Glac zdobywa górę Fuji, Maciejewski nowym liderem PESCP

169
Glac
fot. Porsche Esports Sprint Challenge Poland

Jerzy Glac zdobywa górę Fiji! Urzędujący mistrz Porsche Esports Sprint Challenge Poland zatriumfował pod największym wulkanem w kraju kwitnącej wiśni, dzięki czemu znacząco zwiększył swoje szanse na obronę tytułu. Po dramacie Przemka Lemanka nowym liderem PESCP jest kierowca Drago Racing, Jakub Maciejewski.

Oficjalna „czasówka” przyniosła pierwszą, ogromną niespodziankę. Pole position wywalczył bowiem reprezentant Impulse Racing, Adam Kotarski. Warto nadmienić, iż do tej pory jego najlepszym wynikiem było odległe, szesnaste miejsce w Brazylii. Za Kotarskim ustawili się Jakub Maciejewski (Drago Racing), Jerzy Glac (Williams Esports) oraz Jakub Kwiatkowski z Grid-and-go.com eSports. Arcytrudne zadanie miał lider klasyfikacji generalnej serii PESCP, Przemysław Lemanek. Uzbierane punkty karne „zdegradowały go” na sam koniec stawki…

Po starcie Kotarski zdołał obronić prowadzenie, choć jego radość trwała tylko dwie minuty. Jerzy Glac z łatwością wyprzedził swojego oponenta na drugim „kółku”. Ogromne kłopoty miał za to Przemysław Lemanek. Lider sezonu 2023 co prawda zyskał cztery pozycje, lecz rywalizacja z Patrykiem Werbowym skończyła się wypadnięciem z toru, a następnie kolizją z Patrykiem Witkowskim. Uszkodzenia samochodu wyeliminowały kierowcę Drago Racing. Mało tego, Przemek otrzymał też od sędziów jeden punkt karny za niebezpieczny manewr.

Zobacz też: PZM: „Nie chcieliśmy uderzać w żadną grupę, a rozwiązać palący problem”

Na piątym okrążeniu Maciejewski zaatakował Kotarskiego. Panowie „podgryzali się” zakręt za zakrętem, co skróciło dystans pomiędzy czołówką a „peletonem” pościgowym. Adam i Jakub walczyli niezwykle czysto, dając prawdziwy popis simracingowego talentu. Pomimo wielu minut emocjonującej walki, nie doszło do przetasowań w czołówce. Glac w spokoju przeciął linię mety na pierwszym miejscu, Kotarski utrzymał drugą lokatę, zaś wirtualne podium na Fuji zamknął Jakub Kwiatkowski. Piątkę domknęli Kwiatkowski oraz Rybaczuk.

fot. Porsche Esports Sprint Challenge Poland

Hat-trick wrocławskiego Apexu

Po wewnętrznej rywalizacji kierowców wrocławskiego Apex One, pole position do drugiego sprintu na Fuji wywalczył Mateusz Łuczak. Zawodnik czarno-białego Porsche 911 GT3 Cup miał komfortową sytuację, gdyż na starcie otaczali go koledzy z zespołu. Ci zaś szczelnie zablokowali każdą możliwą lukę, dbając o relatywnie bezpieczne… potrójne prowadzenie.

Przeczytaj również: Jerzy Glac rozbija monolit Drago Racing na Interlagos

O wiele mniej szczęścia miał wspomniany wcześniej Przemysław Lemanek. Po katastrofie podczas pierwszego sprintu lider PESCP doprowadził do istnego… armagedonu. Wyraźnie przestrzelone hamowanie wywołało karambol z udziałem aż sześciu maszyn, za co zespół sędziowski „wlepił” mu aż dwadzieścia sekund kary i… dodatkowe pięć punktów karnych. Na uznanie zasługuje fakt, iż Przemek nie poddał się, próbując walczyć do samego końca.

W czołówce było nad wyraz spokojnie. Łuczak, Śmiałek i Libront uciekali przed Nikodemem Wierzbickim i Jakubem Maciejewskim. Harmonię zburzono w połowie wyścigu, kiedy „Niko” popełnił błąd podczas próby wyprzedzenia Libronta, przez co stracił pozycję na rzecz kolegi z Drago Racing. Rozsądna jazda i zarządzanie ryzykiem opłaciło się – Apex One wywalczył swój pierwszy hat-trick w Porsche Esports Sprint Challenge Poland 2023, okupując „pudło”. Pierwszą piątkę uzupełnili Maciejewski i Kwiatkowski, Jerzy Glac dojechał na ósmej lokacie.

fot. Porsche Esports Sprint Challenge Poland

Glac świętuje, Lemanek w tarapatach

Po raz drugi z rzędu, zwycięzcą batalii w kraju kwitnącej wiśni został urzędujący czempion Porsche Esports Sprint Challenge Poland, Jerzy Glac. Dwa „oczka” mniej wywalczył Jakub Maciejewski. Trzecie miejsce, ze stratą pięciu punktów do Jurka, zdobył Kuba Kwiatkowski.

Największy przegrany batalii pod wulkanem Fuji stracił fotel sezonowego lidera i znacznie zmniejszył swoje szanse na końcoworoczny triumf. Z dramatu klubowego kolegi skorzystał Jakub Maciejewski, który wysunął się na prowadzenie w „generalce”. Jerzy Glac awansował na drugie miejsce, obrońca tytułu traci dziesięć punktów. Lemanek utrzymał się na podium, ale traci już czterdzieści jeden „oczek”. Przemek musi zatem liczyć na błędy swoich rywali. W tym sezonie do klasyfikacji liczą się wszystkie wyniki, nie odpisuje się najgorszej rundy.

Najlepsi, biało-czerwoni simracerzy korzystają dziś z zasłużonej, świątecznej przerwy. Do rywalizacji wrócimy już trzeciego stycznia, przed nami dwa sprinty na kultowym obiekcie Mount Panorama. Transmisja na żywo rozpocznie się o 20:00 na kanale YouTube Ragnar Simulator oraz na antenie Motowizji. Finałową rundę zaplanowano na dziesiątego stycznia.

Klasyfikację generalną czempionatu znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej PESCP.

Wspieramy polski simracing!

Organizatorem i promotorem turnieju Porsche Esports Sprint Challenge Poland 2023 jest zespół Ragnar Simulator. Głównym sponsorem tegorocznej kampanii jest Porsche Polska, zaś platforma iRacing zapewnia wsparcie techniczne. Za promocję medialną odpowiadają Onet, Przegląd Sportowy, Motowizja, portal ŚwiatWyścigów.pl i redakcja Rally and Race! Na naszej stronie internetowej znajdziecie obszerne relacje i wywiady z zawodnikami, zaś na łamach papierowego kwartalnika podsumujemy i ocenimy przebieg czwartego sezonu PESCP. Jesteśmy dumni, iż włodarze mistrzostw ponownie obdarzyli nas swoim zaufaniem. Cieszymy się, że znów przyczynimy się do promocji motorsportu w… wirtualnym wydaniu!

Komplet informacji o Porsche Esports Sprint Challenge znajdziecie na stronie mistrzostw. Zachęcamy też do odwiedzenia mediów społecznościowych PESCP i Ragnar Simulator. Po więcej wiadomości ze świata esportu oraz simracingu zapraszamy Was na rallyandrace.pl.

W Rally and Race cenimy sobie zdanie naszych czytelników. Zachęcamy Was do wyrażania własnych opinii i dyskusji w mediach społecznościowych. Jesteśmy też otwarci na wymianę argumentów. Wspólnie budujmy i wspierajmy społeczność kibiców oraz polski motorsport!