F1: Piastri najszybszy w piątek na Albert Park

Piastri najszybszy w FP2 przed GP Australii 2026
Fot. McLaren

Oscar Piastri uzyskał najlepszy czas dnia podczas drugiej sesji treningowej przed GP Australii. Kierowca McLarena był szybszy od Kimiego Antonelliego i George’a Russella. Problemy z samochodem Sergio Péreza sprawiły, że Meksykanin nie pokonał ani jednego okrążenia pomiarowego.

Przed rozpoczęciem drugiej piątkowej sesji doszło do incydentu między Arvidem Lindbladem a George’em Russellem. Kierowca Racing Bulls ustawił się w kolejce do wyjazdu, natomiast zawodnik Mercedesa chciał się wcisnąć przed biały samochód RB i tym samym uszkodził swoje przednie skrzydło.

Po zapaleniu zielonego światła na torze pojawiła się większa część stawki, a od razu do wytężonej pracy zabrał się Lewis Hamilton. Kierowca Ferrari uzyskał najlepszy czas, choć szybko też miał spory moment. Podczas jazdy na prostej start/meta Brytyjczyk natknął się na bardzo wolno jadącego Maxa Verstappena i w ostatniej chwili zdołał ominąć samochód Red Bulla.

Powolna jazda Holendra okazała się wynikać z problemów z RB22, gdyż czterokrotny mistrz świata F1 zjechał do alei serwisowej i na jej końcu zatrzymał bolid. Do ściągnięcia samochodu został zaangażowany zespół Red Bulla, który ściągnął samochód z nr 3 do garażu.

W międzyczasie na czoło tabeli z czasami wskoczył Kimi Antonelli. Włoch na twardej mieszance ustanowił wynik 1:20.801, ale szybciej chwilę później pojechał Oscar Piastri, notując wynik o 0,15 lepszy.

Po kwadransie od rozpoczęcia FP2 na torze po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się Fernando Alonso. Hiszpan nie pokonał jednak pomiarowego okrążenia i szybko schował model AMR22 do swojego boksu.

Mocniej swoje W17 na mieszance C5 po dwudziestu minutach docisnął Russell, który zanotował rekordy we wszystkich sektorach i wynik na poziomie 1:20.049. Nieco wolniej rundę po Albert Park przejechał Antonelli, tracąc do zespołowego kolegi niespełna 0,2 sekundy.

Pierwszą poważną próbę przejazdu przez tor podjął Lance Stroll. Kanadyjczyk odhaczył co prawda swój przejazd, tracąc do najlepszego w klasyfikacji Russella ponad 7 sekund, jednak wynik ten wyglądał lepiej, niż 30 sekund straty uzyskane w FP1.

W połowie sesji lidera na prowadzeniu zmienił Antonelli. Tym razem to Włoch pokonał rundę australijskiego toru o ponad 0,1 szybciej, niż zespołowy kolega, który na jednym z przejazdów miał drobną przygodę w żwirze.

Niezłe tempo zaprezentował duet Ferrari na mieszance C5. Lewis Hamilton awansował na P3 po swoim przejeździe, tracąc do Antonelliego niespełna 0,2 sekundy, natomiast na P4 awansował Leclerc.

Dobre wrażenie po przejściu na miękkie opony Pirelli sprawił ulubieniec publiczności w osobie Oscara Piastri. Kierowca McLarena ustanowił nowy najlepszy czas, podnosząc poprzeczkę do poziomu 1:19.729.

Spory moment 10 minut przed zakończenie sesji miał Verstappen, który stracił kontrolę w szybkiej sekcji drugiego sektora i przeleciał przez żwirową pułapkę, tracąc przy tym sporo części aerodynamicznych swojego RB22. Kłopoty z utrzymaniem na torze w pierwszym zakręcie miał także Leclerc, jednak w jego przypadku obyło się bez konsekwencji.

Pięć minut przed końcem posłuszeństwa odmówił samochód Cadillaca prowadzonego przez Sergio Péreza. Meksykanin zatrzymał się na poboczu trzeciego sektora, czym wywołał wirtualny samochód bezpieczeństwa.

Wyniki FP2 przed GP Australii: