Antoni Kugacz gotowy na kolejną rundę RMC Poland

Po rewelacyjnej, zakończonej czwartym miejscem rundzie Rotax Max Challenge Poland na Autodromie Słomczyn, Antoni Kugacz za kilka dni ponownie pojawi się na torze kartingowym, by wziąć udział w tej serii wyścigowej. Tym razem areną zmagań podczas szóstej, przedostatniej rundy tego sezonu będzie Tor Poznań – a ściślej: jego kartingowa nitka, na której w czerwcu rozgrywane były Kartingowe Mistrzostwa Polski. Kierowca zespołu BLUE Racing patrzy na czekające go w najbliższych dniach wyzwania z optymizmem.

Półfinał na Le Mans, czwarte miejsce na Autodromie Słomczyn, ósme miejsce w RMC Central Europe na Torze Bruck – w minionych tygodniach Antoni Kugacz wyraźnie podkreślał swoje tempo w zawodach Rotax Max Challenge, rozgrywanych nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Już z kilka dni 16-letni zawodnik stanie przed kolejną szansą na doskonały rezultat. Co więcej – na torze, który doskonale zna choćby z tegorocznej rundy Kartingowych Mistrzostw Polski.

Składający się z ośmiu zakrętów, mierzący 1480 metrów tor oferuje kierowcom osiem zakrętów, a jego szerokość (12 metrów) pozwala na walkę w kilku liniach przejazdu. Co więcej – proste sprzyjają pojedynkom koło w koło aż do samego punktu hamowania, dzięki czemu obiekt ten bez cienia wątpliwości należy do najbardziej wymagających torów, znajdujących się w Europie Środkowej. Cel jest jednak jeden – zebrać jak najwięcej punktów, by wskoczyć do czołowej trójki w klasyfikacji generalnej sezonu. Obecnie Antoni Kugacz zajmuje czwartą pozycję z dorobkiem 229 punktów i zaledwie pięcioma punktami straty do poprzedzającego go rywala.

„Nie ukrywam, że moim celem na sezon 2026 jest podium w klasyfikacji generalnej kategorii DD2 Max. Brakuje mi obecnie zaledwie kilku punktów do zajęcia trzeciego miejsca, a wiem, że moja forma i tempo pozwalają na przekucie tego marzenia i celu w realny wynik. Mam nadzieję, żę Tor Poznań okażę się łaskawy, a pogoda nie przeszkodzi w wykręceniu rezultatu, dającego awans w górę tabeli. Mam jednak świadomość, że konkurenci także będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, dlatego wszystko jest możliwe. Zachęcam do kibicowania na torze lub przed ekranami i trzymania za mnie kciuków” – podkreśla Antoni Kugacz.