niedziela, 22 maja, 2022
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaAktualnościPierwsze kroki w motorsporcie

Pierwsze kroki w motorsporcie

Wielu osobom motorsport kojarzy się z ogromnymi budżetami, zamożnymi sponsorami i sportem dostępnym jedynie dla elitarnego grona. Tymczasem do sportowej jazdy samochodem potrzebne są przede wszystkim chęci i wytrwałość, a dopiero potem nieco wolnej gotówki. Jak zacząć wyścigową przygodę, aby mieć z niej jak najwięcej satysfakcji?

rajdy_10

Na pierwsze kroki w motorsporcie nigdy nie jest za późno. Oczywiście, im wcześniej będziemy mieć styczność z jazdą sportową, tym lepiej, ale brak tego doświadczenia w młodości wcale nie przekreśla szans na sukcesy w dorosłym życiu. Jak zacząć? Najlepiej oczywiście od kartingu. To przedsionek prawdziwego ścigania. Nie jest przypadkiem, że najbardziej znane nazwiska w świecie wyścigów zaczynały swoje kariery w tych niewielkich pojazdach z silniczkami o mocy kilku koni. Jazda gokartami to etap, przez który warto przejść. Jest stosunkowo niedrogi, pozwala złapać bakcyla i podstawy wyścigowej jazdy.

rajdy_1

– Musimy pamiętać, że jazda gokartami sama w sobie nie przyniesie oczekiwanych efektów w postaci nienagannej techniki jazdy sportowej. Owszem, poczujemy lepiej prawa fizyki, jakim poddawany jest szybko poruszający się pojazd i z pewnością podniesiemy umiejętności, ale będzie to mało efektywne. Bardzo ważne jest, aby pierwsze kilka godzin na gokartach spędzić z instruktorem. To sytuacja analogiczna jak w przypadku wszystkich innych sportów. Ktoś musi pokazać nam podstawy, wpoić dobre nawyki, pokazać co i jak. Bez tego ani rusz. I nie ma się co oszukiwać – to, że świetnie radzimy sobie za kółkiem na ulicy, nie znaczy, że będziemy równie skuteczni na torze. Samodzielna nauka okaże się z pewnością mniej efektywna i pochłonie znacznie więcej czasu – wyjaśnia Paweł Wysocki z Trax Racing.

rajdy_2

Nie da się ukryć, że bez opanowanej techniki sportowej jazdy nasza przygoda z motorsportem będzie krótka i frustrująca. Wyścigowa linia, odpowiednie atakowanie apeksów, poprawne hamowanie i kręcenie kierownicą – to fundamenty konieczne do opanowania, elementy, których nie uczą na kursie na prawo jazdy ani nie nauczymy się ich sami na drodze. Poznamy je dopiero na specjalnych szkoleniach, dlatego – obok kartingu – to właśnie one będą najlepszym wstępem do świata motorsportu. I nie chodzi tu o popularne zajęcia z bezpiecznej jazdy na płytach poślizgowych czy szarpakach, ale o te ukierunkowane na sport. Odbywają się na torach i lotniskach w całej Polsce. Czasami jeden weekend na torze z instruktorem wystarczy, by zupełnie inaczej spojrzeć na samochód i sposób prowadzenia, a zdobyte umiejętności będą procentować również na drodze.

rajdy_3

– Po poznaniu podstaw przychodzi czas, żeby zastanowić się, jaki rodzaj motorsportu najbardziej nas pasjonuje i pociąga – kontynuuje Paweł – wyścigi górskie, płaskie, a może rallycross. Ten wybór jest kluczowy, bo zdeterminuje naszą dalszą drogę i kierunek rozwoju w tym sporcie. Bardziej przystępne wydają się wyścigi. Zrobienie licencji wyścigowej trwa dwa dni, a wpisowe kosztuje 600 zł, ta rajdowa wymaga znacznie więcej zachodu. Jednak licencja wcale nie jest potrzebna do zabawy w track day, amatorskie zawody jak cykl Classicauto Cup czy KJS-y. Warto mieć świadomość, że każda z imprez ma własną charakterystykę. Na KJS-ach nie osiąga się zbyt dużych prędkości, co sprawia, że są bardziej przystępne dla początkujących. Są też najtańsze. Z kolei track day pozwala oswoić się z dużymi prędkościami i uczy jak korzystać z toru – tłumaczy Paweł.

rajdy_4

Żeby ścigać się na takich zawodach nie potrzebujemy nawet własnego samochodu. Taki – mniej lub bardziej przystosowany do sportu – można zazwyczaj wypożyczyć na miejscu. W zależności od typu maszyny może nas to kosztować od kilkuset złotych do kilku tysięcy złotych. Nie musimy jednak martwić się o ubezpieczenie, opony czy serwis. To świetne rozwiązanie na początek, aby sprawdzić, czy w ogóle chcemy bawić się w ściganie. Kiedy jesteśmy zdecydowani i w planach mamy liczne starty, warto pomyśleć o własnym samochodzie.

rajdy_5

– W tym sezonie przygotowaliśmy jeden samochód na wynajem na zawody typu track day czy Classicauto Cup – wyjaśnia Arek Sałaciński, menadżer zespołu Toyota Team Classic – Jest to Toyota Celica GT o mocy 170 KM, taka sama, jaką ścigają się nasi teamowi kierowcy. Dzięki temu zapewniamy transport samochodu na i z zawodów, wpisowe, serwis i paliwo. To dobre rozwiązanie dla osób, które na początek nie chcą kupować własnego auta.

rajdy_6

Trudno określić ramy budżetowe zakupu i przygotowania samochodu do sportu, bo te zależą wyłącznie od naszych oczekiwań. Aby uczestniczyć w wielu imprezach, wystarczy posiadać najzwyklejsze auto (byle nie terenowe ani dostawcze) i najlepiej własny kask. Jeżeli planujemy ścigać się amatorsko to mamy dużą dowolność w wyborze maszyny. Przy profesjonalnych startach, musimy wybierać jedynie z modeli homologowanych przez FIA. Odpowiednio dobrane auto za 4–5 tys. zł może już stanowić dobrą bazę do zabawy na amatorskich imprezach. Z czasem jednak przyjdzie ochota na poprawienie osiągów samochodu i więcej emocji.

rajdy_7

– Cóż, nie odkryję Ameryki, mówiąc, że przygotowanie samochodu do sportu to studnia bez dna. Zaczyna się od sportowej kierownicy za sto złotych, a kończy na elementach zawieszenia za 40 tys. zł. Są jednak pewne elementy, które nie są drogie, a znacząco poprawią wrażenia z jazdy. Komplet dobrej klasy opon, dobry fotel kubełkowy, który pozwala lepiej „czuć” samochód i lepsze zawieszenie. Takie modyfikacje do popularnych samochodów dla początkujących jak Toyota Celica, Citroen Saxo czy Opel Astra GSI mogą zamknąć się w 2 tys. zł. Dużym wsparciem w tej kwestii będzie doświadczony serwis – po pierwsze pomoże dobrać odpowiedni samochód, a po drugie zaproponuje najlepsze udoskonalenia w budżecie, jakim dysponujemy. Takie wsparcie dobrego serwisu jest niezwykle istotne, aby nie tracić energii i pieniędzy na przygotowywanie złych samochodów w nieodpowiedni sposób – wyjaśnia Paweł Wysocki.

rajdy_9

Nawet jeśli nasze pierwsze kroki w motorsporcie nie pokierują nas w kierunku błyskotliwej kariery, to z pewnością dadzą wiele satysfakcji, emocji i nowych doświadczeń. Ich „skutkiem ubocznym” będzie znacząca poprawa techniki jazdy, a co za tym idzie bezpieczeństwa – zdecydowanie większa niż w przypadku treningów na płycie poślizgowej. Jeżeli więc posiadamy samochód i chęci, pozostaje jedynie kwestia znalezienia odpowiedniej imprezy. Powodzenia!

inf.pras.

Poprzedni artykuł3, 2, 1… start!
Następny artykułO co chodzi w GSMP?

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

19. Wyścig Górski Prządki – wyniki pierwszego dnia

W sobotę 21 maja wystartowała rywalizacja w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Obok krajowego czempionatu kierowcy rywalizowali w...

Tom Kristensson na czele Rajdu Podlaskiego

Szwed Tom Kristensson zakończył pierwszy dzień zmagań szutrowego 41. Rajdu Podlaskiego na pozycji lidera. Kacper Wróblewski jest...

Ekstaza Leclerca, Verstappen bez mocy!

Charles Leclerc po raz kolejny z pole position! Niestety, nie oglądaliśmy szalonej batalii do ostatniej sekundy, Verstappen...

Sędziowie przywracają „Kajto” na podium!

W końcu, doczekaliśmy się! Sędziowie przychylili się do apelu zespołu Lotos Rally Team i poprawili rezultat Polaków...

Elfyn Evans wygrywa poranny maraton

Toyota nie ma sobie równych na porannej pętli Rajdu Portugalii! Evans zwiększył przewagę nad Rovanperą, a na...

NAJPOCZYTNIEJSZE