Pierwszy triumf Palusko w Mazda MX-5 Cup Poland

Fot. Tomasz Kubiak

Gdy większość spodziewała się deszczu, Bartosz Palusko jako jeden z nielicznych zaryzykował i postawił na opony na suchą nawierzchnię przed pierwszym wyścigiem Unitel Mazda MX-5 Cup Poland powered by Hankook na Slovakia Ringu. Ryzyko popłaciło i dzięki temu stanął przed znakomitą szansą na odniesienie pierwszego zwycięstwa.

Oprócz Palusko, na taki wybór opon zdecydowali się jeszcze Jakub Glasse i startujący gościnnie Jan Červenka. Cała reszta w momencie podejmowania decyzji spodziewała się zaostrzenia opadów deszczu, które zamiast tego ustąpiły do momentu rozpoczęcia rywalizacji.

Pierwsza dwójka klasyfikacji generalnej – Nikodem Wierzbicki i Konrad Czaczyk – rozważała zupełne wycofanie się z wyścigu, aby oszczędzić swoje opony deszczowe na kolejny dzień. Ostatecznie obaj wyjechali na tor, startując z alei serwisowej.

Pole posision przypadło więc Palusko, który utrzymywał za sobą Glassę i Červenkę przez pierwszych kilka okrążeń. Czech wraz z kolejnymi okrążeniami czuł się jednak coraz pewniej za kierownicą pucharowej Mazdy i na szóstym kółku wyprzedził Glasse, a gdy cała trójka razem składała się do pierwszego zakrętu, wyszedł na prowadzenie.

Palusko wkrótce odzyskał jednak prowadzenie i do końca wyścigu odjechał od Červenki na 2,560 sekundy, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo. Glasse w końcówce odpadł od pierwszej dwójki i stracił na mecie 7,669 sekundy.

Spośród zawodników jadących na deszczowych oponach Hankook, najlepiej poradził sobie Przemysław Turek. Jako jedyny uniknął bowiem zdublowania przez liderów – taki los spotkał Tomasza Lacha, Oskara Klimka, lidera klasyfikacji generalnej Nikodema Wierzbickiego oraz Jacka Cichopka. Konrad Czaczyk zdecydował się na zjazd do boksów po przejechaniu dwóch okrążeń.