Robert Kubica celuje ambitnie w kwestii startów w długodystansowych mistrzostwach świata WEC. Polak chce dołączyć do zespołu z najwyższej kategorii Hypercar.
Robert Kubica startuje obecnie w kategorii LMP2 w ramach długodystansowych mistrzostw świata WEC. Jednak ta klasa przejdzie po obecnym sezonie do historii. Dlatego polski kierowca od dłuższego czasu próbuje zaczepić się do zespołu, który wystawia ekipę w najwyższej kategorii Hypercar.
Zobacz: 24h Le Mans: spokojna noc biało-czerwonych, dramat Toyoty
Coraz więcej producentów skłania się ku temu, żeby wystawić swój zespół w tym prestiżowym gronie. Obecnie znajdziemy tam m.in. Porsche, Ferrari, Toyotę czy Peugeota. Od następnego sezonu dołączy do nich Alpine, BMW i Lamborghini. Robert Kubica jest często kojarzony z niemiecką marką. To nie przypadek, ponieważ BMW będzie startować razem z WRT, czyli aktualnym zespołem Polaka.
W rozmowie z francuskimi mediami Kubica przyznał, że jest bardzo poważnie zainteresowany programem Hypercar w przyszły m sezonie. Zdradził, że pierwsze rozmowy już się odbyły, ale nie podpisał jeszcze żadnej umowy. Polak podkreślił w rozmowie swoje atuty, czyli doświadczenie oraz wysoką formę. 38-latek stwierdził, że przygotowuje się do wyścigów zupełnie tak, jakby wciąż miał 20 lat na karku.
Więcej informacji ze świata motorsportu znajdziesz na stronie głównej rallyandrace.pl
Robert Kubica dodał, że jest bardzo zmotywowany i ma nadzieję, że w końcu będzie mógł startować w bardzo ciekawym programie Hypercar, w konkurencyjnym samochodzie. Zanim to nastąpi, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Tym bardziej, że Polak notuje bardzo dobry występ w tegorocznym 24h Le Mans.











