Będzie rewolucja w formacie WRC? Padła propozycja

Fot. Toyota Gazoo Racing WRT

Rajdy Mistrzostw Świata WRC, jakie znamy od 20 lat, mogą odejść w zapomnienie. Propozycja zmiany formatu będzie omówiona podczas kolejnego posiedzenia Komisji Rajdowych Mistrzostw Świata FIA 22 września.

Stosowany obecnie format nazywany «koniczyną» został wdrożony przez ówczesnego promotora Davida Richardsa na początku 21. wieku i zakłada skupienie całego rajdu wokół jednego parku serwisowego.

Odpowiedzialna za organizację mistrzostw firma WRC Promoter proponuje jednak powrót do mobilnych serwisów, tak aby auta nie wracały do bazy w połowie etapu i na jego zakończenie.

„Jesteśmy w pełni otwarci na zmianę konceptu jednego parku serwisowego” – powiedział dyrektor ds. zawodów WRC Promoter Simon Larkin.

„Może potrzebujemy model, w którym pewna ilość części i narzędzi może być transportowana albo wożona w samochodzie. Skoro dwóch mechaników jedzie na 15 minut do punktu montażu opon, a sama czynność zajmuje im cztery-pięć minut, to mogliby w tym czasie zrobić więcej i pomóc utrzymać samochody w rajdzie”.

Przy niewielkiej liczbie aut Rally1, liczne awarie i wycofania są problemem dla promotora. Podczas sierpniowej rundy w Finlandii do mety dojechało tylko pięć załóg czołowej klasy. Samochodów WRC w najbliższym czasie nie przybędzie, stąd próby zwiększenia liczby możliwych punktów obsługi.

Długie etapy mogą zniknąć

Larkin zapowiada też większe urozmaicenie rajdów, które obecnie nie różnią się od siebie harmonogramem. WRC brałoby w tym momencie przykład chociażby z Formuły 1, która w ostatnich latach chętnie eksperymentuje z ilością wyścigów podczas weekendu czy zasadami kwalifikacji.

„Czy powinniśmy rozpoczynać etap o 7:08 rano i kończyć o 20:08 wieczorem? Myślę, że możemy tak robić na niektórych rundach, ale czy powinno to być normą, zwłaszcza w Europie? Nie sądzę, że to realistyczna opcja na przyszłość. Jesteśmy niemiecką firmą i obowiązuje nas niemieckie prawo, podobnie jak Hyundaia. W Finlandii mają podobnie restrykcyjne przepisy prawa pracy dotyczące długości dni roboczych”.

„Myślę, że Monte Carlo to jeden z tych rajdów, gdzie zawsze będziemy chcieli być na limicie – długie dni są znakiem rozpoznawczym tej rundy. Czy w Chorwacji jest tak samo? Pewnie nie. Litwa tak samo. Myślę, że możemy stworzyć inny styl dla tych wydarzeń, aby lepiej dostosować się do potrzeb rynku i tego, co chcemy przedstawić”.

„Jeśli pomyślimy o sezonie jak o książce, chcemy, aby każdy z 14 rozdziałów był wyjątkowy na swój sposób. Nie jesteśmy wyścigami torowymi. Jeździmy w terenie krajów, które odwiedzamy i myślę, że możemy dopasować się do ich charakteru i stworzyć coś wyjątkowego”.

Gdyby miało dojść do zmiany formatu, musiałyby one zostać uzgodnione do końca września i ratyfikowane przez Światową Radę Sportów Motorowych FIA WMSC 19 października. Umożliwiłoby to przeprowadzenie eksperymentów w sezonie 2024 przed zmianą regulaminu na kolejny rok.