Teodor Myszkowski i Andrzej Lewandowski awansują po 24 Hours of Spa

Teodor Myszkowski i Andrzej Lewandowski ukończyli prestiżowy wyścig 24-godzinny na belgijskim torze Spa-Francorchamps na czwartym miejscu w swojej klasie, dzięki czemu po czterech z pięciu rund awansowali w niej na trzecie miejsce klasyfikacji generalnej zespołów serii Blancpain GT Series Endurance Cup.

3f4fd366-82f9-42cd-9983-69e6b62de295

Polacy byli dwoma z czterech kierowców słowackiej ekipy ARC Bratislava, podczas liczącego 24 godzin wyścigu pokonując swoim Lamborghini Huracanem GT3 aż 502 okrążenia, czyli 3,5 tysiąca kilometrów, spalając blisko 2 tysiące litrów paliwa i finiszując na 39. pozycji w stawce 65 startujących załóg. Na mecie w klasie AM Cup pokonały ich tylko trzy fabryczne ekipy Ferrari, a uzyskane punkty pozwoliły na awans na trzecie miejsce w klasyfikacji zespołowej. Do końca sezonu pozostał już tylko jeden wyścig, trzygodzinne zmagania na torze Nurburgring w Niemczech, które odbędą się w dniach 17-18 września .

9356a4a8-e0ab-4c6c-9971-dd265ff2197e

Myszkowski i Lewandowski zaliczyli także udany weekend w towarzyszącej wyścigom długodystansowym serii Blancpain Super Trofeo Lamborghini, mimo kilku przygód dwukrotnie zajmując piąte miejsce w swojej klasie i utrzymując trzecią pozycję w generalce.

a46188d1-10e1-4f2a-9a4b-7b9d38c74a66

„To był wyjątkowo trudny weekend – mówi Teodor Myszkowski. - Z uwagi na nie do końca korzystne dla nas przepisy, załogi korzystające z samochodów Lamborghini są w tym sezonie poniekąd na straconej pozycji. Jakby tego było mało, zespół postanowił na ten weekend wypożyczyć nowy silnik, który jednak okazał się dużo słabszy od dotychczasowego. Mieliśmy chyba najwolniejsze auto w stawce i traciliśmy z tego powodu ok. dwie sekundy na okrążeniu, dlatego wiedzieliśmy, że walka o podium będzie niemal niemożliwa. Nie byliśmy nawet w stanie walczyć z kierowcami, którzy w Super Trofeo zazwyczaj finiszują daleko za nami. Mimo wszystko przejechaliśmy czysty i bezbłędny wyścig w wyjątkowo trudnych i zmiennych warunkach. W efekcie na mecie pokonały nas tylko trzy fabryczne zespoły, a to naprawdę niezły wynik.”

f1d7e192-9f34-465c-9f98-1a6668c4fa90

„W pierwszym wyścigu Super Trofeo straciliśmy trochę czasu w alei serwisowej, co najprawdopodobniej pozbawiło nas podium, ale piąte miejsce było i tak solidnym wynikiem i rozbudziło nasze apetyty przed drugim startem – dodaje Andrzej Lewandowski. - Niestety, po przyblokowaniu w kwalifikacji tym razem startowaliśmy z 36. pozycji, a jakby tego było mało, zostałem uderzony przez rywala gdy jechaliśmy za samochodem bezpieczeństwa na okrążeniu rozgrzewającym. Obróciło mnie i spadłem na koniec stawki, ale natychmiast wróciłem na tor. Tuż po starcie doszło do wypadku i niemal całą swoją zmianę spędziłem właśnie za safety carem, przez co nie byłem w stanie nikogo wyprzedzić, ale Teodor zdołał przebić się na piąte miejsce w naszej klasie, co biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności także było dobrym wynikiem. To był dla nas trochę pechowy weekend, ale najważniejsze, że zgarnęliśmy solidne punkty i jesteśmy w dobrej sytuacji przed ostatnią rundą w Niemczech.”

inf.pras.