Loeb wróci do WRC? Nie tak szybko

27
fot. Sebastien Loeb - oficjalny profil Facebook

Sébastien Loeb będzie miał dużo wolnego czasu w 2024 roku. Francuz nie zgłosił się do pełnego sezonu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych W2RC, jego rallycrossowa Lancia spłonęła, a powrót do Extreme E wydaje się mało prawdopodobny po odejściu z serii trzech zespołów.

Jedynym zajęciem dla Francuza jako kierowcy – nie licząc prowadzenia swojego zespołu Sébastien Loeb Racing – jest rozwój nowej Dacii Sandrider z myślą o pierwszym starcie w Rajdzie Maroka, który nastąpi dopiero w październiku.

Zrodziło to spekulacje na temat tego, że 9-krotny rajdowy mistrz świata może powrócić do WRC przynajmniej na jedną rundę, z zespołem, dla którego startował ostatnio – M-Sportem. Plotki nasiliły się na tyle, że menedżer zespołu Richard Millener odniósł się do nich bezpośrednio.

„Nie zrozumcie mnie źle. Praca z dziewięciokrotnym mistrzem świata zawsze byłaby czymś, czego podjęlibyśmy się z radością, ale nie mamy w ogóle takich planów. W tym sezonie postawiliśmy na Adriena [Fourmauxa] i Grégoire’a [Munstera]” – powiedział szef zespołu M-Sport Ford w rozmowie z DirtFish, praktycznie wykluczając wystawienie trzeciego samochodu w którejkolwiek z rund WRC.

„W tym roku bardzo koncentrujemy się na tym, co mamy. Wiemy, jaki mamy budżet i z czym musimy pracować. Ważne jest, aby prowadzić zespół tak efektywnie, jak to tylko możliwe. Zasoby, które mamy, są inwestowane w zespół, samochód i załogę – widzieliśmy, że ta strategia przyniosła naprawdę dobre wyniki w przypadku Fiesty Rally2 w zeszłym sezonie i teraz oczekujemy tego samego w Rally1 w tym sezonie”.

Fourmaux rozpoczął sezon od piątego miejsca w Rajdzie Monte Carlo, pokonując po jednym kierowcy Hyundaia i Toyoty. Jego zespołowy kolega Munster popełnił błąd i wypadł z trasy, lecz wykorzystał nowy format punktowy, aby również wpisać się do klasyfikacji generalnej.

„Byłem pod dużym wrażeniem tego, co pokazali nasi kierowcy w Monte Carlo. Adrien konsekwentnie realizował plan i miał równe tempo. W dużej mierze to samo można powiedzieć o Grégoire’u. Wyjazd z otwarcia sezonu z takim rezultatem było zadowalające i stanowi dobry punkt wyjścia. Wiemy, że Szwecja to specyficzny rajd, ale w miarę rozwoju sezonu i wyjazdu na szuter, naprawdę myślę, że możemy spodziewać się dobrych wyników”.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.