Kolejna zapowiedź Gran Turismo 7

Fani konsolowej rywalizacji, Gran Turismo 7 zbliża się wielkimi krokami! Sony karmi nas kolejnym zwiastunem swojego najnowszego, flagowego tytułu, prezentując iście… fotorealistyczne materiały. Premierę zaplanowano na 4 marca.

Studio Polyphony Digital nie spieszyło się z premierą swego najnowszego dzieła, dając sobie kilka lat na dopracowanie wszystkich szczegółów. Od premiery ostatniej części serii, Gran Turismo Sport, minęło bowiem blisko… 5 lat. Sony od dawna kusiło nas kolejnymi materiałami i zapowiedziami, dając nam przedsmak tego, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Dziś, na miesiąc przed premierą wciąż nie znamy wszystkich szczegółów. Wiemy jednak wystarczająco dużo, aby na pierwsze uruchomienie „GT7” czekać z niecierpliwością!

Fotorealizm na miarę XXI wieku

Sony już na starcie informuje, że będzie to „najlepsze Gran Turismo w historii” i chętnie nawiązuje do przeszłości. Przede wszystkim tegoroczna, jubileuszowa premiera odbędzie się dokładnie ćwierć wieku po zaprezentowaniu światu pierwszej odsłony serii. „GT7” ma być więc hołdem dla 150-letniej historii wyścigów, ukłonem dla fanów motoryzacji i sympatyków Gran Tursimo. Również tych, którzy dopiero… poznają możliwości simracingu.

Studio Polyphony Digital nie ukrywa, że podczas produkcji Gran Turismo 7 korzystało ze wszystkich nowinek technicznych, które przełożą się na jakość finalnego produktu. Efektem tego ma być niespotykany wcześniej fotorealizm. „GT7” ma również zapewnić natywną rozdzielczość 4K, 60 klatek na sekundę, ray tracing i HDR (efekty dostępne na Playstation 5). Nie zapomniano też o czystej, mechanicznej symulacji. „Siódemka” ma nawiązywać do najlepszych pozycji dostępnych obecnie na rynku i oferować najbadziej realistyczny system prowadzenia pojazdu. Powróci znany z pierwszych odsłon tryb kampanii oraz mapa świata, która stanie się punktem wyjścia każdej przygody. Sony potwierdziło również bardziej rozwinięty system tuningu pojazdów profesjonalny edytor barw.

Ciekawostką jest ścisła współpraca z NASA i ichniejszą, meteorologiczną bazą danych. Ten mariaż zaowocował w pełni realistyczną symulacją zmiennych warunków pogodowych i pór dnia, również w czasie rzeczywistym. Usprawniono też tryb robienia zdjęć. Tryb „Krajobrazy” umożliwi wykorzystanie scen znanych z 25 krajów i przeszło 2500 lokalizacji. Nie znamy jeszcze listy pojazdów, Sony potwierdziło jednak dokładne odwzorowanie każdego samochodu. Nieoficjalnie mówi się o około 430 modelach. Nowinką w wersji na PS5 będzie przestrzenny dźwięk. Dodatkowo japoński gigant potwierdził współpracę z marką Brembo. Efektem tego będzie hiperrealistyczne odwzorowanie siły hamowania, haptyczna informacja zwrotna i opory na triggerach kontrolera informujące o działaniu systemu ABS. Gracze będą mogli też poczuć zmianę przyczepności i nawierzchni.

Informacje dotyczące ósmej odsłony gran Turismo dostępne są na stronie serii. Patrząc na to, że Sony codziennie odkrywa nowe karty, być może as… znajduje się jeszcze w rękawie.

Do zobaczenia na wirtualnych torach!

Choć premierę zaplanowano dopiero na początek marca, fani produkcji Polyphony Digital mogą już składać zamówienia. Jak na razie kolejna odsłona japońskiego klasyka dostępna będzie wyłącznie na konsole Sony. Istnieją plotki o konwersji na komputery stacjonarne, taka możliwość wydaje się jednak mało prawdopodobna. Edycja standardowa kosztuje odpowiednio 299 zł dla konsoli Playtation 4 i 339 zł dla Playstation 5. Dostępna jest też edycja jubileuszowa (429 zł). W jej skład wchodzi dodatkowe 1 500 000 kredytów (1 000 000 dla wersji fizycznej), Toyota GR Yaris w barwach narodowych gracza, 30 avatarów PSN i oficjalna ścieżka dźwiękowa. Fani fizycznej wersji otrzymają również wyjątkowy steelbook.

Dla tych, którzy wychowywali się na serii Gran Turismo i właśnie tam stawiali swoje pierwsze, simracingowe kroki (również dla autora tego artykułu), 4 marca będzie dniem szczególnym. Wtedy to będziemy mogli uroczyście posłuchać prawdziwego hymnu tej produkcji, kultowego „księżyca nad zamkiem”. Dla wszystkich, którzy wciąż wątpią w sens wirtualnego ścigania polecamy felieton „motorsport jest bliżej niż myślisz”. Z resztą widzimy się zapewne na elektronicznych torach. Do zobaczenia na… serwerach Playstation!