sobota, 6 marca, 2021
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona główna Felietony Jak to się rozwinęło u Dominiki - wystarczy chcieć.

Jak to się rozwinęło u Dominiki – wystarczy chcieć.

Bardzo trudno jest pisać o sobie samym tak aby nie zabrzmiało to zbyt próżnie. Przygotowując się do tego felietonu musiałam sobie zrobić przegląd tego co wydarzyło się w ciągu ostatnich 5 lat. Tego kim byłam wtedy, a kim jestem teraz.

Wiecie już jaki był początek, że to była raczej zabawa w fotografię motoryzacyjną połączona z kibicowaniem znajomym. Z każdym kolejnym wydarzeniem w którym brałam udział stawałam się coraz pewniejszą i świadomą swoich umiejętności kobietą. A pamiętajmy, że ten sport jednak w ogromnej większości kojarzy się z mężczyznami.

Gdy jako świeżak chodziłam między rajdówkami po parku serwisowym szukając fajnych ujęć towarzyszył mi stres, czy mogę tak po prostu robić ludziom zdjęcia itd. czy stoję w odpowiednim miejscu i nikt mnie nie przegoni, czy jestem bezpieczna jako obserwator. Uczyłam się tego schematu od czego zaczyna się rajd, określeń, przepisów, czytałam regulaminy każdej imprezy. Chciałam poznać ten świat motorsportu z każdej strony. Zawsze staram się dobrze przygotować. Po dziś dzień zawsze się stresuję, czy dostanę akredytację jak wysyłam maila z wnioskiem do automobilklubów, mimo że nigdy mi nie odmówiono.

Kobiet na takich listach jest niewiele, bywa że jestem jedyna. Pamiętam jak szukałam swoich miejsc do zdjęć podczas zawodów np. w Bytomiu ( Szombierki Rally Cup ), Tychach ( na torze Fiata ), Kaczycach ( gdzie na terenie pokopalnianym odbywały się naprawdę świetne imprezy, często łączone z odcinkami drogowymi ) czy chociażby w Tarnowie ( gdzie na torze Motodrom młodzi kierowcy mogli mierzyć się podczas cyklu imprez Junior Cup Rally and Race ).

Wraz z powstawaniem innych imprez motoryzacyjnych jak np. SJSy mogłam przenieść się z torów, czy placów na odcinki drogowe. Każda kolejna akredytacja medialna, każde kolejne spotkanie ze znajomymi, z osobami z automobilklubów, kibicami utwierdzało mnie w tym, że chce być w sercu każdej imprezy, aby móc wyciągnąć jak najwięcej wrażeń i wspomnień. Kiedy moje zdjęcia zaczęły zdobywać coraz większe zainteresowanie powstał pomysł na fanpage, gdzie oprócz fotorelacji umieszczałam krótkie opisy tego, co się działo w trakcie rywalizacji. I tak – Dominika Wójcik MotoWorld ma już ponad 900 polubień, a galerie wyświetlają się w tysiącach.

Myślę, że jak na kobietę to całkiem nieźle sobie radzę w tym męskim środowisku. Będąc od bladego świtu po późną noc na imprezach mam pełen obraz tego jak się zawody rozkręcają, jak rośnie stres połączony z adrenaliną u zawodników. Gdyby nie te spotkania podczas wspólnej drogi na zawody, podczas odbiorów administracyjnych i technicznych, całodziennego stania na odcinku, odpraw czy wieczornych rozmów po zapoznaniu to ten sport nie miałby dla mnie takiego znaczenia. To ludzie budują atmosferę, oprócz rywalizacji są naprawdę szczere przyjaźnie. Z biegiem lat Ci, którzy byli tylko znajomymi widzianymi kilka razy w roku, stali się moimi przyjaciółmi. Każde zawody mają swoje wyjątkowe wspomnienia. Czasem zabawne choć i te przykre oczywiście też się zdarzają.

Zeszłoroczny Rajd Wisły, czy Barbórka Cieszyńska to były rajdy o których zawsze marzyłam. I w zeszłym roku w końcu udało mi się je zaliczyć parę imprez zarówno jako media jak i kibic swoich znajomych drużyn. W 6. Rajdzie Ziemi Bocheńskiej brał udział mój mąż pilotując kuzyna. Jeszcze rok wcześniej byliśmy tylko kibicami grillującymi na odcinku i marzącymi by jechać po swoich okolicach. Następnie miało miejsce spotkanie w radiu Kraków z prowadzącymi Radiostradę ( panem Koczybą i Handwerkerem ), gdzie mogłam razem z moją ekipą Centospamers opowiadać dlaczego akurat wybieramy Fiaty CC i skąd w ogóle rajdy, co ja tam robię jako kobieta.

Przyszedł też czas na plakaty zapowiadające kolejne rajdowe wydarzenia opatrzone moimi zdjęciami, czy na puchar za obsługę medialną ( którego totalnie się nie spodziewałam ). Pamiętam również swój pierwszy poważny wypadek widziany na rajdzie ( podczas 6-go Rajdu Zamkowego załoga Wrocławski/Dobrowolski zaliczyła rolkę w swoim Clio ).

Wyjątkowym wspomnieniem jest dla mnie 52. Rajd Dolnośląski, gdzie pierwszy raz mogłam być przy serwisie jednego z licencjonowanych zawodników ( Mariusz Sikora startował swoim Citroenem C2R2Max ). A too tylko kilka wspomnień, które sprawiają, że wiem iż to co robię ma sens. Spełniam się w fotografii i nie wyobrażam sobie, abym miała robić coś innego w życiu. Jestem tą szczęściarą, że moja pasja to moja praca. Wiem, że nie wszystkim wydaję się to normalne, aby lubić stanie z aparatem w 30 stopniowym upale, lub mrozie gdzieś na trasie, no ale moi drodzy… każdy ma swojego bzika i mój jest taki jaki jest. Kończąc ten felieton powiem tylko tyle, że tak jak i całe środowisko motoryzacyjne, tak i ja nie mogę się doczekać, kiedy znów będę mogła zabrać plecak, wygodne buty i ruszyć w teren szukając fajnych miejsc na zdjęcia. Ten sezon jest inny, wyjątkowy, ale miejmy nadzieję, że spotkamy się prędzej, czy później.

Artykuł opatrzony archiwalnymi fotografiami.

Tekst i zdjęcia: Dominika Wójcik

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Mocny skład Abt Sportsline w DTM

Aktualni mistrzowie w klasyfikacji zespołów Deutsche Tourenwagen Masters jasno wyrazili swoje intencje obrony tytułu. Ekipa Abt Sportsline...

Cais, Vogel i Polášek w składzie Orsák Rally Sport

Orsák Rally Sport w aktualnym sezonie będzie wystawiał załogi w wielu cyklach zarówno na poziomie krajowych mistrzostw,...

Williams w nowych barwach na sezon 2021

Brytyjski zespół Williams zaprezentował w piątek swój samochód na sezon 2021 Formuły 1. Model FW43B stanowi ewolucję...

Rally Turkey 2002 ERC

Ciekawa relacja z Rajdu Turcji w 2002 roku, kiedy to był on rundą Mistrzostw Europy, a zwycięstwo...

34 wydania magazynu Rally and Race już w sprzedaży!

Marcowe wydanie magazynu Rally And Race już dostępne w salonikach prasowych. Tematem numeru jest Toyota GR Yaris....

NAJPOCZYTNIEJSZE

Rajd Monte Carlo 2021: Szykana i tablica w miejscu wypadku Tanaka

Podczas tegorocznej edycji Rajdu Monte Carlo organizatorzy przewidzieli kilka ważnych zmian. Jedną z nich są specjalne środki ostrożności w miejscu ubiegłorocznej kraksy Tanaka. W tym...

Jakub Brzeziński wraca do ścigania i wsiada do Rally4!

„Colin”, czyli Jakub Brzeziński, po roku przerwy od regularnych startów wraca w wielkim stylu. Mistrz Polski w klasie 4WD opowiedział nam o swoich szczegółowych...

Kto i czym pojedzie w RSMP, czyli co już wiemy o roszadach wśród polskich kierowców

Sezon RSMP 2021 rusza za nieco ponad trzy miesiące, ale niektórzy kierowcy już przedstawili swoje częściowe plany na tegoroczny rok zmagań w krajowym czempionacie. Adrian...

Mariusz Pelikański wraca za kierownicę – pojedzie w Wałbrzychu autem wybranym przez… kibiców

Mariusz Pelikański, mistrz Peugeot Cup z sezonu 2003 wystartuję podczas jednej z amatorskich imprez organizowanych przez grupę Walim Rajdowy. Znanego „Pelikana” zobaczymy na Wałbrzyskim...