Główny doradca Red Bulla w Formule 1 Helmut Marko zasugerował, iż ostatnie roszady związane z odejście kilku najważniejszych pracowników w Alpine, mogą sprzyjać przejęciu francuskiej ekipy przez zewnętrzny podmiot.
Restrukturyzacja Alpine
Pod koniec lipca światem Formuły 1 wstrząsnęła informacja o tym, że główne kierownictwo zespołu z Enstone przestanie pełnić swoje obowiązki. Z posadą szefa Alpine pożegnał się Otmar Szafnauer, a po 34. latach z funkcji dyrektora sportowego zrezygnował Alan Permane. Swoje stanowisko opuścił również dyrektor techniczny Pat Fry. Restrukturyzacja pionu zarządzającego rozpoczęła się jednak kilka dni wcześniej, gdzie dyrektora generalnego Alpine – Leurenta Rossi – zastąpił Philippe Krief.
Po burzliwych roszadach CEO grupy Renault Luca de Meo, powiedział, iż wizją francuskiej marki jest „stanie się francuskim Ferrari”, co może sugerować, że zmiany w zespole były spowodowane zupełnie inną wizją kierunku na szczeblu zarząd – kierownictwo, w którym miał podążać zespół.

Interes Red Bulla w zmianach w zespole Alpine zdaje się dostrzegać Helmut Marko, który widząc reorganizację zespołu i możliwość dołączenia do stawki nowych ekip, zasugerował, aby te połączyły ze sobą siły.
Zespoły F1 nie chcą nowych ekip w stawce
Od początku roku trwa dyskusja o możliwym dołączeniu do Formuły 1 nowych zespołów. Największym orędownikiem rozszerzenia stawki jest prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem, który chciałby, aby w Grand Prix rywalizowało więcej ekip, a swój akces do dołączenia wyraził w styczniu Michael Andretti. Amerykańska firma Andretti Global połączyła siły z General Motors, tworząc Andretti Cadillac, aby wejść do F1, jako nowy zespół.
Obecny kontrakt między Formułą 1 i FIA zezwala na rywalizację 12. ekip w stawce, ale nie jest to zadowalające dla obecnych 10. zespołów. Kością niezgody jest fakt, że dołączenie każdego nowego podmiotu do rywalizacji oznacza większy podział środków od właściciela praw komercyjnych między zespołami, dlatego panuje powszechna niechęć do „zapraszania nowej osoby przy dzieleniu tortu”.
FIA informowała w lipcu, że przez wstępny proces rekrutacyjny przeszły dwa podmioty, czyli Andretti Global i Hitech Grand Prix i to między nimi rozstrzygnie się, który zespół dołączy do stawki, oczywiście, jeśli FIA uzna, że ich infrastruktura i model biznesowy będą w stanie funkcjonować długoterminowo w cyklu Grand Prix.
Restrukturyzacja Alpine + „nie” dla nowych = nowi kupcie Alpine
Rozwiązanie pośrednie, które mogłoby pomóc osiągnąć cele Alpine i chęć dołączenia nowego zespołu zaproponował Helmut Marko. Doradca Red Bulla dla Sport1.de powiedział, że obie strony powinny połączyć siły: „Andretti powinien kupić zespół Alpine. Formuła 1 utrzyma swoje dziesięć zespołów, Andretti mógłby w końcu się dostać (do F1), a Renault nadal byłoby zaangażowane” – powiedział Austriak.
W całej rozgrywce pojawia się jeszcze jeden wątek, a mianowicie silników Renault, z których korzysta Alpine. Na lipcowym posiedzeniu Komisji F1 przekazano informację, która mówi, że jednostka napędowa Renault może tracić nawet około 30 KM w stosunku do reszty stawki. Po posiedzeniu pojawiła się nawet sugestia, aby wprowadzić narzędzie, które mogłoby wyrównać różnicę w stawce (balance of performance), ale kategorycznie sprzeciwili się temu producenci silników.
Na pewne ustępstwo mógłby pójść jednak Red Bull, który swoje jednostki Red Bull Powertrains będzie od 2026 budował z Fordem. Marko, sugeruje, że na tym poziomie mogliby dać większe pole manewru, jeśli Andretti połączyłby się z Alpine, zamiast wchodzić do F1 jako nowy zespół: „Przynajmniej nie byliśmy temu przeciwni, jeśli chodzi o sprawę Renault, ale trzeba wyraźnie wykazać, że różnica w wynikach jest znacząca. I należy zapewnić podjęcie środków, które nie osłabią reszty z nas”.
Po drugiej stronie bez wątpienia jest też interes Red Bulla, a także pozostałych zespołów w kwestii podziału przychodów. Nie znamy jednak stanowiska General Motors i marki Cadillac, a jest to niemniej istotne. Konflikt interesów na linii GM — Renault Group wydaje się pierwszą rzeczą, która może być tu nie do przejścia.










