Drift Open: Romanowski i Kubiak triumfują

211

Pierwsza runda Drift Open w Debrznie nie zawiodła. Na płycie dawnego lotniska wojskowego oglądaliśmy fenomenalne pojedynki w parach, będące pokazem precyzji i techniki w prowadzeniu samochodów w drifcie. Zwycięstwo w klasie Masters wywalczył Krzysztof Romanowski. W grupie Pro triumfował debiutant – Paweł Kubiak.

Dwudniowe zmagania na dawnym lotnisku w Debrznie dostarczyły kibicom nie lada emocji. Po piątkowych treningach przy pięknej, słonecznej pogodzie, w sobotę zawodnikom przyszło rywalizować w strugach deszczu. Każdy walczył, by utrzymać swój samochód w torze przejazdu. Pojedynki w parach stały się zupełnie nieprzewidywalne, a ogromne kałuże na ustawionej przez organizatora trasie, jeszcze bardziej utrudniały zadanie.

W tych ekstremalnych warunkach kilka występów zwróciło szczególną uwagę. W klasie Pro świetnie prezentowała się Blanka Turska – jedyna obok Karoliny Pilarczyk kobieta na starcie. Zawodniczka z Gdyni awansowała do najlepszej „16” i dopiero tam przegrała pojedynek z Jakubem Dudkiem po spinie w drugim przejeździe. Trzeba jednak podkreślić, że jechała bardzo odważnie i agresywnie.

Dużą niespodzianką było również rozstrzygnięcie rywalizacji w klasie Pro, którą wygrał debiutujący w Drift Open Paweł Kubiak. W finałowym starciu prowadził wyrównaną walkę z Pawłem Jureckim, który musiał jednak uznać wyższość rywala po awarii półosi. Trzecie miejsce wywalczył Arkadiusz Zgoda. Uwagę sędziów zwrócił też inny debiutant – Tomasz Majewski. Krakowianin przebił się przez kwalifikacje i w swoim pojedynku zaprezentował jedną z najładniejszych linii przejazdu, ale błąd zerowy w decydującym o awansie starciu wyeliminował go z zawodów.

Najwspanialszą, driftingową ucztę można było podziwiać w finale grupy Masters. Tutaj samochody pędziły drzwi w drzwi. Walka koło obok koła, w kłębach dymu była doprawdy fascynująca i również obfitowała w niespodzianki. Po fenomenalnej jeździe szansę na podium miała Karolina Pilarczyk, jednak minimalnie przegrała swój pojedynek z Jerzym Tecławem. – To był świetny weekend. Ścigaliśmy się na bardzo szybkim torze i jeździło się tu naprawdę przyjemnie – podsumowała mimo wszystko zadowolona zawodniczka.

W finale mieli zmierzyć się Krzysztof Romanowski i Marcin Nejman. Drugi z wymienionych dostał się do finału mimo poważnych problemów technicznych w półfinale. Te problemu pokonały go w decydującym biegu. Kierowca nie zdołał przygotować swojego samochodu i tym samym Romanowski pokonał tor samotnie, sięgając po zwycięstwo. – Muszę jeszcze chwilę ochłonąć, ale bardzo się cieszę ze zwycięstwa. Moim atutem była dziś prędkość, którą mogłem utrzymać dzięki dobremu doborowi opon i przełożeń – podkreślił triumfator, który w tym sezonie chce również wystartować w mistrzostwach Europy – Drift Masters.

Kolejna runda zmagań w Drift Open czeka zawodników już za trzy tygodnie. Tym razem rywalizacja będzie toczyć się na Torze Kielce – znanym z tego, że daje możliwość do driftowania przy naprawdę dużej prędkości!

Klasyfikacja Pro:
1. Paweł Kubiak
2. Paweł Jurecki
3. Arkadiusz Zgoda

Klasyfikacja Masters:
1. Krzysztof Romanowski
2. Marcin Nejman
3. Jerzy Tecław