Álex Palou i Will Power mieli w niedzielę rozstrzygnąć między sobą, kto trzeci raz w karierze zdobędzie tytuł mistrza IndyCar Series. Nadzieje Australijczyka prysły jednak kilka minut po starcie ostatniego wyścigu sezonu, gdy… rozpiął się jego pas bezpieczeństwa.
Po przejechaniu zaledwie 12 z 206 okrążeń Power zjechał do alei serwisowej na nieplanowany postój. Chwilę wcześniej kierowca Team Penske poczuł, że pasy, które powinny zabezpieczać jego tułów, rozpięły się.
Ekipa mechaników zespołu z numerem 12, prowadzona przez Trevora Lacasse’a, zareagowała błyskawicznie, próbując jak najszybciej rozwiązać problem. Niestety, walka z pasami zajęła pięć okrążeń, zanim udało się je poprawnie zapiąć. Mimo wszelkich starań ekipy, Power stracił cenne okrążenia, a potrzebował stanąć na podium, aby mieć jakiekolwiek szanse na tytuł.
„Po prostu jechałem prosto, na wyjściu na prostą startową, i poczułem, że pas biodrowy puścił. Myślę sobie: «To dziwne». Czułem się trochę luźno w fotelu. Na wyjściu z zakrętu drugiego zacząłem sprawdzać, co się stało, i poczułem, że koniec pasa leży luzem. Pomyślałem: «Musimy zjechać do pit-stopu». No i naprawa zajęła pięć okrążeń” – powiedział Power w wywiadzie telewizyjnym po wyścigu.
Co jeszcze bardziej frustrujące, problem z pasami pojawił się ponownie pod koniec wyścigu: „Robiąc to drugi raz pod koniec wyścigu, wiedzieliśmy już jak szybko je zapiąć. Nie wiem, co poszło nie tak. Będziemy musieli wysłać pasy z powrotem do producenta. To była bardzo dziwna awaria. Zastanawiam się, co by się stało, gdybym uderzył w ścianę – mogło dojść do naprawdę poważnej sytuacji. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem”.
Mimo rozczarowania, Power był jednym z pierwszych, którzy gratulowali swojemu przyjacielowi i rywalowi zwycięstwa.
„Miałem awarie silnika, awarie skrzyni biegów, a teraz pasów – więc to na pewno rozczarowujące, ale wielkie gratulacje dla Álexa. To twardy zawodnik do pokonania. Oczywiście wykonał świetną robotę, a walka z nimi w tym roku była naprawdę przyjemna. Teraz spadliśmy na czwarte miejsce, ale jestem zadowolony z sezonu. Cały zespół spisał się świetnie, ale chcemy wygrać mistrzostwo, więc wrócimy do walki w przyszłym roku” – podsumował Power.
Wyścig Music City Grand Prix zakończył tegoroczny sezon IndyCar Series. Najważniejsza amerykańska seria samochodów jednomiejscowych powróci do rywalizacji w marcu.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.











