Norris nie do końca zadowolony po sprincie

Fot. McLaren Media Center

Lando Norris przyznał, że nie czuje dumy z wygranej w wyścigu sprinterskim Grand Prix Brazylii, po tym jak został przepuszczony przez swojego zespołowego kolegę z McLarena, Oscara Piastriego. Decyzja o zamianie miejsc została podjęta przez zespół, aby zwiększyć szanse Norrisa na walkę o mistrzostwo kierowców.

Decyzja McLarena na rzecz Norrisa

Piastri, który startował z pole position i przez większość wyścigu prowadził, wydawał się pewny zwycięstwa. Jednak na kilka okrążeń przed końcem wyścigu McLaren wydał polecenie, aby Piastri przepuścił Norrisa. Decyzja ta miała na celu zmniejszenie przewagi punktowej Maxa Verstappena w klasyfikacji kierowców oraz wzmocnienie pozycji McLarena w walce o mistrzostwo konstruktorów.

Norris przyznał, że nie jest zadowolony z takiego sposobu na wygraną.
„Nie jestem dumny z wygranej w taki sposób. To nie jest sposób, w jaki chciałbym wygrywać. Pracuję ciężko, aby poprawić swoje wyniki w kwalifikacjach i uniknąć takich sytuacji w przyszłości” – powiedział Norris. „Zrozumiałem jednak, że jesteśmy zespołem. Mamy wspólny cel i wszyscy musimy działać zgodnie z tym, co jest najlepsze dla McLarena”.

Piastri nie kryje rozczarowania

Piastri nie ukrywał, że oddanie prowadzenia było dla niego trudnym doświadczeniem, choć podkreślił, że decyzja była zgodna z wcześniejszymi ustaleniami zespołu. „Nie jest to tak satysfakcjonujące jak wygrana, ale rozumiem sytuację” – powiedział Australijczyk. „Rozmawialiśmy o tym scenariuszu od miesięcy, więc wiedziałem, że taki moment może nadejść. Oczywiście wolałbym wygrać, ale wiem, że w klasyfikacji kierowców nie mam już wiele do ugrania. Dla zespołu te punkty są kluczowe”.

Piastri opóźnił moment zamiany miejsc na torze, co wzbudziło pewne kontrowersje, ale zarówno on, jak i Norris podkreślili, że sytuacja została przeprowadzona zgodnie z planem, by zminimalizować ryzyko.

Norris o opóźnieniu manewru

Zapytany o czas, jaki zajął Piastriemu manewr zamiany pozycji, Norris wyraził zrozumienie. „Rozmawialiśmy o różnych scenariuszach przed wyścigiem. Wykonanie takiego ruchu wcześniej było trudne, bo rywale byli bardzo blisko za nami” – wyjaśnił Brytyjczyk. „Chodziło o to, by oba samochody znalazły się w czołówce, a ryzyko związane z samochodem bezpieczeństwa też trzeba było wziąć pod uwagę”.

Nowe „papaja rules”

Decyzja McLarena o zamianie miejsc między kierowcami, nazwana już przez kibiców „papaya rules” (od koloru bolidów McLarena), nawiązuje do kontrowersyjnej sytuacji z Grand Prix Węgier, gdzie podobne polecenie zespołowe wywołało dyskusje.

Wygrana Norrisa w Brazylii zmniejszyła jego stratę do Verstappena do 45 punktów, utrzymując matematyczne szanse na tytuł. Jednak zarówno kierowcy, jak i zespół zdają sobie sprawę, że ich głównym celem pozostaje walka o mistrzostwo konstruktorów.