Potężny wypadek w NASCAR – koziołkował dziesięć razy w Daytonie

Daytona Beach to kolebka wyścigów NASCAR, a zbudowany tam tor Daytona International Speedway jest obecny dwukrotnie w kalendarzu – na samym początku oraz na zakończenie sezonu zasadniczego.

W sobotnią noc odbył się wyścig Coke Zero 400, czyli ostatni start przed rozpoczęciem fazy rozgrywek playoff. Na pięć okrążeń przed wyłonieniem czołowej 16-ki, która będzie walczyć o tytuł mistrzowski, doszło do potężnego wypadku.

Jadący na 13. miejscu Ryan Preece został uderzony z tyłu przez Erika Jonesa, stracił panowanie nad swoim Fordem i obrócił się wokół nosa swojego zespołowego kolegi Chase’a Briscoe. Preece wypadł na trawiaste pobocze i przekoziołkował przynajmniej dziesięć razy zanim wylądował na kołach.

32-latek wyszedł z wypadku bez szwanku, po czym napisał w swoich mediach społecznościowych: „Jeśli chcesz być kierowcą wyścigowym, musisz być twardzielem. Wrócę”.