24-godzinny wyścig skończył się okrążenie za wcześnie

Fot. IMSA

Sezon wyścigów prototypów rozpoczął się w miniony weekend od 24-godzinnego wyścigu na torze Daytona. Walka o zwycięstwo na Florydzie wielokrotnie w ostatnich latach rozstrzygnęła się na ostatnim okrążeniu, jednak nie tym razem…

Ostatniego okrążenia po prostu nie było. Ku zdziwieniu i konsternacji wszystkich, flaga w szachownicę została pokazana na półtorej minuty przed upływem 24 godzin i tegoroczny wyścig na zawsze zostanie zapamiętany jako «23 godziny i 58 minut Daytona».

Jak często bywa w takich sytuacjach, zwycięskie Porsche 963 pokonało jeszcze jedno okrążenie dla pewności, jednak wyścig był już zakończony. Niemiecka marka w dość dziwnych okolicznościach świętowała swoje pierwsze od 11 lat zwycięstwo, a reprezentujący ją Team Penske drugi triumf, po 55-letniej przerwie.

O ile tym razem nie było mowy o bezpośredniej walce o zwycięstwo do samej mety – różnica pomiędzy pierwszą dwójką wynosiła bowiem ponad dwie sekundy – przedwczesne zakończenie wyścigu pozbawiło szansy polskiego zespołu Inter Europol Competition na walkę o podium w klasie LMP2. Tom Dillmann w prototypie przygotowywanym przez PR1/Mathiasen Motorsports finiszował zaledwie 0,293 sekundy za Felipe Fragą z konkurencyjnego zespołu Riley i nie miał możliwości zaatakowania na ostatnim okrążeniu.

Dopiero dzień po zawodach organizatorzy przyznali się do błędu, wyjaśniając, że nastąpił on już wcześniej, gdy dyrekcja wyścigu omyłkowo ogłosiła ostatnie okrążenie na trzy minuty przed upływem czasu. Od tej decyzji nie było już odwrotu i tak wyścig zakończył się, gdy na zegarze pozostała minuta i 35 sekund. Nie ma jednak mowy o podważeniu wyników, bowiem regulamin przewiduje dokładnie taką okoliczność i mówi jasno, że nawet omyłkowe pokazanie flagi w szachownicę kończy wyścig.

Podobna zasada funkcjonuje na całym świecie, a tego typu wpadki zdarzają się nawet na poziomie Formuły 1 – jednym z najbardziej pamiętnych incydentów było Grand Prix Kanady 2018, kiedy to modelka Winnie Harlow wymachała zwycięzcę wyścigu aż o dwa okrążenia za wsześnie. FIA po tamtym zdarzeniu wprowadziła „elektroniczną” flagę w szachownicę, która miała pierwszeństwo nad tą rzeczywistą, lecz wycofano się już z tego rozwiązania i zaakceptowano, że tego typu pomyłki są częścią sportu.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.