Al-Attiyah na pustynnym bulwarze

W związku z opadami deszczu, organizatorzy podjęli decyzję o zmianie trasy etapów 7. i 8.  Dla motocyklistów i quadowców sobotni etap został odwołany – pojadą oni dojazdówką do Ad-Duwadimi. W niedzielę pokonają odcinek specjalny, który był zaplanowany na sobotę, ale skrócony do 345 km. Dla załóg samochodów i ciężarówek, a także dla Dakar Classic etapy 7. i 8. będą zamienione kolejnością – pojadą oni najpierw z Rijadu do Ad-Duwadimi, a następnego dnia z powrotem do Rijadu. Ponieważ będzie to nieplanowany etap maratoński, za metą pierwszej jego części organizatorzy zaplanowali dwugodzinną strefę serwisową, gdzie załogi będą mogły skorzystać z pomocy mechaników.

W centrum uwagi

Wyruszając na południowy wschód od Ha’il, zawodnicy zmierzyli się na szóstym etapie z odcinkiem specjalnym skróconym do 357 km. Trasa była piaszczysta, ale wcześniejsze deszcze ułatwiły pokonanie jej, zwiększając twardość podłoża. Jednak wydmy czyhały na nie dość ostrożnych. Nawet tak doświadczeni kierowcy, jak Stéphane Peterhansel i Carlos Sainz popełnili błędy! Pilot pierwszego z nich trafił do szpitala, a auto drugiego do serwisu, a obie załogi straciły nadzieję na zwycięstwo. Popis umiejętności dali zwycięzcy odcinka Luciano Benavides oraz Nasser Al-Attiyah. Polacy spisali się w piątek na medal, a nawet dwa medale – bracia Marek i Michał Goczałowie zajęli dwa pierwsze miejsca w klasie T4.

Dzień w skrócie

Po sześciu etapach czołowa siódemka motocyklistów mieści się w zaledwie 13 minutach. Luciano Benavides odniósł w piątek swoje pierwsze zwycięstwo etapowe w karierze, a jego kolega z zespołu Skyler Howes zajął  drugie miejsce i umocnił się na prowadzeniu w rajdzie. Dwaj byli zwycięzcy Dakaru Toby Price i Kevin Benavides zajmują dwa kolejne miejsca i pozostają groźnymi rywalami dla wąsatego Amerykanina.

Tymczasem liderowi samochodowej stawki Nasserowi Al-Attiyah ubywa rywali. Pasjonujący pojedynek Katarczyka ze Stéphanem Peterhanselem został brutalnie przerwany na 212. kilometrze. „Mister Dakar” zaliczył niefortunny skok z wydmy, a jego pilot Edouard Boulanger odniósł kontuzję pleców podczas twardego lądowania, na szczęście niezbyt poważną. Chwilę później podobną przygodę miał na tej samej wydmie Carlos Sainz, który przez większość dnia próbował naprawić auto, ale ostatecznie musiał poczekać na pomoc ciężarówki serwisowej. W tej części odcinka uszkodził samochód także Yazeed Al-Rajhi. Jednak pech Saudyjczyka nie zepsuł humoru zespołowi Toyoty. Nasser Al-Attiyah dał popis kunsztu jazdy po bezkresnej pustyni, jakby po pustynnym bulwarze, a jego kolega z zespołu Henk Lategan został nowym wiceliderem rajdu. Za nimi znajdują się dwie kolejne załogi w Toyotach Hilux – debiutujący w Dakarze Brazylijczyk Lucas Moraes oraz dakarowy weteran Giniel de Villiers. Pustynna trasa okazała się sprzyjająca także dla Kuby Przygońskiego – polski kierowca zajął 8. miejsce.

Po przybyciu do stolicy Arabii Saudyjskiej Alexandre Giroud ma aż 43 minuty przewagi nad drugim w stawce quadów Francisco Moreno Floresem. Najszybszy był na etapie Manuel Andújar. Niestety, jedyny Polak w stawce Kamil Wiśniewski nie miał okazji powalczyć z rywalami na tym etapie. W czwartek złamał dwa palce podczas wywrotki i nie stanął na starcie piątkowego etapu.

Lider klasy T3 Guillaume de Mevius wywalczył pierwsze w tym roku zwycięstwo etapowe i powiększył przewagę nad Austinem Jonesem, ale jego przewaga nad Amerykaninem wynosi niespełna 9 minut.

W T4 wciąż na prowadzeniu znajduje się Rodrigo Luppi de Oliveira, ale w czwartek bracia Marek i Michał Goczałowie zajęli dwa pierwsze miejsca w takiej właśnie kolejności. Polscy kibice mogli mieć nadzieję na całe podium w biało-czerwonych barwach, niestety, w Can-Amie Eryka doszło do uszkodzenia układu kierowniczego. Junior klanu stracił ponad 13 minut do ojca, ale i tak zajął wysokie 7. miejsce, spadając jednak na 4 pozycję w klasyfikacji. Marek Goczał i Maciej Marton awansowali na 3. lokatę, a Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk pozostają na 6. pozycji.

W rywalizacji ciężarówek doszło do pokoleniowej zmiany warty, bo swoje pierwsze zwycięstwo etapowe zdobył Mitchel van den Brink, syn dakarowego weterana Martina van den Brinka. Tuż za nim, zaledwie z 45-sekundową stratą, finiszował Janus van Kasteren z polskim mechanikiem Darkiem Rodewaldem w kokpicie. W generalce nadal przewodzi Aleš Loprais przed Martinem van den Brinkiem i van Kasterenem. Na 12. miejscu jest Tomaš Vratny, pilotowany przez Bartka Bobę, z 14. czasem na etapie.

Ciekawostka dnia

Od ostatniego zwycięstwa etapowego Husqvarny minęły dwa lata – dwie wygrane zaliczył Pablo Quintanilla w 2020 roku. Teraz zafundował je zespołowi Luciano Bemavides, zwiększając ich liczbę do 12. Dla Argentyńczyka jest to pierwsze etapowe zwycięstwo w Dakarze. Co więcej, Skyler Howes zapewnił Husqvarnie dublet 1-2. Amerykanin utrzymał prowadzenie w rajdzie. Być może Husqvarna, marka zakupiona w 2013 przez Pierer Group, będącą właścicielem KTM, będzie mogła świętować 10. rocznicę przejęcia, wygrywając Dakar. „Husky” może być następcą GasGas, triumfującego w zeszłym roku, która to marka jest najmłodszym dzieckiem w grupie. Husqvarna zapisałaby się w ten sposób w historii jako 7. konstruktor wygrywający Dakar.

Dramat dnia

O tym dniu zespół Audi wolałby zapomnieć. Do tej pory team wierzył w pierwsze w historii zwycięstwo pojazdu elektrycznego w Dakarze. Łańcuch wydm w połowie szóstego etapu, to sceneria jak ze snu, która jednak stała się koszmarem. Stéphane Peterhansel, a następnie Carlos Sainz zapłacili za swoje ambicje niekontrolowanymi akrobacjami, niweczącymi ich nadzieje. W wyniku wypadku kontuzji pleców doznał Edouard Boulanger, pilot „Petera”. Będący w szoku Peterhansel także został zabrany do szpitala na badania. Carlos Sainz i Lucas Cruz, stojący przed swoim uszkodzonym Audi RS Q e-tron E2, mieli cały dzień na rozmyślanie o swoim nieszczęściu wśród wydm, czekając na ciężarówkę serwisową. Smak porażki będzie cierpki, ale przynajmniej widok był ładny…

 

Liczba dnia: 20

Dakar często jest imprezą rodzinną. W kategorii SSV dobrze bawi się rodzina Goczałów, a w klasyfikacji ciężarówek familia van den Brink. Martin van den Brink jest jednym z filarów tej kategorii od wielu lat. Łącznie z edycją 2023, ma na swoim koncie 15 startów. Z takim dorobkiem najbardziej prestiżowy rajd świata staje się pasją dla całej rodziny. Syn Martina, 20-letni obecnie Mitchel, w 2019 w wieku 16 lat uzyskał prawo do pierwszego startu w Dakarze w roli pilota ojca. Potem musiał czekać do „osiemnastki”, aby zasiąść za kierownicą. W 2021 zajął 19. miejsce, a rok później wrócił po więcej – i tak się stało, bo zajął 10. pozycję. W tym tempie powinien w tym roku spisywać się jeszcze lepiej i… właśnie to zrobił! Wygrał swój pierwszy etap, zostając najmłodszym zwycięzcą etapowym w kategorii, która wymaga wyjątkowej dojrzałości. Tym sposobem młody kierowca, który dzień przed zakończeniem Dakaru będzie obchodził 21. urodziny, ma już na koncie połowę sukcesów swojego ojca!

 

Mistrzostwa Świata w Rajdach Terenowych W2RC:

Husqvarna i KTM znajdują się na podium Dakaru po sześciu etapach, ale w odstępie 13 minut znajduje się też trzech zawodników Hondy. Liczebność stała się specjalnością „skrzydlatej” marki, umożliwiając jej zwycięstwo w Mistrzostwach Świata wśród konstruktorów. W Rally2 Romain Dumontier dominuje w generalce nad Paolo Luccim – podobnie, jak na piątkowym etapie. W kategorii quadów Manuel Andújar wygrywając etap zbliżył się na 20 minut do Pablo Copettiego. Nasser Al-Attiyah ma wielką szansę na zwycięstwo w generalce samochodów, co da mu sporą liczbę punktów, ale systematycznie powiększa tę liczbę o etapowe zwycięstwa. W piątek dorzucił za trzecią wygraną kolejne 5 punktów. Austin Jones, lider kategorii T3, ma godzinę przewagi nad swoim bezpośrednim rywalem Sethem Quintero i prawie 2,5 godziny nad broniącym zwycięstwa „Chaleco” Lópezem. W T4 Rodrigo Luppi de Oliveira kontroluje powrót do formy zeszłorocznego zwycięzcy W2RC, Rokasa Baciuški, który na szóstym etapie odrobił jedynie 7 sekund. W kategorii ciężarówek Janus van Kasteren, debiutant w W2RC, wciąż jest zagrożony przez Martina Macíka, zaś zeszłoroczny zwycięzca, Kees Koolen, znajduje się na 3. miejscu ze stratą 20 minut.