sobota, 28 stycznia, 2023
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaAktualnościGT3 Poland wygrywa na Pannoniaring

GT3 Poland wygrywa na Pannoniaring

Drugi wyścigowy weekend w pucharze Porsche Platinum GT3 Cup Challenge Central Europe padł łupem Jarosława Budzyńskiego i Rafała Mikruta. Zawody rozgrywane w ekstremalnych warunkach pogodowych sprawiła, że rywalizacja na torze Pannoniaring była mordercza.

Kierowcy GT3 Poland na węgierskim obiekcie pojawili się już w środę 10 czerwca, aby odbyć całodniowe wolne treningi. Kolejnym dniem treningowym był piątek 12 czerwca, a główne zmagania odbywały się ciągiem w sobotę, kiedy to rozegrane zostały kwalifikacje oraz dwa wyścigi.

W dwóch wyścigach zawodnicy GT3 Poland zdobyli dwa pierwsze, jedno drugie i jedno trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej pucharu Porsche. Najlepiej w wysokiej temperaturze poradził sobie Rafał Mikrut, który wyścig nr 1 zakończył tuż za Jarkiem Budzyńskim, a drugi wygrał. Trzecie miejsce w wyścigu nr 2 zajął Marcin Jedliński.

budzik

Bartosz Opioła:

Kurz już opadł i wszyscy jesteśmy zadowoleni. To był morderczy weekend. Zmasakrowała nas pogoda, ale cieszę się, że każdy dał radę. Wywozimy sporo trofeów i punktów po Pannoniaringu. Pokazaliśmy, że w tym sezonie jesteśmy mocnym teamem, który walczyć będzie o wygrane. Świetnie spisał się Jarek w porannym wyścigu, Rafał był najlepszy w popołudniowym wydaniu. Drugi wyścig przyniósł nam najwięcej emocji. Jarek został uderzony przez austriackiego kolegę i zakończył wyścig na pierwszym zakręcie. Od tego momentu Rafał kontrolował sytuację. Startujący z końca stawki Marcin Jedliński wykonał jednak ogromną pracę. Dwukrotnie z ostatniego pola przebijał się na trzecie miejsce w stawce. Mogę powiedzieć, że wszyscy mieli świetne tępo i zrobili wszystko co się dało.

Stanisław Jedliński może mówić o połowicznym zadowoleniu z weekendu na Pannoniaringu. Pierwszy wyścig był bardzo szybki, w drugim jednak senior GT3 Poland pojechał zdecydowanie wolniej.

jedlinski

Jarosław Budzyński:

Pierwszy wyścig to istna torpeda. Po czasówce, na której zrobiłem tylko jedno mierzone okrążenia w pełnej koncentracji, podczas wyścigu na każdym zakręcie była walka, zderzak w zderzak. Udało mi się utrzymać prowadzenie aż do mety z czego jestem bardzo zadowolony. Szkoda mi Marcina, bo wspólnie walczyliśmy o wygraną. Drugi wyścig to dla mnie ogromna strata. Przepadły punkty, a uderzenie mojego austriackiego kolegi spowodowało urwanie przedniego lewego koła. To wszystko stało się na prawym zakręcie tuż po starcie. Jestem zdania, że w takiej pogodzie dwa wyścigi to zbyt dużo. Jednak wszystko jest OK. Jedyne to niepotrzebne koszty i strata punktowa, która eliminuje mnie z walki o mistrzostwo.

mikrut

Rafał Mikrut:

Podczas wyścigów na Pannoniaring byłem bardzo mocno skoncentrowany. Obyło się bez pechowych zdarzeń, które nie ominęły moi konkurentów. Podczas kwalifikacji miałem tylko jedno czyste okrążenie i czasówka nie była moją najmocniejszą stroną. W pierwszym wyścigu pojechałem bez zbędnego ryzyka. To była przemyślana jazda, a efekt to drugie miejsce tuż za Jarkiem Budzyńskim. Według kolejności z mety wyścigu nr 1 ustawiliśmy się na polach startowych do popołudniowej odsłony. Po zamieszaniu na starcie i pierwszym zakręcie, ostro walczyłem przez cały dystans z Grzegorzem Moczulskim, który siedział mi mocno na zderzaku. Odniosłem sukces zajmując pierwsze miejsce. To z pewnością efekt rozjeżdżenia i treningu podczas testów z zawodnikami z Supercupu i teamem Lukas Motorsport. Teraz czekają mnie wakacje, a na tor powracamy za półtora miesiąca ponownie na Pannonię.

Stanisław

Marcin Jedliński:

Mega upały na Panoniaring sięgające 35 stopni , start z Austriacką serią ALPEN POKAL oraz czasówka i dwa odbywające się po sobie wyścigi w jednym dniu zapowiadały ciężką przeprawę. Potwierdziłem dobrą dyspozycję na treningach, gdzie udało się zdobyć najlepszy czas w generalce. Do pierwszego wyścigu ruszaliśmy ze startu lotnego na austriackich zasadach i wszystko układało się po myśli, aż do 3/4 dystansu, gdzie chęć skontrolowania we wstecznym lusterku konkurencji kosztowała mnie wypadniecie z toru i stratę pozycji , szkoda bo do tego czasu prowadziłem i przewaga była znaczna. Mogłem spokojnie odpuścić tempo dowożąc zwycięstwo. Ostatecznie 4 miejsce daje szanse na walkę na koniec sezonu. Na moje nieszczęście, wbrew dotychczasowym zasadom o kolejności na polach do wyścigu nr 2 nie decydował drugi czas z kwalifikacji tylko miejsce końcowe z wyścigu pierwszego. Pomimo odległej pozycji na starcie udało się dość szybko dogonić czołówkę. Niestety kolizja Jarka w którego wjechał bezpardonowo na pierwszym zakręcie Austriak spowodowała restart i dyskusyjną decyzję, gdzie o ponownym ustaleniu miejsc na polach zdecydował ponownie wynik z pierwszego wyścigu, a nie kolejność zawodników w momencie wywieszenia czerwonej flagi. Dlatego ten fakt i całą organizację zawodów przez Austriaków oceniam delikatnie mówiąc słabo. Drugi wyścig to trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Węgierski weekend uważam za udany, a pretensje w kwestii wyników mogę mieć tylko i wyłącznie do samego siebie. Doświadczenie, taktyka i zimna głowa to coś czego potrzebuję teraz zdecydowanie. Serdecznie gratuluję zwycięzcom.

inf.pras.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Znamy składy Race of Champions 2023

Race of Champions 2023
Mattias Ekstrom uzupełnił skład kierowców Race of Champions 2023, dołączając do zespołu Szwecji. Impreza odbędzie się na...

Fiat Punto w wersji amfibia. Czego to ludzie nie wymyślą

Fiat Punto w wersji amfibia
Fiat Punto to samochód, który ma swoją historię w motorsporcie. Tymczasem powstała wersja, która potrafi pływać. Fiat Punto...

BMW M3 CS oficjalnie zaprezentowane. Jeszcze więcej mocy i karbonu

BMW M3 CS
BMW M3 CS w końcu zadebiutowało. Bawarska marka pochwaliła się najmocniejszym wariantem M3 w historii. BMW M3 CS...

Oficjalnie: Orlen zostaje w F1, ale zmienia „barwy klubowe”

Orlen
Koniec plotek. Orlen pozostanie w Formule 1 na sezon 2023, ale zmieni swoje "barwy klubowe''. Koncern rozstał...

Hubert Laskowski opowiada nam o roli kierowcy rozwojowego Fiesty Rally4

Bez cienia wątpliwości, Hubert Laskowski jest jednym z największych, rajdowych talentów ostatnich lat. Umiejętności i szybki rozwój...

NAJPOCZYTNIEJSZE

Paste your AdWords Remarketing code here