Pierwszy etap Rajdu Dakar 2026 przyniósł niezwykle zaciętą walkę i minimalne różnice czasowe na mecie. Na 305-kilometrowym odcinku specjalnym, poprzedzonym 213-kilometrowym dojazdem, po zwycięstwo sięgnęli Guillaume de Mévius i Mathieu Baumel w Mini JCW zespołu X-Raid, wygrywając o zaledwie 40 sekund z Nasserem Al-Attiyahem i Fabianem Lurquinem w Dacii Sandrider.
Belgijska załoga przez długi czas pozostawała niejako „poza radarem”, głównie z powodu problemów z transponderem, jednak na mecie to właśnie oni okazali się najszybsi. De Mevius po etapie podkreślał, że wygrana nie była elementem pierwotnej strategii. „Wygrana na etapie zawsze cieszy, ale to nie był nasz plan na dziś. Tym bardziej to pozytywny sygnał, bo nie czuliśmy, że mamy tempo na zwycięstwo. Jutro z Mathieu będziemy otwierać trasę i bardzo się z tego cieszę. Nasze podejście do Dakaru jest inne niż u reszty – jedziemy trochę własną drogą. Jeśli przy okazji wygrywamy etapy, tym lepiej, ale najważniejsze jest, żeby każdego dnia wycisnąć maksimum. Z Mathieu po prawej stronie nie boję się otwierania odcinka, choć oczywiście strategia będzie miała znaczenie” – zaznaczył.
Drugi na mecie Al-Attiyah również był zadowolony z przebiegu dnia. Pięciokrotny zwycięzca Dakaru przyznał, że tempo mogło być wyższe, ale sytuacja na trasie wymusiła ostrożność. „Mieliśmy dobre tempo i mogliśmy naciskać mocniej, ale gdy zobaczyliśmy Sébastiena Loeba z dwiema przebitymi oponami, postanowiliśmy zachować ostrożność, żeby sami nie złapać kapcia. Kiedy Guillaume nas wyprzedził, trzymaliśmy się za nim, a później zdecydowaliśmy się zaatakować i wyjść przed niego. Drugie miejsce to dobry wynik. Jutro też zapowiada się pozytywnie – wystartujemy trzy minuty za Guillaume’em i będziemy mogli naciskać” – podsumował Katarczyk.
Na trzecim miejscu sensacyjnie zameldowali się Martin Prokop i Viktor Chytka. Czeska załoga prywatnego Forda Raptora wyrównała tym samym swój najlepszy wynik etapowy w historii Dakaru, osiągnięty wcześniej w 2021 i 2022 roku.
Długo etap układał się po myśli Mattiasa Ekströma i Emila Bergkvista. Załoga Forda Raptora prowadziła od około 70. kilometra aż niemal do samej końcówki. Dopiero po 260. kilometrze Szwedzi wyraźnie zwolnili i ostatecznie zajęli czwarte miejsce, tracąc do zwycięzców zaledwie 1:38. Trudno było nie odnieść wrażenia, że było to świadome działanie, by uniknąć otwierania trasy na kolejnym etapie.
Świetny występ zanotowali także Marek Goczał i Maciej Marton. Polska załoga była najszybszą Toyotą na trasie i ukończyła etap na piątym miejscu, jadąc starszą generacją Hiluxa. Na punkcie pomiarowym po 215 kilometrach zajmowali nawet drugą pozycję, a na mecie byli o 16 sekund szybsi od Carlosa Sainza i Lucasa Cruza w fabrycznym Fordzie.
Siódme miejsce przypadło Guyowi Botterillowi i Oriolowi Menie w Toyocie Gazoo Racing SA Hilux. Laureaci tytułu Debiutanta Roku Dakaru 2024 stracili do zwycięzców niewiele ponad dwie minuty, potwierdzając solidne tempo od pierwszego dnia rajdu.
Czołową dziesiątkę uzupełnili Nani Roma i Alex Haro oraz Mitch Guthrie z Kellonem Walshem, a na dziesiątej pozycji zameldowali się Sébastien Loeb i Édouard Boulanger. Francuska załoga musiała odrabiać straty po dwóch przebitych oponach, które mocno skomplikowały im przebieg etapu.
Jednym z przedrajdowych faworytów był Henk Lategan, jednak on i Brett Cummings, otwierając trasę, ukończyli etap dopiero na 17. miejscu. Załoga Toyoty Gazoo Racing W2RC straciła do liderów niespełna siedem minut.
W rywalizacji motocyklistów najszybszy na trasie był Ross Branch na Hero Moto 450 Rally, lecz sześciominutowa kara za przekroczenie prędkości zepchnęła go na siódme miejsce. Zwycięstwo etapowe przypadło debiutującemu w RallyGP Edgarowi Canetowi, który wyprzedził mistrza świata W2RC 2025 Daniela Sandersa. W klasyfikacji generalnej Hiszpan prowadzi z przewagą 1:05 nad Australijczykiem, a trzecie miejsce zajmuje Ricky Brabec, przed Tosha Schareiną, Luciano Benavidesem, Jose Ignacio Cornejo, Rossem Branchem i Adrienem van Beverenem.
Pierwszy etap potwierdził, że Dakar 2026 od samego początku będzie rajdem niezwykle wyrównanym, w którym strategia i umiejętne zarządzanie ryzykiem mogą okazać się równie ważne jak czyste tempo.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.





