Ten ostatni raz…

Oglądając ten wywiad po raz pierwszy czuliśmy się niezwykle dziwnie. Nie docierało do nas, że ten skromny człowiek, który z tak wielką pasją opowiada o swoim życiu już nigdy nie pojawi się na starcie żadnego oes’u. Niestety, 9 lat temu, dzień przed Świętem Zakochanych pewien przejazd kolejowy w Rzezawie brutalnie zakończył piękną karierę i życie wspaniałego człowieka. Waga 1 sekundy bywa przytłaczająca… Tak w rajdach, jak i na drogach publicznych. Przypomnijmy więc sobie karierę człowieka, który żył według maksymy: “uczciwością i pracą ludzie się bogacą”. W tym przypadku sportowo:

Dodaj komentarz