6. runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, który odbędzie się w dniach 24-26 czerwca.

 

Zapraszam do kibicowania!
Magda Wilk
www.facebook.com/wilkrally

inf.pras.

Dodaj komentarz