FP1: Leclerc najszybszy na ulicach Singapuru

Ferrari SF-24 Charles Leclerc Singapur GP
Fot. Ferrari

Charles Leclerc podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Singapuru uzyskał najlepszy czas okrążenia. Niewiele gorszy wynik od Monakijczyka uzyskał Lando Norris i Carlos Sainz Jr. Godzinna sesja na torze Marina Bay przebiegła pod znakiem budowania tempa na zabrudzonym torze.

Pierwsza sesja treningowa na torze w Singapurze odbyła się tradycyjnie przy dziennym świetle, a z problemami rozpoczął ją Oscar Piastri. McLaren musiał wymienić lewą tylną stronę bolidu ze względu na problem, z który wcześniej nie był napotkany, dlatego ekipa z Woking postanowiła dokonać zmian, aby w pełni ocenić problem i upewnić się, że nie będzie występował w dalszej części weekendu.

Po wystartowaniu FP1 na tor od razu wyjechał Charles Leclerc, korzystając z opon twardych, które podobnie jak w ostatnich dwóch wyścigach we Włoszech i Azerbejdżanie są oznaczone symbolem C3. Odmienną strategię przyjął McLaren i Red Bull, którzy swoich kierowców wypuścili na tor na oponach pośrednich.

Po pierwszych okrążeniach rozpoznawczych na czoło wsunął się Lando Norris z wynikiem 1:35.552, a za nim ze stratę 0,606 sekundy plasował się Lewis Hamilton i Carlos Sainz Jr, dla którego weekend w Singapurze jest 200. startem w Grand Prix.

Z każdym kolejnym kółkiem przyczepność poprawiała się, co potwierdzał Yuki Tsunoda, który wskoczył na pozycję lidera tabeli. Wynik Japończyka szybko przebił kolejno Sainz, Max Verstappen i Lando Norris. Kierowca McLarena po uzyskaniu rekordowych sektorów ustanowił wynik. 1:33.903. Problemy na dohamowaniu do zakrętu nr 14 napotkał George Russell, jednak margines błędu od wypadnięcia z toru był na tyle duży, że zdążył wyhamować w odpowiednim momencie.

Wcześniej niż zakładano, za kierownicę wrócił Piastri. Australijczyk zaledwie po upływie kwadransa wyjechał na tor.

Wycieczkę poza tor zaliczył za to Sergio Pérez, który w trzecim sektorze przestrzelił hamowanie i musiał ratować się wyjazdem na boczną drogę.

Dobre tempo kolejny raz pokazywał Norris, który poprawił najlepszy czas, notując 1:33.198. Tego samego nie można było powiedzieć o Piastrim. Wynik Australijczyka pozwalał na plasowanie się w dolnej części stawki.

Mocno po dwudziestu minutach przycisnął Leclerc. Kierowca Ferrari po rekordach w dwóch pierwszych sektorach poprawił czas lidera o blisko pół sekundy, korzystając z mieszanki o jeden stopień twardszej. Tempo zespołu z Maranello potwierdził Sainz, przesuwając się w tabeli na P3. Postępy zaczął robić również Piastri, notując coraz lepsze czasy.

W połowie sesji kierowcy rozpoczęli przejazdy na najbardziej miękkiej mieszance. Na czoło tabeli z wynikami od razu wskoczył Verstappen, który po chwili spadł za Norrisa. Brytyjczyk na oponach C5 uzyskał czas 1:32.165. Na szybkim kółku był Leclerc, jednak w ostatnich dwóch zakrętach popełnił błąd, wyjeżdżając na pobocze, co w efekcie pozwoliło Monakijczykowi na uzyskanie czwartego czasu. Blisko zmiany na czele był również Sainz, ale jego czas na mecie okrążenia był gorszy od Norrisa o zaledwie 0,001 sekundy.

Kierowca z nr 4 na swojej kolejnej próbie podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej, poprawiając swój poprzedni wynik na 1:31.839. Dobre okrążenie złożył w końcu Leclerc, ale nie na tyle, aby wyprzedzić w tabeli Norrisa. Kierowca Ferrari awansował na P2 ze stratą 0,037 sekundy. W górę wyników szedł również Piastri, awansując na piątą lokatę.

Moment na torze zaliczył Fernando Alonso. Aston Martin w rękach Hiszpana zatańczył na torze, ale umiejętna kontra założona przez dwukrotnego mistrza świata F1 sprawiła, że wyszedł bez szwanku z opresji.

W międzyczasie na pozycji lidera Norrisa zmienił Leclerc. Kierowca Ferrari poprawił czas swojego rywala o 0,076 sekundy i tym samym okazał się najszybszym kierowcą podczas pierwszego treningu w Singapurze.

Wyniki FP1 przed Grand Prix Singapuru: