Loeb celowo pomylił drogę na Rajdzie Dakar

12
Fot. Flavien Duhamel / Red Bull Content Pool

Najbardziej utytułowany kierowca rajdowy w historii Sébastien Loeb ani razu nie zwyciężył w Rajdzie Dakar. Po trzykrotnym zajęciu drugiej lokaty, Francuz próbuje wygrać w tym roku oryginalnym sposobem.

Podczas piątego etapu największego rajdu terenowego na świecie, Loeb nie przejechał przez jeden z punktów kontrolnych, za co otrzymał 15 minut kary. Dla Francuza był to jednak element dokładnie obmyślanej strategii, aby zapewnić sobie lepszą pozycję startową do najdłuższego, 48-godzinnego etapu.

Inaczej niż w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC, podczas pierwszej rundy W2RC kolejność na starcie nie jest zgodna z aktualnie zajmowaną pozycją w rajdzie, a wynikami ostatniego odcinka specjalnego. Loeb celowo zapewnił sobie dalsze pole startowe do najdłuższego, 549-kilometrowego etapu.

„Zdecydowaliśmy się pominąć jeden punkt kontrolny, bo chcieliśmy stracić trochę czasu, żeby mieć dalszą pozycję startową” – powiedział, cytowany przez portal DirtFish.

„Spodziewam się, że pierwszy samochód będzie trochę wolny na wydmach; bardzo wolny. To Nasir [al-Atijja], więc będzie trochę szybszy niż można się spodziewać, ale pierwszy samochód przecierający szlak nie jest szybki. Chciałem być daleko z tyłu, żeby mieć czas podczas 500 kilometrów, aby nadrobić dystans. Może straciliśmy o kilka minut za dużo, ale jestem zadowolony z mojej strategii”.

Loeb tracił na mecie piątego etapu 43 minuty do lidera rajdu: „Obliczyliśmy, że w porównaniu do pierwszego samochodu na trasie, możemy być o wiele szybsi. Spodziewamy się, że cała czołówka zjedzie się razem i utknie za pierwszym autem. Chcieliśmy mieć jak najbardziej czystą drogę i spróbować dogonić czołówkę”.

9-krotny mistrz WRC myślał o tym, aby zatrzymać się na trasie i przepuścić rywali, lecz wspólnie z pilotem Fabianem Lurquinem postanowili nie zdradzać swoich intencji przed linią mety: „Zdecydowaliśmy, że zamiast zatrzymywać się na etapie, pominięcie punktu kontrolnego da taki sam efekt, nie dając tego po sobie poznać. Może jako jedyni w to wierzymy, więc mam nadzieję, że to nie jest głupi pomysł!”

Zwycięzca etapu Nasir al-Atijja powiedział, że nie przeszkadza mu startowanie z pierwszej pozycji do 48-godzinnego etapu.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.