McLaren zaskoczył samych siebie tempem wyścigowym podczas Grand Prix Chin, które było znacznie lepsze niż wyniki osiągnięte w sprintowym wyścigu. Lando Norris zajął drugie miejsce w głównym wyścigu, rozdzielając dwa Red Bulle, co wywołało pozytywne zdziwienie w zespole.
Rozczarowujący sprint
W sobotnim sprincie Norris startował z pole position, ale po błędzie na starcie spadł na siódmą pozycję. Ostatecznie zakończył wyścig na szóstym miejscu dzięki wycofaniu się Fernando Alonso. Tymczasem Oscar Piastri ukończył sprint na ósmym miejscu, nie mając większego wpływu na czołówkę. Wyniki sprintu były zgodne z umiarkowanymi oczekiwaniami zespołu wobec ich formy w Chinach.
Zaskakujący zwrot akcji
Niedziela przyniosła jednak zupełnie inny obraz. Norris, startując z dobrej pozycji, utrzymał tempo pozwalające mu na rozdzielenie Red Bulla Maxa Verstappena i Sergio Pereza, co było dużym zaskoczeniem, szczególnie biorąc pod uwagę słabszy występ w sobotę. Tymczasem Ferrari, które wydawało się być mocniejsze w sprincie, w głównym wyścigu nie zdołało wprowadzić żadnego samochodu do pierwszej piątki.
Norris przyznał, że nic nie wskazywało na tak dobrą formę w niedzielnym wyścigu: „Nie było żadnych oznak, że będziemy tak konkurencyjni w wyścigu”.
Wpływ warunków pogodowych
Andrea Stella, szef zespołu McLaren, zasugerował, że kluczowym czynnikiem, który wpłynął na poprawę tempa wyścigowego, były chłodniejsze warunki pogodowe w niedzielę:
„W sprincie nie widzieliśmy tempa, które pozwoliłoby nam wyprzedzić Ferrari. Było ono zgodne z naszymi oczekiwaniami przed weekendem. Ale niedziela była niespodzianką, szczególnie jeśli chodzi o tempo wyścigowe. Sądzę, że warunki na torze – chłodna pogoda i brak słońca – pomogły nam lepiej kontrolować tylne opony. Dzięki temu mogliśmy wykorzystać mocne strony naszego samochodu, co było widoczne już w kwalifikacjach” – powiedział Stella.
Stella podkreślił, że brak przegrzewania tylnej osi był kluczowym czynnikiem:
„W sprincie mieliśmy problem z przegrzewaniem tylnych opon, podczas gdy Ferrari radziło sobie z tym lepiej. W niedzielę te trudności zniknęły, co pozwoliło nam na lepszą rywalizację.”
Problemy Piastriego
Oscar Piastri nie miał tyle szczęścia co Norris. W wyścigu jego McLaren został uszkodzony w wyniku kolizji Daniela Ricciardo z Lance’em Strollem podczas neutralizacji. Ricciardo uderzył w dyfuzor samochodu Piastriego, co spowodowało znaczącą utratę docisku tylnej osi.
Stella wyjaśnił wpływ tego uszkodzenia: „Oscar stracił znaczną ilość docisku tylnego, co przełożyło się na stratę około czterech dziesiątych sekundy na okrążeniu. Gdy usłyszeliśmy, jakie są straty, byłem pesymistycznie nastawiony do tego, czy uda się utrzymać zdobyte pozycje” – powiedział.
Pomimo trudności, Piastri wykazał się dużą umiejętnością adaptacji, utrzymując za sobą Lewisa Hamiltona: „Wynik Oscara jest mniej zauważalny niż Lando, ale wykonał świetną robotę, próbując dostosować swój styl jazdy do samochodu, który był bardzo nadsterowny. To był mocny występ z jego strony.”
Perspektywy na kolejne wyścigi
Sukces McLarena w Chinach pokazuje, że zespół jest w stanie walczyć z najlepszymi zespołami w Formule 1 w odpowiednich warunkach. Jednak sprint uwypuklił również obszary, które wymagają dalszych usprawnień, szczególnie jeśli chodzi o stabilność tempa w różnych konfiguracjach i warunkach.
McLaren będzie teraz dążył do tego, aby utrzymać momentum i przekształcić ten sukces w długofalowe wyniki, które pozwolą na regularną rywalizację z Red Bullem i Ferrari. Jak pokazała niedziela w Chinach, McLaren ma potencjał, by sprawić kolejne niespodzianki.



