Samochody elektryczne od lat są obecne w rajdach, ale ich największym ograniczeniem pozostawał zasięg. Konieczność regularnych powrotów do centralnego punktu ładowania wymuszała zmiany w harmonogramie imprez i skracanie tras. Teraz Opel oraz ADAC wykonali ważny krok, który może znacząco zmienić sposób organizacji rajdów dla aut elektrycznych.
Podczas Rajdu Weiz, który odbędzie się w dniach 17-18 lipca, uczestnicy ADAC Opel GSE Rally Cup po raz pierwszy pokonają pełny dystans zawodów. Oznacza to, że elektryczne Ople Mokka GSE Rally przejadą wszystkie jedenaście odcinków specjalnych, rywalizując na identycznej trasie jak samochody spalinowe.
To będzie możliwe dzięki całkowicie nowemu systemowi mobilnego ładowania.
Ładowarki jadą za rajdem
Kluczowym elementem rozwiązania jest odejście od konieczności ładowania wyłącznie w centralnym parku serwisowym. Zamiast tego Opel przygotował mobilną infrastrukturę, która pozwala doładowywać samochody pomiędzy odcinkami specjalnymi.
Ładowarki przewożone są przez elektryczne ciągniki siodłowe. Każdy zestaw dysponuje ośmioma mobilnymi jednostkami, które mogą jednocześnie obsłużyć nawet 16 samochodów. Każda stacja oferuje moc do 250 kW, rozdzielaną na dwa złącza po 125 kW.
W głównym parku ładowania stacje współpracują z magazynem energii zasilanym z przyłącza 63 A oraz dodatkowego akumulatorowego systemu buforowego. Ma on utrzymywać stabilną moc ładowania nawet przy dużym obciążeniu. Z kolei podczas przemieszczania się pomiędzy punktami energię do systemu mogą dostarczać również same elektryczne ciężarówki.
Cały proces jest monitorowany przez oprogramowanie, które umożliwia zespołom śledzenie statusu każdej sesji ładowania.
Koniec kompromisów?
Dyrektor Opel Motorsport, Jörg Schrott, podkreśla, że rozwój infrastruktury był naturalnym kolejnym krokiem.
„Nasza mobilna infrastruktura ładowania w ostatnich latach udowodniła, że jest wydajna, niezawodna i elastyczna. Kolejnym krokiem było zmaksymalizowanie liczby kilometrów rywalizacji dla uczestników przy jednoczesnym zminimalizowaniu wysiłku logistycznego”.
Nowe rozwiązanie ma sprawić, że rajdy samochodów elektrycznych będą przebiegały znacznie bardziej podobnie do tradycyjnych imprez, bez konieczności skracania trasy czy zmiany harmonogramu z powodu ograniczonego zasięgu.
Historyczny start w Rajdzie Weiz
Rajd Weiz będzie pierwszym sprawdzianem nowej infrastruktury w warunkach sportowej rywalizacji. Po raz pierwszy Opel Mokka GSE Rally pokona cały dystans imprezy i zostanie ujęty w klasyfikacji generalnej zawodów, dzięki czemu możliwe będzie bezpośrednie porównanie jego osiągów z samochodami wyposażonymi w silniki spalinowe.
„Podczas Rajdu Weiz nasz Mokka GSE Rally po raz pierwszy będzie mógł przejechać tyle samo kilometrów odcinków specjalnych co samochody spalinowe” – powiedział Schrott.
To ważny moment nie tylko dla Opla, ale również dla całego motorsportu elektrycznego. Jeśli nowy system sprawdzi się w praktyce, problem zasięgu przestanie być jedną z głównych przeszkód w organizowaniu pełnowymiarowych rajdów dla samochodów elektrycznych. W dłuższej perspektywie podobne rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie również w innych seriach rajdowych.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.




