Nowy polski zwycięzca w Clio Cup Bohemia

Fot. Grzegorz Kozera

Julian Śmiechowski został ogłoszony zwycięzcą pierwszego wyścigu weekendu przedostatniej rundy Clio Cup Bohemia w Brnie. Polski kierowca musiał wyprzedzić na swojej drodze aktualnego mistrza i lidera klasyfikacji generalnej Tomáša Pekařa.

Czołówka równo wystartowała, a prowadzenie w pierwszym zakręcie obronił zwycięzca kwalifikacji Bartłomiej Mirecki, utrzymując za sobą Pekařa. Czech nie miał łatwo, bo jeszcze na pierwszym okrążeniu wyprzedził go Julian Śmiechowski, awansując na drugą lokatę. Za ich plecami Filip Dziwok wyprzedził Nikodema Sobczyka w walce o czwarte miejsce, a Oskar Marszałkowski przebijał się do przodu i wszedł do pierwszej dziesiątki.

Atak Śmiechowskiego na Pekařa początkowo pozwolił Mireckiemu odjechać, lecz nie na długo. Na trzecim okrążeniu pierwsza trójka jechała już jeden za drugim. Dziwok pozostawał nieznacznie z tyłu, a Sobczyk spadł na szóste miejsce, po ataku Alexandra Spetza. Xawery Ossoliński-Nierodka pozostawał na siódmej pozycji, a Marszałkowski zyskał kolejną lokatę i był dziewiąty.

Na czwartym okrążeniu Śmiechowski przypuścił pierwszy atak na Mireckiego, lecz był on nieskuteczny. Do zmiany pozycji doszło za nimi – Sobczyk powrócił na czwarte miejsce, a Dziwok spadł na szóste.

Dwa okrążenia później Śmiechowski znów miał okazję do ataku, lecz Mirecki znów pozostał z przodu. Na kolejny atak nie trzeba było długo czekać. Na siódmym kółku Śmiechowski podjął najlepszą jak dotąd próbę i zrównał się z Mireckim, lecz nie zdołał go objechać od zewnętrznej. Próbował to wykorzystać czekający na swój moment Pekař, lecz choć również zrównał się ze Śmiechowskim, ten skutecznie obronił drugą lokatę.

Choć to był koniec walki o zwycięstwo na torze i Mirecki przekroczył linię mety jako pierwszy, jego samochód nie przeszedł badania technicznego. Mirecki został więc zdyskwalifikowany, a zwycięstwo przypadło Śmiechowskiemu. Pekař otrzymał z kolei 4-sekundową karę za liczne wyjazdy poza tor, dzięki czemu na drugie miejsce awansował Sobczyk.

Dziwok nie zdołał utrzymać szóstej lokaty i po drobnym błędzie spadł na koniec pierwszej dziesiątki. Ostatecznie został sklasyfikowany na dziewiątej pozycji, pomiędzy Ossolińskim-Nierodką i Marszałkowskim.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.