Ile są warte zespoły F1? Szef McLarena wskazuje na dużą liczbę

Fot. McLaren

Formuła 1 to zamknięte kółko wzajemnej adoracji. Przekonał się o tym Michael Andretti, któremu odmówiono wejścia do stawki pomimo spełnienia wszystkich warunków stawianych mu przez FIA.

W tym szaleństwie jest metoda. Poprzez zamknięcie stawki na nowe zespoły, Liberty Media – właściciel praw komercyjnych Formuły 1 – chroni interesy dziesięciu obecnych ekip. Przy rosnącej popularności i przychodach mistrzostw świata oznacza to, że ich franczyzy zyskują na wartości.

Poza samą wartością ekip, Liberty Media chciało zagwarantować ich rentowność. Ważnym krokiem do tego było ustanowienie limitu budżetowego, który wynosi obecnie 135 milionów dolarów na wydatki związane z bieżącym sezonem – osobna kwota jest przewidziana co roku na rozwój infrastruktury.

Formuła 1 co roku wypłaca swoim zespołom nagrody pieniężne w oparciu o pozycje zajęte w klasyfikacji sezonu – pomiędzy 14% a 6% łącznej puli. Spekuluje się, że w zeszłym roku wynosiła ona okrągły miliard dolarów i tym samym mistrzowski zespół Red Bulla otrzymał 140 milionów dolarów od promotora mistrzostw.

Liberty Media ogłosiło w zeszłym miesiącu 64-procentowy wzrost zysków rok do roku, co powinno pociągnąć za sobą wzrost wypłacanych ekipom nagród. Coraz bliżej zatem do celu zagwarantowania rentowności wszystkim zespołom w stawce.

„Połowa stawki przynosi zyski. Nie było tak pięć lat temu” – powiedział szef McLaren Racing Zak Brown, którego zespół jeszcze kilka lat temu wyprzedawał majątek – w tym swoją siedzibę w Woking – a teraz w szybkim tempie rozszerza działalność o kolejne serie wyścigowe.

Amerykanin powiedział dziennikarzom podczas ostatniego Grand Prix Arabii Saudyjskiej, że jego zdaniem wszystkie zespoły są warte „dużo powyżej miliarda dolarów”.

To dużo więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu i na pewno wzrost przychodów F1 oraz odrzucenie wniosku Andrettiego miało na to wpływ. W ubiegłym roku konsorcjum prywatnych inwestorów – wśród których był Ryan Reynolds – kupiło duży pakiet udziałów w Alpine po wycenie 900 milionów dolarów, a gdy swoje udziały w Astonie Martinie sprzedawał Lawrence Stroll, wycena wynosiła miliard dolarów.

Odpowiedź na pytanie, czy Zak Brown ma rację co do wszystkich zespołów, poznamy, gdy swoje wyniki finansowe ujawni Audi. Zarząd niemieckiej marki oraz koncernu Volkswagena w zeszłym tygodniu uchwaliły decyzję o wykupieniu wszystkich udziałów w Sauberze, lecz nie zakomunikowano wartości transakcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.