czwartek, 13 maja, 2021
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona główna Wyścigi Formuła E. Bardzo dziwaczny finisz w Walencji

Formuła E. Bardzo dziwaczny finisz w Walencji

Pierwsza elektryczna seria wyścigowa o statusie Mistrzostw Świata FIA, jaką jest Formuła E, wyróżnia się na kilka sposobów. Jednym z nich jest organizowanie rund wyłącznie na torach ulicznych. Trudności z postawieniem tymczasowych obiektów w centrach miast podczas pandemii koronawirusa doprowadziły jednak do sytuacji, w której Formuła E po raz pierwszy ścigała się na permanentnym torze w Walencji.

Jest to problematyczne nie tylko ze względu na nieuchronne porównania z osiągami samochodów innych serii – których szczególnie FIA stara się uniknąć – ale przede wszystkim z uwagi na brak ciasnych zakrętów i poprzedzających ich mocnych hamowań, gdzie samochody Formuły E odzyskują energię.

To właśnie problemy z energią doprowadziły do kuriozalnej końcówki sobotniego wyścigu. Nie chodziło jednak o charakterystykę toru, a jedną z zasad rywalizacji. Po tym jak pojawienie się na torze samochodu bezpieczeństwa niemal zawsze oznaczało, że wyścig zakończy się sprintem do mety na pełnym gazie, bowiem kierowcy mogli zaoszczędzić dużą ilość energii podczas wolniejszej jazdy, seria interweniowała i wprowadziła zapis odejmujący 1 kWh dostępnej alokacji energii za każdą minutę neutralizacji.

Kilka incydentów na mokrym torze w Walencji sprawiło, że samochód bezpieczeństwa kontrolował stawkę aż przez 19 minut, więc kierowcy stracili aż 35% z początkowych 54 kWh i w momencie ostatniego restartu mało który miał do dyspozycji więcej niż 5% baterii.

Formuła E w Walencji – zawiniły przepisy?

Nie byłoby to problemem, gdyby do mety pozostało tylko jedno okrążenie. Prowadzący w wyścigu Antonio Félix da Costa wywrócił jednak losy rywalizacji do góry nogami, kiedy to przekroczył linię startu/mety na 15 sekund przed końcem regulaminowego czasu, dokładając do dystansu jeszcze jedno kółko.

Tylko kilku zawodników było przygotowanych na taką ewentualność, natomiast reszta musiała gwałtownie zwolnić, aby dotoczyć się do mety. Udało się to tylko dziewiątce, a niektórzy nawet nie zorientowali się w sytuacji i kontynuowali ściganie jakby to było ostatnie okrążenie, by później dowiedzieć się o nieuchronnej dyskwalifikacji.

Jak można się było spodziewać, najlepiej w sytuacji odnalazł się zespół Mercedesa. Nyck de Vries i Stoffel Vandoorne zaoszczędzili energię na ewentualność dodatkowego okrążenia i tak Holender odniósł swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie, a Belg stanął na podium po tym, jak musiał startować z ostatniego miejsca. Przedzielił ich na mecie Nico Müller, dla którego było to pierwsze podium w karierze.

Od razu po zakończeniu wyścigu część kierowców wyraziła swoje niezadowolenie z tego, jak zakończył się wyścig. O ile seria – poniekąd słusznie – obarczyła winą za sytuację samych uczestników, da Costa stwierdził, że gdyby zwolnił na tyle, by nie wznawiać wyścigu przed końcem czasu, naraziłby się na protesty od rywali. Były mistrz Lucas di Grassi również zwrócił natomiast uwagę na to, że po przekroczeniu mety nadal pozostało mu 40% baterii, których nie mógł użyć do ścigania.

Kombinacja niefortunnych czynników jak nietypowy dla Formuły E tor drogowy, długi łączny okres neutralizacji czy restart na 15 sekund przed końcem, sprawiła, że fani byli świadkami bardzo nietypowej końcówki. Możliwe, że władze serii zastanowią się nad modyfikacją zasad – na przykład poprzez wprowadzenie limitu maksymalnego odjęcia energii – z kolei przeciwnicy elektrycznych wyścigów zyskali materiał, który będą przypominać za każdym razem, gdy tylko będą chcieli naśmiewać się z tej formy motorsportu.

Tomasz Kubiakhttp://swiatwyscigow.pl
Redaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl, związany z RALLY and RACE od 2014 roku. Wyścigi to moja pasja.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Kacper Sztuka zadebiutuje we włoskiej F4

Kacper Sztuka zadebiutuje w sobotę we włoskiej Formule 4. Pochodzący z Cieszyna młody kierowca pojedzie na torze...

Dakar 2022 – Jeszcze więcej piasku

Organizatorzy Rajdu Dakar zaprezentowali trasę przyszłorocznej edycji oraz nowości dotyczące tego supermaratonu. Zawodnicy znów zmierzą się z...

Rajd Andaluzji – prolog

Pierwsze 8 km Rajdu Andaluzji za zawodnikami. Środowy prolog był krótki, szybki, ale pełen ciasnych zakrętów. Choć...

Urbaniak najszybszy na Slovakiaring

Szymon Urbaniak pojawił się na torze Slovakiaring podczas inauguracyjnej w tym roku odsłony międzynarodowego pucharu Carbonia Cup....

Pierwsze rallycrossowe testy PROTO i Maneykowskiego

1 runda Mistrzostw Polski Rallycross coraz bliżej. Pierwsze testy w szutrowo asfaltowych warunkach odbył także Maciej Maneykowski...

NAJPOCZYTNIEJSZE

Rajd Monte Carlo 2021: Szykana i tablica w miejscu wypadku Tanaka

Podczas tegorocznej edycji Rajdu Monte Carlo organizatorzy przewidzieli kilka ważnych zmian. Jedną z nich są specjalne środki ostrożności w miejscu ubiegłorocznej kraksy Tanaka. W tym...

Jakub Brzeziński wraca do ścigania i wsiada do Rally4!

„Colin”, czyli Jakub Brzeziński, po roku przerwy od regularnych startów wraca w wielkim stylu. Mistrz Polski w klasie 4WD opowiedział nam o swoich szczegółowych...

Kto i czym pojedzie w RSMP, czyli co już wiemy o roszadach wśród polskich kierowców

Sezon RSMP 2021 rusza za nieco ponad trzy miesiące, ale niektórzy kierowcy już przedstawili swoje częściowe plany na tegoroczny rok zmagań w krajowym czempionacie. Adrian...

Mariusz Pelikański wraca za kierownicę – pojedzie w Wałbrzychu autem wybranym przez… kibiców

Mariusz Pelikański, mistrz Peugeot Cup z sezonu 2003 wystartuję podczas jednej z amatorskich imprez organizowanych przez grupę Walim Rajdowy. Znanego „Pelikana” zobaczymy na Wałbrzyskim...