Zespół Haas F1 postanowił nie wdrażać zmiany w przednim zawieszeniu, mimo że ich główny dostawca części, Ferrari, zdecydował się na nową konstrukcję w sezonie 2025. To posunięcie może mieć istotne konsekwencje dla obu ekip, szczególnie w kontekście rywalizacji w środku stawki.
Zachowanie dotychczasowego zawieszenia
Szef zespołu Haas, Ayao Komatsu, w rozmowie z mediami potwierdził, że amerykański zespół pozostanie przy dotychczasowym układzie typu pushrod. Tymczasem Ferrari planuje przejść na konstrukcję typu pullrod, podobną do tej, z której z sukcesem korzystały Red Bull i McLaren w sezonie 2024.
Komatsu wyjaśnił, że decyzja o rezygnacji z nowego zawieszenia została podjęta na podstawie szczegółowej analizy technicznej. Zespół doszedł do wniosku, że kontynuacja rozwoju obecnej konstrukcji pozwoli uniknąć krótkoterminowych strat w wydajności aerodynamicznej, co mogłoby być kosztowne na początku sezonu.
„Przeprowadziliśmy dokładne badania i doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie kontynuować rozwój z obecnym zawieszeniem. To dało nam pewność, by podjąć taką decyzję” – stwierdził Komatsu.
Wpływ decyzji na Haasa
Haas, mimo zachowania dotychczasowego układu zawieszenia, wprowadza inne zmiany inspirowane konstrukcją Ferrari. Zespół modyfikuje obszar wokół kokpitu oraz skraca tylną część samochodu, aby zmieścić się w limicie 3600 mm długości osi.
Kluczowe dla Haasa jest utrzymanie stabilnej formy w środku stawki, gdzie rywalizacja o punkty i nagrody finansowe jest niezwykle zacięta. Zespół nie może sobie pozwolić na utratę cennych wyścigów na dostosowywanie ustawień nowej konstrukcji. Wyniki będą kluczowe również w kontekście przyszłych inwestycji i planów rozbudowy bazy zespołu.
Ryzyko i potencjał dla Ferrari
Dla Ferrari zmiana zawieszenia to krok, który może zwiększyć elastyczność w regulacji wysokości prześwitu, co ma kluczowe znaczenie dla wydajności w erze obecnych przepisów. W sezonie 2024 zespół z Maranello borykał się z problemami związanymi z aerodynamiką po wprowadzeniu nowej podłogi w Hiszpanii. Samochód tracił stabilność w szybkich zakrętach, co wpłynęło na spadek pewności kierowców.
Ferrari ryzykuje jednak, że zmiana konstrukcji zawieszenia może wymagać czasu na optymalizację, co w krótkim terminie może przynieść więcej strat niż korzyści. Pomimo dużych zasobów technicznych i kadrowych, Ferrari musi uniknąć błędów, które kosztowały je utratę tytułu konstruktorów na rzecz McLarena w ubiegłym roku.
Strategiczna perspektywa na 2025 rok
Dla obu zespołów decyzje dotyczące konstrukcji na 2025 rok mają duże znaczenie w kontekście planowanej zmiany przepisów na sezon 2026. Ferrari stara się zbalansować potrzebę osiągnięcia sukcesu w 2025 roku z ryzykiem utraty konkurencyjności przed kolejną dużą rewolucją technologiczną. Z kolei Haas stawia na stabilność i rozwój obecnej koncepcji, aby maksymalnie wykorzystać potencjał już sprawdzonego rozwiązania.
Czy strategia każdego z tych zespołów przyniesie oczekiwane efekty? Przekonamy się, gdy nowy sezon rozpocznie się na dobre.










