Mówili po Magurze!

Mówili po Magurze:

1. Stracona szansa na zwycięstwo

image001

Michał Ratajczyk zajął wysokie 3. miejsce w III rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, jednak z powodu awarii stracił szansę na dobry wynik w niedzielę.

Zespół 7MOTORSPORT w nocy z soboty na niedzielę wprowadził do Mitsubishi Lancera zespołu Daftracing szereg poprawek, dzięki czemu Michał drugiego dnia przyspieszył o 3 sekundy.

Michał Ratajczyk i zespół Daftracing doświadczył słodko-gorzkiego weekendu podczas 4. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska. Kierowca Mitsubishi Lancera obsługiwanego przez 7MOTORSPORT zakończył sobotnią rywalizację na świetnym 3. miejscu w klasyfikacji generalnej, jednak drugiego dnia musiał wycofać się z walki po awarii technicznej.

Rywalizacja w Gorlicach rozpoczęła się optymistycznym akcentem dla zespołu Daftracing, który na III i IV rundę GSMP przywiózł nowy silnik oraz całkiem nowy pakiet aerodynamiczny. Cały zestaw został przetestowany na torze Silesia Ring w Kamieniu Śląskim, a pierwsze podjazdy treningowe potwierdziły świetną formę Ratajczyka i Mitsubishi Lancera.

Sobotnie podjazdy treningowe zostały wstrzymane po groźnie wyglądającym wypadku Michała Plichty, raniąc kibica i sędziego. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo dzięki skomplikowanej operacji kibica oraz pomocy chirurgicznej, której udzielono rannemu sędziemu.
Po przerwie cała stawka wróciła do rywalizacji, a w klasyfikacji generalnej najlepszy okazał się Waldemar Kluza, pokonując Dubaia. Trzecie miejsce w generalce przypadło Michałowi Ratajczykowi, który zapowiadał jeszcze bardziej zaciętą walkę w niedzielnej, 4. rundzie GSMP.
Zespół 7motorsport przeprowadził w nocy szereg kolejnych modyfikacji, przede wszystkim zakładając skrzynię biegów o krótszych przełożeniach, co poskutkowało skróceniem przejazdu trasy tylko na pierwszym splicie o 3 sekundy.
Niedzielne podjazdy treningowe rozpoczęły się dla zespołu Daftracing we wspaniałym stylu, a Michał Ratajczyk ze stratą sekundy do Dubaia uplasował się na 2. miejscu podczas drugiego podjazdu treningowego. Niestety, jak się później okazało, był to ostatni wyjazd zielonego Mitsubishi Lancera na wydłużoną trasę 4. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska. Na dojeździe do podjazdu wyścigowego zaplanowanego na godzinę 13:00 awarii uległa mała złączka, która uniemożliwiła dalszą jazdę. W niedzielę ponownie najlepszy okazał się Waldemar Kluza, pokonując Dubaia i Andrzeja Szepieńca.

Kalendarz Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2017:
12-14.05.2017 – 43. Bieszczadzki Wyścig Górski
23-25.06.2017 – Wyścig Górski Magura Małastowska
14-16.07.2017 – 9. Wyścig Górski Limanowa Przełęcz pod Ostrą
28-30.07.2017 – Banovce-Jankov Vrsok
18-20.08.2017 – 20. Grand Prix Sopot-Gdynia
01-03.09.2017 – Wyścig Górski Sienna
15-17.09.2017 – 14. Wyścig Górski Prządki

Michał Ratajczyk: – W zespole po 4. Wyścigu Górskim Magura Małastowska panują mieszane nastroje. Podczas pierwszego dnia dopracowywaliśmy ustawienia samochodu, robiliśmy dużo przy elektronice i innych częściach naszego Lancera, który w końcu zaczął się świetnie prowadzić, ja również byłem rozgrzany i udało się finiszować na 3. miejscu. Na pierwszym splicie, gdzie tylko i wyłącznie rozpędzaliśmy się, traciłem cały czas, natomiast w dalszej części trasy notowaliśmy czasy topowe. W nocy zmieniliśmy skrzynię biegów na taką z krótszymi przełożeniami, co zaowocowało przyspieszeniem o 3 sekundy w pierwszej części trasy, eliminując całą różnicę z pierwszego dnia. Niestety, wtedy zaczęły się problemy – pierwszy podjazd treningowy, po 1 splicie strzelila rura wydechowa, w drugim podjeździe miąlem problem z zatkanym wtryskiem, a do wyścigu już nie wystartowaliśmy, gdyż na dojeździe z parku serwisowego na linię startu strzeliła złączka. Szkoda, tym bardziej że konkurencja w niedzielę zwolniła, więc była szansa na bardzo wyrównaną walkę.

2. Waldek Kluza niepokonany w GSMP Magura 2017

WKluza - foto 01 - Agnieszka Wołkowicz

Waldemar Kluza przed startem 4. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska 2017 deklarował, że będzie walczył o zwycięstwo i nowy rekord trasy. Danego słowa dotrzymał i w pierwszym starcie w Magurze za kierownicą Skody Fabia S2000, zarówno w trzeciej, jak i w czwartej rundzie okazał się bezkonkurencyjny. Ze wszystkich 8 podjazdów, jakie odbyły się w ramach podwójnej rundy, kierowca z Wieliczki wygrał aż 7, a w tym wszystkie cztery wyścigowe. Od soboty rekord trasy w Magurze Małastowskiej wynosi 1:45,131 s. Dotrzymać mu kroku w sobotę próbowali kierowcy Mitsubishi Lancerów – Dubai, Andrzej Szepieniec i Michał Ratajczyk. Ostatecznie na podium trzeciej rundy stanęli Kluza, Dubai i Ratajczyk, a w niedzielę Kluza, Dubai i Szepieniec. Kierowca Skody wywalczył również puchary za pierwsze miejsca w Grupie E1 i klasie E1+2000.

Po czterech dotychczasowych rundach sezonu 2017 Waldemar Kluza zapisał na swoje konto aż trzy zwycięstwa. Dzięki wynikowi z Magury zmniejszył dystans dzielący go od lidera klasyfikacji generalnej – Dubaia do 5 punktów. Od teraz należy do niego również największa liczba zwycięstw na trasie w Magurze, gdzie triumfował już czterokrotnie. Kolejne wyścigowe emocje w ramach GSMP 2017 już za niespełna trzy tygodnie w dniach 14-16 lipca na trasie 9. Wyścigu Górskiego Limanowa 2017.

WKluza - foto 02 - Agnieszka Wołkowicz

Waldek Kluza: „Zrealizowaliśmy w ten weekend najlepszy z możliwych scenariuszy. Tak, jak w 2014 roku, gdy wyścig debiutował w kalendarzu GSMP, teraz też wywozimy z Magury podwójne zwycięstwo i rekord trasy. Nie licząc problemu na starcie niedzielnego treningu, to Skoda spisała się rewelacyjnie, Rexteam wykonał świetną pracę, a czasy mówią same za siebie. Zrobiliśmy kolejny bardzo ważny krok do przodu. Każdy przejechany podjazd dał mi naprawdę dużo jeśli chodzi o poznania samochodu, a to zaprocentuje w Limanowej, gdzie przyjdzie nam się zmierzyć ze stawką Mistrzostw Europy.

Mieliśmy w ten weekend do dyspozycji naprawdę wymagającą trasę, rywalizację na bardzo wysokim poziomie, słoneczną pogodę, ogromne wsparcie kibiców i świetnie zorganizowane zawody.

Sportowo mamy po tym starcie wiele powodów do zadowolenia, ale niestety trudno się tym cieszyć w obliczu sobotniego wypadku, do jakiego doszło na trasie. Ucierpiał w nim nasz kolega i wielki fan wyścigów górskich, który pojawia się niemal na każdym z nich. Ciężko było zebrać myśli i skoncentrować się na jeździe, gdy czekaliśmy na informacje ze szpitala. Jacku czekamy na Ciebie i wracaj szybko do zdrowia!!

WKluza - foto 03 - Agnieszka Wołkowicz

Dziękuje wszystkim, którzy wspierali mnie w ten weekend – rodzinie, zespołowi, kibicom i partnerom: Solne Miasto Wieliczka, Powiat Wielicki, Stalco, Jania Construction, AutoCzesciValdi.pl oraz Buchti.pl Promotion – to nasz wspólny wysiłek.”

3. ProfiAuto Racing Team po GSMP Magura – Michał Tochowicz wraca do gry!

MTochowicz - Foto 001 - autor Agnieszka Wołkowicz

Trasa Wyścigu Górskiego Magura Małastowska stała się areną rywalizacji w dwóch kolejnych rundach Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2017. Dla Michała Tochowicza ten weekend z nawiązką zrekompensował problemy techniczne, które wyeliminowały go z rywalizacji podczas GSMP Załuż. Praca ekipy K-Sport, mimo ograniczonego czasu, dała doskonałe rezultaty. Peugeot 106 Maxi spisał się świetnie, a po wcześniejszych kłopotach pozostało tylko wspomnienie. Michał Tochowicz mając do dyspozycji skuteczną wyścigową broń z podjazdu na podjazd spisywał się coraz lepiej. Do rywalizacji w klasie E1-2000 włączył się na tyle skutecznie, że od pierwszego sobotniego podjazdu wyścigowego notował czasy w pierwszej trójce i dwójce. Walka była jednak bardzo wyrównana i na końcowym wyniku zaważyły dziesiąte części sekundy. Na ponad 3,6 kilometrowej trasie kierowca ProfiAuto Racing Team stracił pozycję na podium o 0,2 i 0,3 sekundy. To jednak nie zepsuło nastrojów w zespole, który teraz mocno szykuje się do startu w Wyścigu Górskiego Limanowa.

Wygląda na to, że Michał Tochowicz wyczerpał limit pecha, ale kłopoty nie ominęły Łukasza Kopca. Jeszcze podczas sobotniej rundy, na podjeździe wyścigowym w Hondzie Civic awarii uległa skrzynia biegów. Łukasz zmuszony był się wycofać, a zespół musiał walczyć w osłabieniu.

MTochowicz - Foto 002 - autor Agnieszka Wołkowicz

Michał Tochowicz:. „O takim weekendzie wyścigowym marzyliśmy od dawna. Od wielu miesięcy był to pierwszy bezproblemowy start. Mogliśmy w końcu skupić się na walce i wyniku, a nie myśleć o tym, czy znów coś nie zawiedzie. Po wymianie kilku kluczowych części, a przede wszystkim jednostki napędowej, do 106 wstąpiło nowe życie, a sama jazda przyniosła ogromną satysfakcję.

Mogłem się skupić na samej trasie i starać pojechać jak najlepiej. Mimo, że samochodem pojeździłem tylko chwilę na krótkich testach to tempo było na tyle dobre, że nawiązywałem walkę z czołówką klasy. Rywale, jak zawsze byli wymagający, ale myślę, że daliśmy mocny sygnał, że wracamy do gry. Toczyliśmy na poszczególnych podjazdach wyrównaną walkę o drugie i trzecie miejsca. W podjazdach wyścigowych, jak magnes przyciągnęło nas czwarte miejsce. W sobotę do podium, zabrakło zaledwie 0,2 sekundy, a w niedziele 0,3 więc puchary uciekły o włos.

MTochowicz - Foto 003 - autor Agnieszka Wołkowicz

Wypominam sobie takie małe straty, ale pomimo to mamy po tym weekendzie ogromny zastrzyk pozytywnej energii i przed wyścigiem w Limanowej mocno zabieramy się do poprawienia mojego tempa. Utwierdziłem się w przekonaniu, że trasa w Magurze, należy do moich ulubionych. Jest trudna i wymagająca, ale odwdzięcza się za to wyjątkowymi wrażeniami z jazdy. Szkoda, że tym razem Łukasza pokonała awaria, więc trochę zamieniliśmy się rolami. Liczę na to, że w Limanowej wspólnie powalczymy do końca.”

4. Berg Monster Team wywozi z Magury Małastowskiej cenne punkty

Boczek - Foto 01 - autor Grzegorz Kozera

Dla kierowców Berg Monster Team Wyścig Magura Małastowska była drugą okazją do startu przed polskimi kibicami w tym sezonie. W trzeciej i czwartej rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski pojawiły się obydwa zespołowe Mitsubishi Lancery, a do walki o punkty stanęli DUBAI i BOCZEK.

Dubai, aktualny lider klasyfikacji generalnej jest jednym z trzech zawodników, którzy stawali w Magurze na najwyższym stopniu podium. Cała trójka spotkała się w miniony weekend na starcie w Małastowie i to właśnie spośród nich kibice typowali zwycięzcę edycji 2017. Kto liczył na widowiskową walkę, ten na pewno się nie zawiódł. Dubai mimo problemów z samochodem i z przyczepnością na dolnej części trasy osiągał bardzo dobre tempo. Gdy zespół wyeliminował usterkę, to kierowca Mitsubishi Lancera Berg Monster notował czasy w ścisłej czołówce. Dorobku zwycięstw w Magurze nie udało się powiększyć, ale drugie miejsce w obydwu rundach też daje powody do zadowolenia. W niedzielę pierwsze miejsce uciekło o niecałe dwie sekundy. Duże wrażenie zrobił rekord prędkości maksymalnej, gdy pomiar pokazał ponad 230 km/h.

Dubai - Foto 01 - autor Grzegorz Kozera

Z Wyścigu Górskiego Magura Małastowska kolejne punkty przywiózł także Boczek. Otrzymał puchar za wynik w swojej klasie, ale punktował także w klasyfikacji sponsorskiej dla Berg Monster Team. I samochód i kierowca uniknęli w ten weekend problemów, a dzięki czystej równej jeździe tempo było z każdym podjazdem coraz lepsze. Podsumowanie dwóch wyścigowych dni wypada dla zespołu więc pozytywnie, a to ważne, bo już za dwa tygodnie kolejne dwa starty, w Słowacji i w Polsce.

Dubai:. „Początek tegorocznej Magury okazał się bardzo trudny. Niestety zanim jeszcze ruszyliśmy na trasę, zdarzył się wypadek, w którym poważnie ucierpieli ludzie. Myślę, że każdy z nas ciężko to przeżył. Poszkodowany kibic, to nasz dobry kolega, członek naszej wyścigowej rodziny, więc myślami byłem daleko poza trasą. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy ucierpieli wrócą szybko do pełni zdrowia.

Dubai - Foto 02 - autor Grzegorz Kozera

Naprawdę trudno było się po tym skupić i cieszyć jazdą. Do tego dały o sobie znać problemy z elektryką – konsekwencja uszkodzeń z Jahodnej. Sobotnie treningi były walką o dojechanie do mety. Kosztowało nas to dużo nerwów, ale chłopaki z Witek Motorsport wykonali świetną robotę i udało się przygotować do podjazdów wyścigowych, za co im bardzo dziękuje! Dziurawy początek nowej wydłużonej trasy to nie są warunki sprzyjające dla naszego Lancera. Koła traciły przyczepność, a to mocno przekładało się na przyspieszenie i w rezultacie w dolnej części dużo traciliśmy. Starałem się nadrabiać to prędkością i momentami było piekielnie szybko. Prędkość maksymalna przekroczyła 230 km/h.

Walczyłem do końca i było coraz lepiej, ale niestety, więcej już nie udało się odrobić. Ten weekend mógł być dla Berg Monster Team bardziej udany, ale wynik nadal cieszy, bo czasy były coraz lepsze, więc są powody do zadowolenia. Już niedługo przed Berg Monster Team kolejne wyzwanie – debiut na bardzo szybkiej trasie Slovakia – Baba (7-9 licpa), a potem widzimy się w Limanowej!

Dubai - Foto 03 - autor Grzegorz Kozera

Dziękuje ekipie Witek Motorsport za kawał dobrej roboty, kibicom za mocno zaciśnięte kciuki, a Buchti.pl Promotion za obsługę medialną.”,
Boczek: „Za nami emocje kolejnego wyścigowego weekendu. Zawsze chętnie przyjeżdżałem do Gorlic i w tym roku był to dla mnie udany start. Na pewno można było w kilku miejscach pojechać szybciej, ale jestem zadowolony z jazdy. Magura znów ugościła nas tym co ma najlepsze. Ta trasa jest bardzo szybka, a do tego trzeba ją przejechać bardzo czystym torem, co przy takich prędkościach nie jest wcale proste. Było kilka momentów na odwagę, tak jak mocno rajdowe przejście przez szczyt, czy niesamowicie szybka partia w lesie, gdzie mocno trzeba zacisnąć zęby. Nie mam pojęcia, jak Dubai, był w stanie pojechać tam blisko 234 km/h!

Dubai - Foto 03 - autor Grzegorz Kozera

Upał, zwłaszcza w czasie wstrzymania podjazdów mocno dawał się we znaki, ale piękna słoneczna pogoda przyciągnęła masę ludzi na trasę, więc nie możemy narzekać. Samochód cały weekend spisał się bez problemu, w czym ogromna zasługa i ciężka praca Kudłatego. Ja też próbowałem dać z siebie wszystko, a raz na jednym hamowaniu chyba nawet troszkę za dużo – szczęśliwe udało się wszystko wyratować. Wydłużona trasa to fajny pomysł, chociaż dziurawe fragmenty to nie są warunki dla twardego wyścigowego zawieszenia. Zapewniono nas, że za rok będzie nowa nawierzchnia w tych miejscach, więc będzie na pewno lepiej.

Dubai - Foto 04 - autor Grzegorz Kozera

Dziękuje za cały weekend Kudłatemu i całemu zespołowi, Buchti.pl Promotion za część medialną, wszystkim kibicom za doping, a organizatorom za całą pracę. Ci ludzie naprawdę bardzo dobrze przygotowali zawody i mimo problemów wszystko szło sprawnie. Zadanie nie było łatwe, zwłaszcza w momencie wypadku. Napadają w takim momencie bardzo trudne myśli, nawet gdy bezpośrednio się w tym nie uczestniczy, ale wszyscy zawodnicy i ekipy tworzymy zgraną grupę i gdy kogoś spotyka coś tak strasznego, to trudno wyłączyć to w głowie. Niestety sport samochodowy ma czasami też takie oblicze. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.”

Dubai - Foto 05 - autor Grzegorz Kozera

inf.pras.

Dodaj komentarz