Wysokie loty nad MotoParkiem

Bezchmurne niebo, lśniące wozy i tumany kurzu – tegoroczna runda Rallycross Cup zapewniła zawodnikom maksimum jazdy i emocji. Bojowe nastroje miał również zespół Subaru Poland RC Team, który po raz pierwszy startował w najmocniejszej  Dywizji I.

Mimo wakacyjnej pory i bezlitosnego słońca, na toruńskim torze MotoPark 3. sierpnia zameldowało się 15. właścicieli elektrycznych maszyn gotowych stoczyć bój bok w bok w ramach towarzyskiej rundy Rallycross Cup. Trasa wyścigu została wydłużona i biegła dwoma torami – „Słomczynem” i „Toruniem”, zapewniając kierowcom zmienne warunki przyczepności – z asfaltu na szuter i sypki piasek. Organizatorzy dodali też elementy „wyskokowe”, ustawiając na najdłuższej prostej rajdową hopę. Widowiskowej jazdy i wysokich lotów z pewnością w tym dniu nie brakowało.

Bojowe nastroje przed startem w sierpniowych zawodach miał zespół Subaru Poland RC Team. Wszystko za sprawą zmian, jakie zaszły pod maską Subaru Imprezy.

Na wakacje postanowiliśmy zamontować w naszym Subaru najmocniejszy silnik bezszczotkowy o oznaczeniu 10.5T. Czyli po prostu zrobić z Imprezy rasowego „wurca”. Teraz auto przyspiesza w mgnieniu oka i osiąga prędkości rzędu 60-70 km/h. W takiej konfiguracji chcieliśmy sprawdzić się na ciasnym i technicznym torze rallycrossowym i powalczyć z „dorosłymi” i bardziej doświadczonymi kierowcami – mówi Michał Jasiński, kierowca Subaru Poland RC Team.

Początek niedzielnych wyścigów był obiecujący. Choć czas uzyskany w treningu oficjalnym nie był imponujący, to jednak kierowcy SPRCT udało się już w pierwszym biegu kwalifikacyjnym wyprzedzić wielokrotnego mistrza, Radka „Rekina” Schenkera. Później, niestety, przyszły pechowe chwile.

W drugim biegu urwałem drążek kierowniczy, a w kolejnym odpadło przednie koło – trochę dużo tego pecha jak na jeden dzień – ze smutkiem relacjonuje Michał Jasiński. – Na szczęście rajdówkę ubezpiecza nam firma CUK, więc nie martwimy się o jej szybką naprawę (uśmiech). Gdy nie było już szans na walkę o podium, postanowiłem chociaż dać radość kibicom. Nasze Subaru skakało chyba najwyżej ze wszystkich aut, a większość szutrowych nawrotów jechałem w efektownym poślizgu. Kibice przy torze wołali wtedy „O, jak ten pan fajnie jeździ, jak to auto wysoko leci”. Zamiast pucharów i finału była więc radość z jazdy.

Mimo kłopotów technicznych, debiut za sterami dużo mocniejszej wersji Subaru Imprezy zespół zalicza do udanych. Auto prowadziło się dużo pewniej i przewidywalniej, a nadmiar mocy pozwalał na skuteczne wychodzenie z opresji czy „składanie się” do zakrętów na luźnych nawierzchniach. Podpatrując choćby szkołę jazdy Huberta Ptaszka, który okazjonalnie wsiada do auta S2000, aby potem wrócić do swojej rajdowej Fiesty R2, jazda mocniejszym autem pozwala nauczyć się wyższych prędkości i odpowiednich ruchów w kierowaniu. Wracając potem do swojej słabszej rajdówki, wszystko wydaje się wolniejsze i spokojniejsze, dzięki czemu zdobyte doświadczenie w „wurcu” można efektywnie wykorzystać w niższej klasie.

Zespół Subaru Poland RC Team wystąpił w tym dniu jeszcze w jednej roli – sponsora Pucharu Debiutanta. Chcąc zachęcić młodych pasjonatów modelarstwa do startów w zawodach, przygotował specjalny, okazały puchar, który powędrował do Kamila Jurkiewicza, najlepszego kierowcy startującego po raz pierwszy w toruńskich zawodach. Mieszkaniec Lubicza, za kierownicą wynajętego od zespołu SPRCT modelu, zajął również 5. miejsce. Warto dodać, że Kamil dotarł aż do finału B, awansując do niego po wygranej w finale C. Mamy nadzieję, że ziarenko rajdowej pasji RC zostało zasiane i Kamila zobaczymy już we wrześniu na kolejnych zawodach.

Po wakacjach rajdówka Subaru Poland RC Team powróci do swojej pierwotnej specyfikacji S1600. Zespół zobaczymy na odcinkach specjalnych już 7. września, podczas 8. Rajdu TKM rozgrywanego na parkingu C.H. Plaza.

Zespół SPRCT wspierają: Subaru Import Polska, CUK Ubezpieczenia, REMUS Polska, ŚwiatReklamy, magazyn WRC, MotoFakty.pl, Rally and Race.

 

inf.  pras.
Fot. Subaru Poland RC Team

Dodaj komentarz