Navitel E500 – czy ma to jeszcze sens?

Czy w erze doskonałych google maps, Yanosika i tym podobnych, dodatkowa nawigacja ma jeszcze rację bytu? Navitel E500 udowadnia, że… tak!

E500_1

Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z estetycznym urządzeniem o małym 5” ekranie, który okazuje się całkowicie wystarczający. Zaskoczyła nas też dokładność map, którą możemy określić jako poziom większy niż przeciętnej nawigacji.

e500_back

Do tej pory oglądaliśmy upragniony adres od głównej drogi, gdzie zwykle są zakazy parkowania i martwiliśmy się, jak zaparkować. Navitel zdaje sobie sprawę, że samochód zatrzymać jednak trzeba. Ogromny plus! Na listę zalet z pewnością warto też dopisać intuicyjne, kafelkowe menu, w którym połapie się nawet mający problem z jakimikolwiek technologiami sędziwy jegomość. Tutaj płynnie przejdziemy do jednego z nielicznych minusów, jakim jest brak wybierania głosowego. Rzecz naszym zdaniem najwygodniejsza w samochodzie i jeszcze znacząco ułatwiająca obsługę tego typu urządzeń. Częściowo fakt ten usprawiedliwia cena wynosząca ok. 300 zł. W tej cenie otrzymujemy kwartalną aktualizację map całej zachodniej Europy, Rosji, Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu. Pobieramy je ze strony producenta, a następnie wgrywamy na urządzenie. Dożywotnio za darmo. Producent mógłby też nieco przyspieszyć obliczanie nowej trasy w przypadku zjazdu z drogi wyznaczonej.

E500en

Dla osób, które nie chcą dodatkowego urządzenia, Navitel stworzył aplikację za 130 zł z mapami całej Europy i Rosji. Jak ktoś nie ma potrzeby podróżować po naszym pięknym kontynencie, ma możliwość za 50 zł wykupić dożywotnią licencję na mapę Polski. W nawigacji na komórki możemy też zarezerwować hotel i sprawdzić, gdzie są korki. Wtedy jednak musimy się liczyć z faktem, że skorzysta ona z naszego połączenia internetowego.

holder_1

Zmieniać możemy też użytkownika. Nawigacja inaczej poprowadzi pieszego, inaczej rowerzystę, inaczej taksówkę, a inaczej użytkownika zwykłego samochodu czy tira lub pojazd uprzywilejowany. Rewelacyjna rzecz! Świetną informacją jest też fakt, że mamy do dyspozycji olbrzymią liczbę punktów POI, dane na temat fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości, które niestety już u nas działają.

holder_2

Na koniec parę suchych danych. Navitel oparty jest na Windowsie CE 6.0, procesorze ARM Cortex A7 o taktowaniu 800MHz oraz 256MB pamięci RAM. Być może dołożenie tej ostatniej przyspieszyłoby nieco proces wybierania nowej trasy. Aktualizacja software’u następuje oczywiście automatycznie. Prócz 16G pamięci wbudowanej, mamy slot obsługujący karty pamięci o pojemności do 32GB.

holder_3

Czy warto kupić Navitela E500? Dla dożywotnich map, intuicyjnej obsługi i szerokich możliwości za ok. 300 złotych? Sądzimy, że jak najbardziej. Zwłaszcza, że nie zawsze chcemy korzystać z nawigacji w telefonie.

Tekst: Krzysztof Kłoszewski

Dodaj komentarz