Na Torze Poznań, mimo pandemii dzieje się, i to bardzo dużo. Wygląda na to, że w przyszłym roku zobaczymy markowy puchar i… zawody rallycrossu, na nowo wybudowanej nitce. O najbliższe o plany zapytaliśmy prezesa Automobilklubu Wielkopolskiego – Bartosza Bielińskiego.

Wszystko wskazuje na to, że właśnie dopinane są ostatnie szczegóły nowego monomarkowego pucharu w wyścigowych Mistrzostwach Polski. Czy będzie to Mazdy MX-5, jak donoszą niektóre przecieki? Tego nie udało się nam jeszcze potwierdzić. Wiadomo jednak, że puchar ma być oparty o nowe, obecnie produkowane pojazdy. Szczegóły są owiane jeszcze tajemnicą.

Już nie tylko Słomczyn – powstaje tor rallycross w Poznaniu

Ale Automobilklub Wielkoposlki szykuje nam chyba jeszcze większą nowość. chyba znacznie większa nowość. Przy okazji rundy CEZ zobaczymy także puchar ESET. Cały czas trwają rozmowy, aby ściągać do Polski różne serie.

Prace nad nitką rallycrossu utknęły w tym roku z powodu epidemii. Ale kiedy już wszyscy oswoili się z sytuacją temat powrócił i prace ruszyły dalej. O szczegóły tej inwestycji i plany zapytaliśmy prezesa Automobilklubu Wielkopolskiego, Bartosza Bielińskiego.

RALLY and RACE: Jakie są szanse na uruchomienie toru rallycrossowego w 2021 roku?

Bartosz Bieliński: Szanse są bardzo duże. Czekamy na komplet dokumentów z urzędu miasta. Jeśli już będziemy je mieć to jest kwestia miesiąca i mamy wybudowaną nitkę do rallycrossu. Jest trudny dostęp do urzędów z powodu pandemii. Liczymy że styczeń – luty będą gotowe te dokumenty. Jak będzie łagodna zima to ruszymy z pracami od razu. Do pierwszej rundy u nas pewno zdążymy, jest ona zaplanowana na sierpień. Robimy możliwie wszystko, aby tor do rallycrossu był na czas. My czekamy w pełnej gotowości.

RALLY and RACE: Jak tor Poznań zostanie ulokowany w kalendarzu Rallycrossu 2021?

Bartosz Bieliński: W projekcie nasz obiekt ma gościć zawodników podczas dwóch eliminacji.

To jednak nie koniec nowości z Poznania. Jak udało się nam dowiedzieć, w najbliższej przyszłości powstanie też monitoring dla sędziów zawodów, będzie on pomocny w rozstrzyganiu sytuacji spornych podczas zawodów. Z racji rozległości obiektu i sytuacji kiedy jest dynamiczna walka z różnych stron punktów obserwacyjnych będzie to dodatkowe oko. Jest to też krok w stronę wizji dla publiczności, aby można było obserwując jeden zakręt mieć także dostęp do obrazu z pozostałych sekcji toru.

fot. Grzegorz Kozera