Pasiewicz wygrywa i zostaje liderem Micro Max!

Drugi kierowca ubiegłorocznej kategorii Micro Max, Karol Pasiewicz z Łodzi objął prowadzenie w punktacji tej klasy na starcie nowego sezonu kartingowego pucharu Rotax Max Challenge Poland. Przez cały weekend na Wallrav Race Center w Starym Kisielinie 9-latek nie schodził z podium, a zwieńczeniem było imponujące zwycięstwo w głównym finale drugiej rundy.

2016-04-18_pasiewicz_media1

Weekend pod Zieloną Górą przywitał zawodników opadami deszczu. Wśród faworytów oprócz Pasiewicza wymieniano duet UniQ Racing – Bartłomieja Piekutowskiego i Filipa Matejczyka, którzy dysponowali wyjątkowo udanymi silnikami. Koledzy z zespołu wspierali się w kwalifikacjach tworząc sobie tunele aerodynamiczne, na co nie mógł liczyć Karol, ponieważ zespołowy partner – Marcel Kuc (zwycięzca Micro Max 2015) zdecydował się na przenosiny do klasy Mini Max. W efekcie Pasiewicz ukończył czasówkę jako trzeci o 0,334 sekundy za Piekutowskim.

Pierwsza trójka kwalifikacji w tej samej kolejności ukończyła w sobotę tzw. przedfinał. Więcej działo się w głównym finale, gdzie zamieszanie wprowadzał Matejczyk. Najpierw nieco wypchnął na pobocze Pasiewicza, a następnie wysadził z toru Piekutowskiego. Zrobił to na granicy przepisów, dlatego bezpiecznie dowiózł zwycięstwo do końca. Karol po przygodzie spadł na szóste miejsce, ale zdołał przebić się aż na drugą lokatę przed Axela Kożuchowskiego i takie też miejsce zajął w inauguracyjnej rundzie. Piekutowski zamknął dopiero pierwszą dwudziestkę.

W drugiej rundzie Pasiewicz zapewnił sobie w czasówce pierwszy rząd, przedzielając Piekutowskiego i Matejczyka. W pierwszym finale nie było emocji. Pierwsza czwórka od początku do końca jechała na swoich pozycjach startowych. Piekutowski po wygraniu kolejnego przedfinału, znów nie miał szczęścia w drugim finale. Na wysychającym torze doszło do kontaktu między nim a Karolem. Obaj wylądowali na wyasfaltowanym poboczu. Szybciej zebrał się Pasiewicz wracając na ósmej pozycji. Wówczas podwójny Mistrz Polski w kategorii Micro Max załączył swój słynny „tryb seryjnego wyprzedzania”. Mijając po kilku rywali na raz (także dublowanych) przedostał się na pierwsze miejsce przecinając metę przed Matejczykiem i Kacprem Rogalą.

- Jestem bardzo zadowolony po pierwszym weekendzie Rotaxa – uznał Karol Pasiewicz. – Mimo że mój silnik nie pozwalał na wygranie czasówki, to chyba poszło mi całkiem nieźle. Jak zwykle zaliczyłem kilka przygód, ale walczyłem do końca o jak najlepszy wynik i nawet się udało. Dobrze zacząć sezon od prowadzenia w punktacji, ale to nie znaczy, że w kolejnych rundach będzie łatwo. Nastawiam się na zaciętą walkę w kolejnych wyścigach. Fajną sprawą było spotkanie wicemistrza WRC 2, Jurija Protasowa i jego syna Gleba, który ścigał się z nami w Micro Max.

2016-04-18_pasiewicz_media2

126 punktów za trzecie, dwukrotnie drugie i pierwsze miejsce w finałach zebrał nie tylko Pasiewicz, ale i Matejczyk. Obaj przewodzą w punktacji klasy Micro Max z 50-punktową przewagą nad Kożuchowskim. Kolejna szansa na poprawę wyniku będzie mieć miejsce w weekend na przełomie kwietnia i maja w Bydgoszczy. Tymczasem kierowca wspierany przez firmy spawalnicze Kemppi, Hypertherm i łódzki salon Viktoria szykuje się na rozgrzewkę na tym obiekcie, ponieważ w najbliższy weekend zaplanowano tam trzecią i czwartą rundę Rok Cup Poland. Więcej informacji o Karolu Pasiewiczu można znaleźć na jego oficjalnej stronie internetowej pod adresemhttp://karolpasiewicz.pl/.