Podwójne podium w Brazylii może poprawić stan konta Alpine o $30M

Fot. Alpine F1 Team

Sensacyjne podwójne podium Estebana Ocona i Pierre’a Gasly’ego w Brazylii diametralnie odmieniło trudny sezon zespołu Alpine. Dzięki temu wynikowi ekipa z Enstone awansowała z dziewiątego na szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów, co może przynieść dodatkowe $30 mln z puli nagród na koniec sezonu.

Strategiczne mistrzostwo w chaotycznym wyścigu

Ocon i Gasly znaleźli się na czele stawki, opóźniając swoje jedyne zjazdy do alei serwisowej w deszczowym wyścigu na Interlagos. Ta decyzja dała im przewagę pozycji na torze nad kierowcami, którzy wcześniej zmienili opony na świeże „intermediates”. Następnie idealnie dobrany moment czerwonej flagi pozwolił duetowi Alpine, a także Maxowi Verstappenowi, na zmianę opon bez straty czasu.

Ocon zdołał przez pewien czas utrzymać się przed Verstappenem, jednak po kolejnym samochodzie bezpieczeństwa Holender szybko objął prowadzenie, wygrywając swój pierwszy wyścig od 11 rund. Dla Alpine jednak radość z podium była większa niż dla Red Bulla, bo ich wynik trzykrotnie powiększył dotychczasowy dorobek punktowy zespołu.

Pieniądze na horyzoncie

To osiągnięcie nie tylko stanowi ogromny impuls dla morale zespołu, ale także może przynieść kluczowe korzyści finansowe. Awans z dziewiątego na szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów oznacza znacznie wyższą nagrodę pieniężną, co według szacunków może wynosić około $30 mln.

„To wspaniały wynik dla zespołu, zarówno w Enstone, jak i Viry” – powiedział nowy szef zespołu Alpine, Oliver Oakes. „Po trudnym początku sezonu i latach wyzwań, to daje ogromną pewność i pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku.”

Oakes zwrócił również uwagę na postępy Alpine w ostatnich rundach sezonu. „W Austin widziałem, jak zespół zyskał pewność dzięki poprawkom wprowadzonym do bolidu. W Meksyku zdobyliśmy kolejne punkty, a teraz ten wynik w Brazylii to kolejny krok naprzód. Kredyt dla wszystkich w Enstone i Viry – to ogromny wysiłek zespołowy.”

Zjednoczeni w trudnym sezonie

Gasly podkreślił, że sukces w Brazylii był efektem wspólnej pracy jego i Ocona, którzy mimo swojej skomplikowanej przeszłości jako rywale, potrafili skupić się na wspólnym celu.

„Myślę, że możemy być dumni z tego, jak wspólnie pchaliśmy zespół do przodu” – powiedział Gasly. „To był trudny sezon, ale nigdy się nie poddaliśmy i staraliśmy się dawać z siebie wszystko. Dziś, mimo że samochód często sprawiał problemy, wszyscy zaprezentowali najwyższy poziom, co zaowocowało historycznym wynikiem dla zespołu.”

Dzięki temu sukcesowi Alpine nie tylko poprawiło swoją pozycję w tabeli, ale także odbudowało wiarę w przyszłość zespołu, dając fanom i sponsorom powody do optymizmu. Z trzema rundami do końca sezonu, ekipa z Enstone ma szansę na jeszcze większe osiągnięcia, które umocnią ich miejsce w środku stawki F1.