czwartek, 22 kwietnia, 2021
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona główna Rajdy CIAO, ITALIA! – Kamena Rally Team wraca z Italian Baja z wygraną

CIAO, ITALIA! – Kamena Rally Team wraca z Italian Baja z wygraną

Załoga Kamena Rally Team wystartowała w Italian Baja z jasno sprecyzowanym celem – wygrać. Pomimo tego, że włoski rajd okazał się trudny, a do tego pojawiły się kłopoty techniczne, Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz wracają z Włoch ze zwycięstwem wśród UTV i wysoką pozycją w klasyfikacji generalnej rajdu. Aż żal powiedzieć: „Ciao, Italia!”

Rozegrana w dniach 21-23 czerwca w okolicach Pordenone Italian Baja była kolejnym zagranicznym rajdem z udziałem zawodników Kamena Rally Team. Dla nich był to nowy rajd, więc niecierpliwie czekali na tę włoską przygodę, Cel jednak mieli ten sam, co na każdym rajdzie – zwycięstwo. Tu stawką był przede wszystkim komplet punktów w klasyfikacji Mistrzostw Strefy Europy Centralnej FIA-CEZ. Przed rajdem Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz byli liderami tej klasyfikacji. W Italian Baja nie dali szans swoim rywalom, pewnie zwyciężając w grupie TM (SSV). Mało zabrakło do tego, by wygrali także w generalce Mistrzostw Włoch. Na piątkowym prologu w całym rajdzie, łącznie z z zawodnikami startującymi w Pucharze Świata, jedynie polski czempion, Kuba Przygoński, zanotował lepszy czas niż duet Białkowski / Baśkiewicz. Po trzech sobotnich oesach załoga Kamena Rally Team nie pozostawiała włoskim mistrzom złudzeń co do tego, kto w tym rajdzie jest najszybszy – to właśnie Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz byli liderami klasyfikacji generalnej Mistrzostw Włoch. Dopiero problemy mechaniczne na ostatnim oesie rajdu odebrały polskiemu duetowi szansę na wygraną w generalce. Najważniejszy cel, czyli wygrana w grupie TM, został jednak zrealizowany.

– Dzisiejszy dzień miał być tylko odpoczynkiem i zwykłym przejazdem, a okazało się, że na 30 km nasz pojazd odmówił posłuszeństwa – skrzynia biegów niestety się skończyła i resztę oesu dojechaliśmy z prędkością 30 km/h. Jednak udało się ukończyć, mamy pierwsze miejsce w naszej grupie, 6 w generalce. Niestety spadliśmy z pierwszego, ale to jest taki sport – mówił na mecie rajdu Tomasz Białkowski.

Rajd ogólnie okazał się w tym roku bardzo trudny – wiele załóg nie dotarło do mety. Przysłużyły się temu między innymi obfite deszcze padające we Włoszech przed rajdem, które skutkowały powodziami. Organizatorzy obawiali się nawet konieczności odwołania imprezy lub skrócenia odcinków, ale udało się przeprowadzić rajd na pełnej zaplanowanej trasie. Trasa po deszczach, które nie oszczędziły także zawodników w dwóch pierwszych dniach rajdu miejscami była śliska, a rzeki, które wielokrotnie przekraczali, dość głębokie. Wielu zawodników, także tych z czołówki Pucharu Świata, borykało się tu z problemami. Załodze Kamena Rally Team przez większą część rajdu udało się tych problemów unikać, dopiero ostatni oes przyniósł wspomnianą awarię skrzyni biegów. Mimo to Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz wracają z Włoch z pucharem za wygraną w grupie TM i kompletem punktów FIA-CEZ, a także ze świetnymi humorami i jeszcze lepszymi wspomnieniami.

– Italian Baja zapamiętamy przede wszystkim jako świetny rajd z fantastycznymi plenerami. Trasa rajdu jest naprawdę piękna, choć także wymagająca, pomimo tego, że w sumie składa się z jednego oesu pokonywanego kilkukrotnie w obu kierunkach. Może to i dobrze, bo można się nacieszyć tymi krajobrazami. Jeszcze lepsza była atmosfera wśród polskich załóg – ten klimat udało się stworzyć połączonymi siłami ekip Japa Team i Walterteam oraz naszej, byliśmy tu naprawdę trochę jak „polska mafia”. Bardzo dziękujemy też naszemu polsko-włoskiemu przyjacielowi Marko Monte, który świetnie się wpisał w tę atmosferę i służył nam wszelką pomocą. To wszystko się złożyło na naprawdę fantastyczny klimat tego rajdu. Aż żal mówić „Ciao, Italia!” – mówi Dariusz Baśkiewicz.

Czas jednak wrócić do domu, wbić kolejną pinezkę na rajdowej mapie i postawić zdobyte we Włoszech puchary na półce. Przed Tomaszem Białkowskim i Dariuszem Baśkiewiczem bowiem następna południowoeuropejska przygoda – rajd Baja Aragon, który rozegrany będzie w dniach 25-27 lipca w Hiszpanii. Zatem „Ciao, Italia!” – „Hola, España!”

inf.pras.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Rajd Chorwacji 2021: Najlepsze akcje z odcinka testowego

Odcinek testowy o długości 4,6 km, przebiegający koło średniowiecznego zamku Medvedgrad wygrał ostatecznie Elfyn Evans. Tuż za...

BEST of – 1 runda Time Attack Poland

Najciekawsze przejazdy i sytuacje podczas 1 rundy Time Attack Poland na torze Jastrząb

Rajd Chorwacji: wrażenia Kajetanowicza przed porannymi odcinkami

Rajdowe Mistrzostwa Świata po raz pierwszy zawitają na asfaltowe drogi Chorwacji. Właśnie od tej rundy swój sezon...

Avalon Extreme Racing rusza za granicę

Zespół Avalon Extreme Racing Team przedstawił plany startów na sezon 2021. Po raz pierwszy wyruszy poza granice...

McLaren sprzedał swoją siedzibę, ale nie wyprowadza się z Woking

Przeżywający kłopoty finansowe McLaren, kilka miesięcy temu wystawił na sprzedaż swoją ultranowoczesną siedzibę w Woking w Anglii....

NAJPOCZYTNIEJSZE

Rajd Monte Carlo 2021: Szykana i tablica w miejscu wypadku Tanaka

Podczas tegorocznej edycji Rajdu Monte Carlo organizatorzy przewidzieli kilka ważnych zmian. Jedną z nich są specjalne środki ostrożności w miejscu ubiegłorocznej kraksy Tanaka. W tym...

Jakub Brzeziński wraca do ścigania i wsiada do Rally4!

„Colin”, czyli Jakub Brzeziński, po roku przerwy od regularnych startów wraca w wielkim stylu. Mistrz Polski w klasie 4WD opowiedział nam o swoich szczegółowych...

Kto i czym pojedzie w RSMP, czyli co już wiemy o roszadach wśród polskich kierowców

Sezon RSMP 2021 rusza za nieco ponad trzy miesiące, ale niektórzy kierowcy już przedstawili swoje częściowe plany na tegoroczny rok zmagań w krajowym czempionacie. Adrian...

Mariusz Pelikański wraca za kierownicę – pojedzie w Wałbrzychu autem wybranym przez… kibiców

Mariusz Pelikański, mistrz Peugeot Cup z sezonu 2003 wystartuję podczas jednej z amatorskich imprez organizowanych przez grupę Walim Rajdowy. Znanego „Pelikana” zobaczymy na Wałbrzyskim...