Teodor Stolarek/Leszek Janusz po 27 Historic Vltava Rallye

W miniony weekend u podnóża Szumawy miało miejsce wielkie rajdowe święto – w ramach 53 Rallye Sumava Klatovy, 27 Historic Vltava Rally i 4 Rally Sumava Legend, na bardzo trudnych oesach wokół Klatovych rywalizowało ponad 170 załóg. Wśród nich była również załoga Teodor Stolarek/Leszek Janusz, która wystartowała w ramach Mistrzostwach Czech Samochodów Historycznych.

04

Teodor Stolarek: To mój drugi start w Historic Vltava Rallye. Po zeszłorocznych 6 miejscu w generalce i 2 w klasie, miałem ogromny apetyt na dobry wynik. Najważniejsza jednak była praca nad opisem, który bardzo mocno zmieniłem od tego startu. Pierwszy dzień poświęciłem na sprawdzenie wszystkich zmian w opisie, więc wynik nie był najlepszy. Drugiego dnia rano postanowiliśmy trochę przyspieszyć, a potem zaatakować na drugiej pętli. I właśnie ta druga pętla dała nam ogromną satysfakcję, bo regularnie notowaliśmy czasy w pierwszej 6 generalki i walczyliśmy z dwiema najszybszymi załogami w klasie. Niestety na ponad 19 km odcinku Strašínská popełniłem dwa błędy, które skutkowały dwoma wypadnięciami z trasy. Kosztowało nas to spadek o 2 miejsca w generalce. Na szczęście udało się utrzymać 3 miejsce w klasie E1, a nasz Swift nie ucierpiał zbyt mocno i już szykujemy go do kolejnego startu. Ogromnie cieszy nas, że pomimo ponad 160 km oesowych, każdy serwis na tym rajdzie sprowadzał się jedynie do sprawdzenia rajdówki – nie mieliśmy absolutnie żadnych problemów technicznych. Mam nadzieję, że w kolejnych startach nasz Swift będzie równie niezawodny.
Chciałbym bardzo mocno podziękować naszym sponsorom za umożliwienie startu w tej imprezie. Osobne podziękowania kieruję do Leszka za pilotaż, do Andrzeja, Wiesia, Ryszarda i Anety za świetny serwis. Dziękuję też mojej żonie i dzieciom za ich cierpliwość do mojej pasji.
Leszek Janusz:
Otwarcie sezonu 2018 uważam za bardzo udane. Zacząło sie od samych nowości – nowy zespół, nowe auto, nowy rajd i nowe urzadzenia do poznania na pokładzie. Aklimatyzacja do nowych warunków przebiegła jednak pomyślnie :)
Czeskie trasy, które wcześniej znałem tylko z Rajdu Bohemii, nie zawiodły i rywalizacja na nich sprawiła mi dużo przyjemności. Pewnym oporem, pomimo instrukcji, wykazała sie rajdowa halda. Jednak po głębszym poznaniu, przekonałem się zupełnie do tego urządzenia, które jest fantastycznym narzędziem wspomagającym pracę pilota rajdowego. Pomimo pewnych przygód wracamy z tarczą, pucharami i sporym zadowoleniem. Przed nami przegląd porajdowy i niewdzięczny okres oczekiwania na kolejne zawody. Przy okazji chciałbym przesłać wielkie podziękowania dla Wiesława Zagona za dzielne wsparcie w drodze na rajd jak i na samym rajdzie.
Nasz start był możliwy dzięki wsparciu firm: Koszule na miarę – Teodor Stolarek, Stoncar Autosklep i Serwis, Hi-Technik – Prace Wysokościowe, Twoje Przestrzenie – Ośrodek Działań Twórczych i Rekreacyjnych.
Zapraszamy na nasz profil na facebooku @StolarekRallyTeam

inf.pras.