Zespół Inter Europol Competition przybył do Bahrajnu na finałowy wyścig sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA, zdając sobie sprawę, że zdobycie mistrzowskiego tytułu w klasie LMP2 będzie wymagało szczęśliwych okoliczności. Po zajęciu szóstej pozycji na mecie sobotniego wyścigu, zwycięzcy 24-godzinnego wyścigu Le Mans zostali sklasyfikowani na drugim miejscu w klasyfikacji mistrzostw.

Sezon ten był bardzo udany dla zespołu, który zanotował znaczący postęp w osiągach prototypu Oreca 07 o numerze 34, kierowanego przez załogę w składzie Kuba Śmiechowski, Fabio Scherer i Albert Costa. Oczywiście, absolutnym wydarzeniem tego sezonu było zwycięstwo w wyjątkowej edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans, ale warto także wspomnieć o wielu innych doskonałych występach w mistrzostwach świata.

Już podczas pierwszej rundy sezonu na torze Sebring w marcu Inter Europol znalazł się na prowadzeniu wyścigu. Pod koniec kwietnia po raz pierwszy stanął na podium na torze Spa-Francorchamps. W czerwcu odniósł historyczne zwycięstwo w jubileuszowej edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans, a teraz, na zakończenie sezonu, zajął drugie miejsce w klasyfikacji LMP2! Cały zespół był dumny z tego, że mogli uczestniczyć w ostatnim wyścigu sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA z realnymi szansami na zdobycie mistrzostwa.

„To, że dotarliśmy do Bahrajnu z szansami na zdobycie mistrzowskiego tytułu, to ogromne osiągnięcie naszego zespołu” – powiedział menedżer Inter Europol Competition, Sascha Fassbender.

„Na początku roku nikt nie przypuszczał, że będziemy tu, w Bahrajnie, z tak dobrą pozycją w klasyfikacji sezonu. Jestem dumny z naszych zawodników i całego zespołu!”

Podczas weekendu pogoda na torze była kapryśna – zaczęła się od nietypowo wilgotnej i wietrznej aury na pustyni Sakhir, po czym spadł ulewny deszcz, zakłócający pierwszy trening w czwartek. Warunki stopniowo poprawiły się podczas drugiej sesji tego samego dnia. W kolejnych dniach pogoda nie sprawiała już problemów. Zespół przeszedł trzy sesje treningowe, a następnie Albert wziął udział w 15-minutowej sesji kwalifikacyjnej, zajmując siódmą pozycję, ze stratą poniżej 0,8 sekundy do lidera. Ta sesja po raz kolejny pokazała, jak wyrównane są umiejętności w klasie LMP2.

W sobotę o godzinie 14.00 czasu lokalnego Kuba wyznaczony na pierwszą zmianę wystartował bardzo dobrze do ośmiogodzinnego wyścigu, zyskując od razu jedno miejsce po problemach zdobywcy pole position na pierwszym okrążeniu. Podczas swojej podwójnej zmiany spisał się doskonale, Wyprzedził rywali z zespołów Alpine i Jota, imponując szybkim tempem i pewną jazdą. Oddał samochód Albertowi na czwartej pozycji.

Wkrótce pojawiły się problemy, ponieważ silnik Gibsona stracił moc na początku przejazdu Alberta, a prototyp #34 zatrzymał się na torze, zanim Hiszpan ponownie uruchomił silnik. Oznaczało to stratę 45 sekund, a co gorsza wkrótce potem problem wystąpił po raz drugi. Tym razem kosztowało to 25 cennych sekund.

Ponieważ rywale jechali bezproblemowo, stało się jasne, że zespołowi pozostała walka o utrzymanie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej LMP2 mistrzostw. Aby to osiągnąć, trzeba było ukończyć wyścig przed Orecą #22 zespołu United Autosports. Walka trwała aż do mety i obfitowała w wiele zwrotów akcji.

Kuba powrócił do kokpitu na swoją ostatnią zmianę, zanim Fabio zaliczył trzy przejazdy, a końcówka wyścigu należała do Alberta. Dzięki staraniom kierowców, a także doskonałej pracy inżynierów, mechaników i całego zespołu IEC, załoga prototypu #34 stopniowo odrabiała straty.

Ośmiogodzinny wyścig przebiegł bez interwencji samochodu bezpieczeństwa. Pomimo straty czasu we wczesnej fazie wyścigu Oreca #34 utrzymywała się na okrążeniu lidera przez większość dystansu, by dojechać do mety na szóstym miejscu, co najważniejsze przed głównym rywalem – załogą #22 zespołu United Autosports, która zajęła dziewiątą pozycję.

Dzięki 12 punktom zdobytym w Bahrajnie dorobek zespołu wzrósł do 114 i zapewnił drugie miejsce w klasyfikacji LMP2, z przewagą dziesięciu nad najbliższym rywalem. 

Choć był to ostatni wyścig kategorii LMP2 w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA, klasa ta powróci w przyszłorocznym wyścigu 24h Le Mans, a Inter Europol Competition skupia teraz swoją uwagę na startach w amerykańskiej serii IMSA WeatherTech SportsCar Championship, która rozpoczyna ściganie już w styczniu 2024 legendarnym wyścigiem 24h Daytona na Florydzie.

Sascha Fassbender, IEC Team Manager „Sam fakt, że przyjechaliśmy do Bahrajnu na ostatni wyścig sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA z szansami na tytuł to wielkie osiągnięcie zespołu. Gdyby ktoś powiedział mi na początku roku, że będziemy tutaj, w Bahrajnie na drugim miejscu w klasyfikacji, wziąłbym taki wynik w ciemno!

W dzisiejszym wyścigu mieliśmy problem techniczny. Dwukrotnie straciliśmy moc silnika. Gdyby nie to, zapewne ukończylibyśmy wyścig na podium, ponieważ kierowcy nie popełnili żadnych błędów, a samochód był bardzo mocny. Musimy teraz zbadać przyczynę defektów. Na razie nic nie wiemy.

W naszym ostatnim występie w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA daliśmy z siebie wszystko. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu i wygraliśmy Le Mans. Jestem dziś naprawdę szczęśliwy. Teraz z niecierpliwością czekamy na kolejny wielki wyścig – 24h Daytona”.

Kuba Śmiechowski „To był niesamowity sezon. Zwycięstwo w Le Mans, a następnie drugie miejsce w mistrzostwach, to więcej niż mogliśmy marzyć na początku sezonu. Ogólnie, był to bardzo dobry sezon. Wszyscy wykonali niesamowitą robotę i ciężko pracowali, abyśmy mogli znaleźć się tu, gdzie jesteśmy dzisiaj. To był klucz do naszego sukcesu.”

Albert Costa Balboa „Jestem naprawdę ogromnie szczęśliwy. Od początku wiedzieliśmy, że o zwycięstwo w mistrzostwach będzie bardzo trudno walczyć, dlatego byliśmy skupieni na sobie. Nasze tempo w wyścigu było znakomite, ale straciliśmy sporo czasu z powodu problemów z samochodem. Obudziłem się w sobotę rano z zamiarem stanięcia na podium wyścigu i przypieczętowania drugiego miejsca w mistrzostwach. To pierwsze się nie udało, chociaż było realne. Udało nam się zredukować straty i ukończyć wyścig na szóstym miejscu, a sezon na drugim.

W lutym, gdy podpisałem kontrakt z IEC, gdyby ktoś powiedział mi, że zajmiemy drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i wygramy Le Mans, nie sądziłbym, że to możliwe. To spełnienie marzeń i jestem naprawdę szczęśliwy i dumny z tego zespołu!”

 

Fabio Scherer „To może nie był wyścig, na jaki liczyliśmy. Pomijając Le Mans, myślę, że mieliśmy trochę pechowych momentów w tym sezonie, ale i tak ukończyliśmy mistrzostwa na drugiej pozycji i wszyscy jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi.

Na początku roku wszyscy w zespole wzięlibyśmy w ciemno wyniki, które osiągnęliśmy, więc był to naprawdę imponujący sezon. To był wielki wysiłek, bardzo dziękuję całemu zespołowi. Myślę, że przy odrobinie szczęścia moglibyśmy wygrać te mistrzostwa!”

 

Więcej przepełnionych motorsportem materiałów znajdziecie naturalnie na rallyandrace.pl.

Przy okazji, zachęcamy do zakupu najnowszego, 41. numeru magazynu Rally and Race. Znajdziecie w nim wszystkie najciekawsze informacje ze świata motorsportu. Od rajdów, przez wyścigi torowe, górskie i F1, po cross country, drifting, simracing, rallycross i karting. W Wasze ręce oddajemy ponad 150 stron przesiąkniętych emocjami z czołowych aren!

Podobają Ci się nasze newsy? Zaobserwuje Rally And Race także na Google News.