Trzeci etap Rajdu Dakar 2026 przyniósł spektakularny zwrot akcji. Po dominacji Toyoty dzień wcześniej role całkowicie się odwróciły, a głównym bohaterem został Ford. Mitch Guthrie Jr sięgnął po swoje pierwsze w karierze zwycięstwo etapowe w Dakarze w kategorii Ultimate, a amerykański producent umieścił wszystkie fabryczne załogi w czołowej dziesiątce, w pełni wykorzystując problemy rywali.
Odcinek okazał się wyjątkowo wymagający pod względem nawigacyjnym, co już wcześniej zapowiadał Nasser Al-Attiyah. Szczególnie trudne zadanie mieli zawodnicy otwierający trasę, a błędy szybko przekładały się na ogromne straty czasowe.
Najboleśniej przekonał się o tym Seth Quintero. Amerykanin z Toyoty, po świetnym drugim etapie, ruszał jako jeden z pierwszych i kompletnie nie poradził sobie z czytaniem terenu. Pomyłki nawigacyjne kosztowały go blisko godzinę i definitywnie przekreśliły jego szanse na kolejne etapowe zwycięstwo. Również pozostali fabryczni kierowcy japońskiej marki nie odegrali istotnej roli w walce o czołowe pozycje.
To otworzyło drzwi Fordowi. Mattias Ekström, zwycięzca prologu, rozpoczął etap w imponującym tempie i przez długi czas prowadził. Kluczowy moment nastąpił jednak po 303. kilometrze, gdy inicjatywę przejął jego zespołowy kolega Mitch Guthrie Jr. 29-letni Amerykanin pojechał drugą część odcinka z dużą pewnością i precyzją, skutecznie odpierając ataki doświadczonych rywali.
Presję na Guthriego wywierali Martin Prokop oraz Carlos Sainz, jednak kierowca Forda zachował spokój i dowiózł zwycięstwo do mety, wygrywając etap z przewagą 2:30 nad Prokopem. Było to jego premierowe zwycięstwo etapowe w Dakarze w najwyższej kategorii samochodów.
Toyota zdołała uratować honor dzięki Guyowi Botterillowi. Po dużych stratach na drugim etapie Południowoafrykańczyk zaliczył solidny występ i finiszował na trzecim miejscu, powstrzymując Forda przed zajęciem całego podium.
Dobre tempo zaprezentowała także Dacia. Lucas Moraes i Cristina Gutiérrez zajęli odpowiednio czwarte i piąte miejsce, w zaciętej walce do ostatnich kilometrów utrzymując za sobą Naniego Romę oraz Carlosa Sainza.
Trzeci etap wywrócił również klasyfikację generalną. Nasser Al-Attiyah, który rozpoczynał dzień jako lider rajdu, zaliczył poważne problemy i stracił około 20 minut, oddając prowadzenie. Ani Toyota, ani Sébastien Loeb w Dacii nie byli w stanie w pełni wykorzystać tej sytuacji z powodu własnych kłopotów.
Największym beneficjentem okazał się Guthrie, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej, przed Martinem Prokopem i Mattiasem Ekströmem, a kolejne miejsca zajmują Carlos Sainz i Nani Roma – wszyscy za kierownicą Fordów.
Trzeci etap jednoznacznie pokazał, że Dakar 2026 jest daleki od rozstrzygnięcia. Po nagłym załamaniu formy Toyoty i ofensywie Forda walka o zwycięstwo nabrała zupełnie nowej dynamiki.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.











