Finałowa runda Mistrzostw Węgier, Zemplen Rally, decydowała o personaliach tegorocznych czempionów. Faworytami do wiktorii byli ulubieńcy kibiców – Miklos Csomos oraz Atilla Nagy. Niestety, „Mixi” popełnił błąd na trzeciej próbie, tracąc nadzieję na triumf… Węgier postanowił podzielić się onboardem z feralnego wypadku.
Przed finałową odsłoną Mistrzostw Węgier, Zemplen Rally 2024, liderami „generalki” byli Miklos „Mixi” Csomos i Atilla Nagy. Reprezentanci HRT Racing Kft wygrali aż trzy imprezy, mając na koncie 157 punktów. Ze względu na dodatkowy współczynnik punktowy Rajdu Zemplen (x1,5), szanse na madziarskie laury mieli jeszcze Frigyes Turan, Adam Velenczei oraz Gabor Nemet. Wydawało się, że tyko kataklizm odbierze „Mixiemu” jego premierowy, długo wyczekiwany tytuł. Owy kataklizm wydarzył się już na trzecim odcinku specjalnym…
Pretendenci do tytułu piastowali wysoką, drugą pozycję, która w zupełności wystarczyłaby do otwarcia mistrzowskich szampanów… Csomos i Nagy popełnili jednak koztowny błąd – najpierw stracili panowanie nad samochodem, a po chwili z impetem uderzyli w drzewa. Samochód został poważnie uszkodzony, jakakolwiek naprawa nie wchodziła w rachubę… Krótko mówiąc, ulubieńcy węgierskiej publiczności odpadli z wyścigu o premierowe złoto.
Zobacz też: Kowalczyk i Hryniuk spełnili marzenia. Zielona Oliwka mistrzem Polski
Ze zwycięstwa w Zemplen i tytułu mistrza Węgier cieszył się Adam Velenczei (na prawym fotelu zasiadł Viktor Ban, wcześniej etatowym „umysłowym” był Zsolt Vansza). 32-latek wywalczył swój pierwszy, domowy laur, meldując się na mecie z zapasem aż pół minuty.

„Mixi” – węgierski dzwonnik z Notre-Dam
Csomos zapracował sobie na łatkę rajdowego „dzwonnika” – nie bez kozery po wpisaniu jego imienia i nazwiska w wyszukiwarkę od razu pojawia się proponowane słowo „crash”. Istotnie, Miklos często kończy rywalizację poza drogą, „kasując” następne egzemplarze Fabii Rally2 evo. Poza kraksą w finałowej rundzie mistrzostw Węgier, wspomnieć można jego dwa, potężne „dzwony” na Rajdzie Wysp Kanaryjskich (uderzenie w dom w 2024 i rozpołowienie samochodu w 2023). Patrząc na ostatnie lata, „Mixi” wypracował ponurą średnią dwóch „odpisanych” samochodów na sezon. To dość problematyczna statystyka.
Przeczytaj również: Nowy załącznik „K”. FIA wskrzesza motorsportowe potwory
Jaka przyszłość czeka bohatera niniejszego artykułu? Nie jest żadną tajemnicą, iż Miklos Csomos realizuje swoją pasję dzięki wsparciu kibiców. Ci stanowią istotne wsparcie jego motorsportowego budżetu, pomagając w kryzysowych sytuacjach (na przykład poprzez zbiórkę pieniędzy na odbudowę samochodu). A jak będzie teraz? Cóż, „Mixiego” czekają teraz trudne tygodnie, a sam zainteresowany nie wie jeszcze jakie kroki powinien podjąć.
Więcej przepełnionych motorsportem materiałów znajdziecie naturalnie na rallyandrace.pl.
Przy okazji, zachęcamy do zakupu… najnowszego, 45. numeru magazynu Rally and Race. Znajdziecie w nim wszystkie, najciekawsze informacje ze świata motorsportu. Od rajdów, przez wyścigi torowe, górskie, F1, po cross country, drift, simracing, rallycross czy karting. W Wasze ręce oddajemy przeszło 150 stron, przesiąkniętych emocjami z czołowych aren!






