Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski wygrali cztery z pięciu tegorocznych rund w swojej klasie, ale o mistrzostwo Polski muszą walczyć do końca. Przed Rajdem Wisły (18-19 września), kończącym sezon KIQ RSMP, 26-letni kierowca z Żar ma tylko pięć punktów przewagi nad najbliższym rywalem, przy 50 do zdobycia. Zwycięstwo w Beskidach zapewni mu tytuł w klasie 3 bez oglądania się na pozostałe wyniki.
Chorbiński i Chrzanowski (Renault Clio Rally3) rozpoczęli sezon KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski od wygranych w Rajdzie Świdnickim, Rajdzie Nadwiślańskim i Valvoline Rajdzie Małopolski. W każdej z tych rund zdobyli maksymalne 35 punktów: 30 za zwycięstwo w klasie i pięć za najlepszy czas na finałowym, dodatkowo punktowanym odcinku specjalnym, czyli Power Stage.
Serię przerwał Rajd Polski. Lubuski zawodnik walczył tam nie tylko o krajowe punkty, lecz również z czołówką mistrzostw Europy. Prowadził w kategorii ERC3, imponował tempem, ale wypadek na przedostatnim odcinku specjalnym pozbawił go szans na ukończenie zawodów. W sierpniowym Marma 35. Rajdzie Rzeszowskim wrócił na najwyższy stopień podium i ponownie zdobył komplet punktów. Do Wisły jedzie więc jako lider klasy 3, z dorobkiem 140 punktów. Jakub Ulanowski ma ich 135, a trzeci Marcin Górny – 103.
Co musi się stać, by tytuł trafił do kierowcy z Żar?
W finale sezonu do zdobycia jest więcej punktów niż podczas wcześniejszych rund. Punkty za miejsce w klasyfikacji rajdu będą mnożone przez 1,5, co oznacza 45 „oczek” za zwycięstwo. Kolejnych pięć można wywalczyć na Power Stage, a więc ostatnim odcinku specjalnym rajdu.
Dla Chorbińskiego i Chrzanowskiego najprostszy scenariusz to piąta tegoroczna wygrana w klasie. Zapewni im co najmniej 185 punktów i mistrzostwo niezależnie od rezultatów konkurentów na ostatnim odcinku. Tytuł pozostaje jednak w zasięgu również przy innym wyniku. W bezpośrednim pojedynku z Ulanowskim kierowca z Żar może pozwolić sobie na zdobycie o pięć punktów mniej. Przy remisie w końcowej tabeli rozstrzygać będzie liczba zwycięstw w rundach, a tych Chorbiński ma już cztery, podczas gdy Ulanowski – jedno.
Matematyczne szanse zachował także Górny, lecz jego strata do lidera wynosi aż 37 punktów. W Wiśle wystartuje z Mateuszem Martynkiem w Fordzie Fiesta Rally3. Takim samym modelem pojadą Ulanowski i Rafał Fiołek. Łącznie do rywalizacji w klasie 3 zgłoszono osiem załóg.
„Wiadomo, że jest to najważniejszy start w tym roku, jeśli chodzi o mistrzostwa Polski, bo właśnie w tej rundzie rozstrzygną się mistrzowskie tytuły. Nasze podejście jednak się nie zmienia: robimy swoje. Wszystkie emocje i myśli staram się odcinać i traktuję ten rajd po prostu jako kolejne wyzwanie” – mówi Michał Chorbiński.

Dwa dni testów i pełne skupienie
Przed decydującą rundą zawodnik z Żar zadbał nie tylko o przygotowanie samochodu. Odłożył obowiązki zawodowe, by skoncentrować się na rajdzie. Załoga ma za sobą dwa dni testów, podczas których dopracowywała ustawienia Clio pod kątem beskidzkich tras.
„Wydaje mi się, że do tego rajdu jesteśmy najlepiej przygotowani w tym roku. Nie tylko ze względu na samo przygotowanie do zawodów, ale też dlatego, że jestem wypoczęty, a obowiązki związane z pracą zostały odłożone na bok. Skupiamy się w stu procentach na rajdzie. Jesteśmy po bardzo udanych dwóch dniach testów, znaleźliśmy świetne ustawienia na charakterystykę odcinków, którą spotkamy w okolicach Wisły. Jesteśmy zatem gotowi do walki” – zapowiada Chorbiński.
Dodatkową pewność daje mu doświadczenie z Rajdu Polski. Choć lipcowy występ zakończył się bez punktów, porównanie z europejskimi rywalami wypadło obiecująco. Chorbiński i Chrzanowski wygrali siedem z dwunastu ukończonych prób w ERC3 (klasa dla samochodów Rally3) i przed wypadkiem prowadzili w tej kategorii.
„Rajd Polski był dla nas przełomowy. Dał nam dużo pewności, że praca, którą wykonujemy, prowadzi w dobrym kierunku, a nasze tempo jest europejskie. Odcinki momentami były też zbliżone do tych z Rajdu Wisły, więc z pewnością te kilometry oraz doświadczenie wykorzystamy już w ten weekend” – podkreśla kierowca.
Tempo, które dostrzegł Hołowczyc
Jazda Chorbińskiego w Rajdzie Polski zwróciła uwagę Krzysztofa Hołowczyca – trzykrotnego mistrza Polski i mistrza Europy z 1997 roku. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców nie ograniczył się do pochwał: po zawodach ogłosił, że Michał wystartuje w Marma 35. Rajdzie Rzeszowskim jako zawodnik Hołowczyc Racing.
„Ten gość ma naprawdę świetne tempo i ogromną determinację. Pamiętam, jak wiele lat temu walczyłem w Rajdzie Polski z Dieterem Deppingiem, a zadziorność w jeździe Michała bardzo przypomniała mi właśnie tamte czasy” – napisał Hołowczyc w mediach społecznościowych.
Dla Chorbińskiego zakończenie europejskiego występu było bolesne. Po wypadku nie szukał usprawiedliwień. – To mógł być dla nas idealny weekend, ale niestety popełniłem błąd, za który tym razem zapłaciliśmy bardzo drogo – przyznał we wpisie skierowanym do kibiców. Dziękował im również za doping i liczne wiadomości ze słowami wsparcia.
Sportowa porażka nie przekreśliła jednak wrażenia, jakie zrobił na Hołowczycu. „Bardzo się cieszę, że mogę wesprzeć takiego kierowcę. Trzymajcie za niego kciuki” – zachęcał mistrz Europy. Już w kolejnym starcie – podczas Marma 35. Rajdu Rzeszowskiego – Chorbiński i Chrzanowski zwyciężyli w klasie. Również do 70. Rajdu Wisły 26-latek jest zgłoszony jako reprezentant Hołowczyc Racing.
Clio, ale z techniką do międzynarodowej rywalizacji
Nazwa i sylwetka Renault Clio mogą kojarzyć się z miejskim samochodem. Wersja Rally3 powstała jednak z myślą o profesjonalnym sporcie. Ma napęd na cztery koła, turbodoładowany silnik o pojemności 1,3 litra i mocy 260 KM oraz pięciobiegową sekwencyjną skrzynię biegów. Załogę chronią klatka bezpieczeństwa, sportowe fotele i sześciopunktowe pasy.
Rally3 to kategoria techniczna wykorzystywana w ERC3 w mistrzostwach Europy oraz WRC3 w mistrzostwach świata. Samochodami tej samej kategorii rywalizują również uczestnicy Junior WRC. Chorbiński walczy więc o krajowy tytuł sprzętem pozwalającym także na konfrontację z zawodnikami światowego i europejskiego czempionatu.
Dla kierowcy z Żar nie jest to odległa perspektywa. Już w 2024 roku, podczas debiutu w mistrzostwach Europy w walijskim Rali Ceredigion, zajął drugie miejsce w ERC3. W tym samym sezonie wspólnie z Patrykiem Kielarem zdobył mistrzostwo Polski w klasyfikacji 2WD, obejmującej samochody z napędem na jedną oś. Teraz staje przed szansą na kolejny tytuł, tym razem za kierownicą rajdówki z napędem na cztery koła.
Rozstrzygnięcie w sobotę
Rajd Wisły będzie szóstą i ostatnią rundą sezonu KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Na załogi czeka 13 asfaltowych odcinków specjalnych o łącznej długości 112,94 km. Na piątek zaplanowano sześć prób, a na sobotę – siedem. Finałowy odcinek ORLEN VITAY Partecznik Power Stage (9,24 km) rozpocznie się 19 września o godz. 16:01. To ostatnia okazja do zdobycia punktów w tegorocznych mistrzostwach.
Chorbiński przystąpi do tego weekendu z największą liczbą zwycięstw w swojej klasie, ale z przewagą, która nie pozwala traktować tytułu jako formalności. Cztery wygrane zbudowały jego pozycję przed finałem. Piąta przypieczętuje mistrzostwo Polski.
KIQ RSMP 2026 – punktacja klasy 3 przed 70. Rajdem Wisły (runda 6/6):
1. Chorbiński/Chrzanowski – 140 pkt
2. Jakub Ulanowski – 135 pkt
3. Górny/Martynek – 103 pkt
4. Tomasz Bargiel – 90 pkt
5. Maj/Pryczek – 88 pkt




