Debiut z przygodami – Jurecki i Jamroziak po Rajdzie Barbórka

66
fot. RALLYSHOT

61 Rajd Barbórka oficjalnie zakończył sezon 2023 w sporcie samochodowych. W miniony weekend w Warszawie (1-2 grudnia) dopełniła się jeszcze jedna tradycja – na odcinkach specjalnych Barbórki, nie brakowało emocji, zaciętej rywalizacji i niestety pechowych przygód.

Przekonali się o tym także Jacek Jurecki i Piotr Jamroziak, którzy swój debiut w stolicy rozpoczęli właśnie od pechowej przygody – ukręconej półosi, a w konsekwencji tego zerwany pasek. Kara za spóźnienie przekreśliła szanse na walkę o podium, ale zdecydowanie nie ostudziła woli walki – co Jacek i Piotr udowodnili najlepszym czasem w klasie R2 na drugim przejeździe Autodromu Słomczyn.

Z każdym kolejnym przejazdem pewniej czuli się w warunkach, jakie zapewniła grudniowa aura – zarówno na nierównym i technicznym Torze Służewiec, jak i krętym i śliskim Polfa Tarchomin. Konsekwentnie utrzymywali tempo w ścisłej czołówce stawki R2 – dla samochodów turbodoładowanych z napędem na jedną oś. Dwukrotnie (na OS 4 i OS 5) zameldowali się z czasem przejazdu w czołowej trójce. Po wizycie w parku serwisowym na Bemowie do rozegrania pozostała najkrótsza próba Bomowo Duet. Jurecki i Jamroziak nie mieli szans poprawić pozycji na takim dystansie, ale postanowili mocnym akcentem podziękować kibicom marznącym przy trasie. Do statystyk dopisali czas tuż za podium, kończąc cały rajd na 12. Pozycji. Niestety wykluczało to awans do grona załóg dopuszczonych do wieczornego Kryterium Karowa.

 

Jacek Jurecki: Rajd Barbórka za nami. Nasz start w Warszawie ma słodko-gorzki smak, ale uważam, że bilans tego debiutu ma swoje mocne strony. Zabrakło przysłowiowej „wisienki na torcie” na ulicy Karowej, ale nie było to wynikiem braku tempa na odcinkach. W Barbórce, na tak krótkim dystansie trzeba mieć sporo szczęścia, którego nam zabrakło, jeszcze przed startem. Było nerwowo, ale razem z zespołem pokazaliśmy sportowy pazur, że tak łatwo się nie damy.

Pojechaliśmy z Piotrem jak najlepiej potrafiliśmy i mam nadzieję, że czasami odcinków nie zawiedliśmy kibiców. Krótkie, ciasne i kręte odcinki to nie jest specyfika, w której najlepiej się czuje, ale zdecydowanie było ciekawie. Trzeba było te kilka minut pojechać na 110% koncentracji i wykorzystywać każdy centymetr drogi. Po Rajdzie Wisły i Cieszyńskiej Barbórce, to było naprawdę ciekawe doświadczenie.

Dziękuję kibicom za doping, naszym rywalom za walkę i atmosferę, partnerom za pomoc w zrealizowaniu tego projektu. Gdyby nie Blachdom Plus, ZAAR Nowoczesne Wnętrza, Albud Okna i Drzwi, myperfecthouse.pl, 3W Maszyny Budowlane, Pokrycia Dachowe Pniok & Konior, Radex Bielsko-Biała i firma MERRY Boutique, to nie byłoby nas na starcie 61. Rajdu Barbórka. Za rok wrócimy powalczyć o Karową.”

Piotr Jamroziak: Tegoroczny sezon rajdowy był dla mnie mocno przewrotny i zaskakujący, a jego pięknym zwieńczeniem była pierwsza w życiu Barbórka spędzona na prawym fotelu. Po telefonie Jacka przed Rajdem Wisły wiedziałem, że w końcówce roku nie będę się nudzić, ale w nawet najbardziej optymistycznych scenariuszach nie zakładałem, że wygramy w ośce dwa rajdy, a kibicom i partnerom będziemy mogli podziękować startem w Warszawie.

Mimo braku testów, nastawienie było pozytywne. Chcieliśmy czerpać radość z jazdy i dzielić się nią z fanami sportów motorowych, którzy przybyli na odcinki. To, co wydarzyło się na Słomczynie zapewne długo zostanie w mojej pamięci. Po problemach przed i po pierwszym odcinku nie zostawało nam nic innego jak pojechać jak najlepszym tempem pozostałe próby. Myślę, że nasza prędkość była odpowiednia, pomimo że Jacek nie przepada za takimi odcinkami.

Wynik netto dałby nam drugie miejsce w klasie. To cieszy, że nawet debiutując w tak sprinterskiej imprezie jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo. Oczywiście, po doliczeniu kar za spóźnienia, ten wynik nie wygląda już tak różowo, ale pewne jest jedno – mamy tu po co wracać.

Sezon dobiegł końca, jednak przed nami jeszcze trochę pracy, której efektem będą mam nadzieję ambitne plany na przyszły sezon. Trzymajcie kciuki, bo z Jackiem chcielibyśmy sprawić jeszcze niejedną niespodziankę. Przy okazji serdecznie dziękuję mu za propozycje wspólnych startów oraz zaufanie, którym mnie obdarzył!”