Groźny wypadek na Suzuce: bolid przeleciał przez bandę

Fot. がくー

Kilka tygodni po Grand Prix Japonii Formuły 1, na torze Suzuka odbywa się finałowa runda czołowej japońskiej serii aut jednomiejscowych – Super Formuły. Sobotni wyścig został przerwany po wypadku na czwartym okrążeniu, w którym jeden z kierowców przeleciał przez siatkę.

Ukyo Sasahara i Hiroki Otsu zderzyli się w zakręcie 130R, gdy zastępujący Naokiego Yamamoto kierowca próbował wyprzedzić rywala z ekipy TOM’S w walce o 17. pozycję.

„Na pierwszych okrążeniach wyprzedziłem kilka samochodów i czułem, że mam tempo, aby przesunąć się jeszcze wyżej, jeśli utrzymam tę tendencję, ale gdy korzystałem z systemu push-to-pass, zrównałem się z innym samochodem, mieliśmy kontakt i rozbiliśmy się” – powiedział Otsu.

Kierowca białego samochodu zatrzymał się na boku po kolizji z bandą, natomiast Sasahara obrócił się i uderzył tyłem w bandę, która nie zdołała go zatrzymać. Kierowca JRP wzbił się w powietrze, przeleciał nad siatką i wylądował kilkadziesiąt metrów dalej.

Zobacz też: Nowe siatki zabezpieczające dla torów wyścigowych

O ile Otsu wyszedł z incydentu bez szwanku, Sasahara został przewieziony do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego wstrząśnienie mózgu. Wiele wskazuje jednak na to, że wyjdzie już po jednej nocy na obserwacji i może nawet wystartować za tydzień w finałowej rundzie Super GT w Motegi.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.