Rally and Race Team na piątym miejscu w Rajdzie Natury!

553
Rally
fot. Roman Podfigórny

Redakcyjna drużyna Rally and Race Team błysnęła na Dolnym Śląsku! Krzysztof Czechak i Bartosz Michalski zajęli znakomite, piąte miejsce w 2. Rajdzie Natury, kolejnej rundzie MSP Rally Trophy 2023. Na konto załogi powędrowały kluczowe punkty, które podtrzymują nas w walce o podium Rajdowego Pucharu Sudetów!

Jak powiedzieli, tak zrobili! Krzysztof Czechak i Bartek Michalski zapowiadali, iż na oesach 2. Rajdu Natury powalczą o czołowe pozycje i pokaźną zdobycz punktową. Duet Rally and Race Teamu planował wbić się do najlepszej dziesiątki, zaś finisz w pierwszej piątce miał być już prawdziwym sukcesem. Plan udało się zrealizować w stu procentach – po siedmiu pełnych emocji próbach redakcyjna Impreza zameldowała się na piątym miejscu w tabeli, dzięki czemu na konto zespołu wędrują kluczowe punkty. Mimo niepowodzenia w Walimiu, pozostajemy w grze o medale, szykując się już na kolejną, czerwcową batalię w Strzelinie!

Kluczowe, pierwsze punkty

Krzysztof Czechak, redaktor naczelny Rally and Race oraz kierowca zespołu zapowiadał, że w Starych Bogaczowicach czeka nas batalia o punkty. Piąte miejsce to znakomity rezultat:

Cel na Rajd Natury był prosty – wbić się do pierwszej dziesiątki. To było nasze minimum. Pierwsza piątka była optymistycznym planem, zaś miejsce na podium… wielkim sukcesem. Podchodziliśmy do tego na chłodno, bo brakuje nam kilometrów „na ostro”, a konkurencja jest piekielnie mocna. To naprawdę doświadczeni i szybcy zawodnicy. Od pierwszej próby trzymaliśmy się w czubie. OS „Gostków – Pustelnik” nie leżał nam aż tak jak powinien, ale na „Starych Bogaczowicach” byliśmy „w gazie”, rywalizowaliśmy tam jak równy z równym, a nawet wbijaliśmy się na podium. Byłem zadowolony z mojej jazdy. Co prawda mieliśmy ze dwie, naprawdę gorące sytuacje, ale udało nam się wyjść z nich obronną, pewną ręką.

Na początku byłem nieco sfrustrowany, gdyż zmieniliśmy skrzynię kłową na tradycyjną. Na papierze może wydawać się to krok w tył. Jednak w ostatnim czasie mieliśmy problemy, ze względu na większą moc urywały się półosie. Niezbędna była zmiana koncepcji – „kłówka” przestała pasować… Sześciobiegowa przekładnia od Przemka z Block Motorsport uratowała sytuację. Teraz nasz samochód jest wytrzymalszy, konstrukcja pewniejsza, a my możemy skupić się na walce i tym co najważniejsze – pokonywaniu oesowych kilometrów. Maszyna spisała się znakomicie, bardzo dziękuje Jankowi Korneckiemu za przygotowanie i obsługę maszyny na rajdzie, w czym pomaga nam Roman Krętuś z RS Technology. Świetną pracę wykonał też nasz pilot, Bartek Michalski. Z każdym startem, oesem, dyktowaną komendą rozumiemy się znacznie lepiej. Co po prostu kluczowe – od razu złapaliśmy wspólny język.

Piąte miejsce na Rajdzie Natury brałem w ciemno. Cieszę się, że zaliczyliśmy mocny start, to doda nam nieco pewności siebie, oczekiwanie na kolejny występ będzie przyjemniejsze. Nasze cele się nie zmieniają, doładowani pozytywną energią ze Starych Bogaczowic wciąż walczymy o podium MSP Rally Trophy. Czuję, że jest dobrze – sprzęt, tempo, umiejętności dają nadzieję na końcowy sukces. Jesteśmy dzisiaj na dobrej drodze. Dziękuję kibicom, bo czujemy Wasze wsparcie. To na odcinkach specjalnych, i to poza nimi. Mamy nadzieję, że odwdzięczymy się wynikami. Piłka pozostaje w grze, a my gramy do końcowego gwizdka!”.

 

Porządny, oesowy prognostyk

Zadowolenia z wyników 2. Rajdu Natury nie kryje też nasz pilot, Bartosz Michalski. Był to dopiero jego drugi start na prawym fotelu redakcyjnego Subaru, ale „nawinięte” kilometry nie idą w las. Duet Rally and Race Teamu przyspiesza, co widać było po klasyfikacji rajdu:

Rajd Natury przeszedł do historii. Niewątpliwie, był to dla mnie jeden z najtrudniejszych startów w jakich przyszło mi brać udział. Dwa bardzo długie, wymagające, szybkie, a przy tym techniczne odcinki potrafiły dać się we znaki. Byliśmy jednak dobrze przygotowani, a Janek Kornecki dostarczył nam świetną maszynę! Nie ukrywaliśmy, do Starych Bogaczowic jechaliśmy po cenne punkty, zamierzaliśmy tu walczyć o swoje. W myśl starego porzekadła „jest Subaru, jest Impreza” przeszliśmy od słowa do czynów, i rozpoczęliśmy atak już od pierwszego odcinka. Efekt? Piąte miejsce i w pełni zrealizowane, przedrajdowe założenia!

Był to dopiero nasz drugi, wspólny start, ale co niezwykle mnie cieszy, widać nasz progres. Naturalnie, musimy jeszcze pokonać razem sporo kilometrów, aby wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Ale tabela 2. Rajdu Natury to dobry prognostyk naszej współpracy. Z tego miejsca chciałbym podziękować Krzysztofowi za świetną jazdę, i za to iż mogę brać udział w tak profesjonalnym projekcie jakim jest Rally And Race Team. Dziękuję również kibicom za ich doping i ich wsparcie. Gratuluję zwycięzcom, do zobaczenia w Strzelinie!”.

fot. Roman Podfigórny

Grunt to dobry opiekun

Ojcem chrzestnym redakcyjnej maszyny jest Jan Kornecki, właściciel Kornecki Auto Sport. Nasze Subaru nabierało kształtów właśnie pod jego czujnym okiem, a efekty tej współpracy widać jak na dłoni. Kornecki ma świadomość, że Impreza stała się profesjonalną rajdówką:

Samochód przeszedł w tym roku spore modyfikacje. Zmieniło się zawieszenie, elektronika, układ dolotowy, zdecydowanie podnieśliśmy moc silnika. Krok po kroku modernizowaliśmy auto tak, aby można było dziś powiedzieć, że to profesjonalne, konkurencyjne urządzenie. Naturalnie, z biegiem czasu wprowadzane będą też kolejne zmiany. Niestety, podnoszenie mocy wiąże się z „ustępowaniem” najsłabszych elementów. Na KME Walimskiej Zimówce poddały się półosie, podobne problemy mieliśmy także na gościnnym występie w Lesznie. Wyeliminowaliśmy ten problem przechodząc na sześciobiegową, manualną skrzynię biegów pochodzącą z modelu STi czy inne, trwalsze podzespoły – półosie, zmodyfikowane hamulce tylne. Z żalem rozstaliśmy się z „kłówką”, ze względu na… awaryjność tegoż rozwiązania.

Udało nam się dostosować wóz, zapewniając zarówno trwałość, jak i osiągi tej konstrukcji. Efekt można było zobaczyć w Starych Bogaczowicach – nasze Subaru to naprawdę jadowite stworzenie, które poza mocą i rajdowym temperamentem zachowało klasyczne brzmienie i charakter. Przede wszystkim, to maszyna gotowa na kolejne wyzwania oraz zaciętą walkę. Mam nadzieję że kierowca szybko w pełni „dogada się” z samochodem, co zresztą robi już bardzo skutecznie. Było to widoczne „na Naturze”. Cieszę się, że na naszej Imprezie jest logo Kornecki Auto Sport. Bo jestem dumny z tego samochodu, i mogę śmiało powiedzieć, że jest dziś to kompletna maszyna do wygrywania. Z potencjałem na ewentualny rozwój”.

Rally
fot. Roman Podfigórny

Widzimy się w Strzelinie!

Przed naszą załogą kilka tygodni odpoczynku. Trzecią rundą Rajdowego Pucharu Sudetów 2023 będzie Rajd Strzeliński, zaplanowany na 3-4 czerwca. Możemy już zapewnić, że na linii startu nie zabraknie naszej redakcyjnej rajdówki, a Krzysztof i Bartek znowu zawalczą o punkty i czołowe lokaty. Plany i ambicje pozostają niezmienione… chcemy poczuć smak triumfu, zaś na uroczystej gali kończącej rajdowy sezon 2023 odebrać statuetki za podium!

Jeśli chcecie towarzyszyć nam w tej podróży, zaobserwujcie profil Rally and Race Team w mediach społecznościowych. Znajdziecie tam wszystkie relacje z naszych startów, filmy z przejazdów i onboardy, a także pełne, rajdowe „zaplecze”. Pokazujemy świat motorsportu od podszewki, opisując zarówno blaski, jak i cienie tego sportu. Zapraszamy Was także do kibicowania nam bezpośrednio na rajdach – nasz serwis zawsze stoi przed Wami otworem!

Za obsługę redakcyjnej maszyny odpowiadają Jan Kornecki z Kornecki Auto Sport i Romek Krętuś z RS Technology Rally Team. Starty Rally and Race Team wspiera redakcja Rally and Race, Gmina Jarocin, Ecumaster, Millers Oils, Block Motorsport, a także Gazeta Jarocińska.

O nowościach ze świata dolnośląskich, asfaltowych oesów przeczytacie na rallyandrace.pl.