Rovanperä zmniejsza stratę do Ogiera, Kajetanowicz z dużą przewagą w WRC2

Fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Rajd Safari to już pojedynek pomiędzy Sébastienem Ogierem a Kallem Rovanperą. Dwójka kierowców Toyoty przystąpi do niedzielnego etapu z niespełna 17-sekundową różnicą pomiędzy nimi. Nic nie przepowiadało jednak takiego scenariusza.

Toyota wygrała wszystkie odcinki specjalne sobotniego etapu Rajdu Safari i wszystko wskazywało na to, że Ogier zakończy dzień z ponad półminutową przewagą nad Rovanperą, z którą rozpoczynał ostatni oes.

Pod koniec ostatniej, 31-kilometrowej próby Sleeping Warrior, kierowców zaskoczyła jednak ulewa, która w krótkim czasie zamieniła suche piaszczyste drogi w błotnisty szlak, którego przyczepność można było porównać tylko do jazdy po lodzie.

Ogier był jednym z ostatnich kierowców czołowej klasy Rally1, którzy wyjechali na trasę. Ulewa dotknęła więc Francuza najbardziej – ośmiokrotny mistrz świata dotoczył się do linii mety z dwoma przebitymi oponami, a jego półminutowa przewaga zmalała o połowę i na dzień przed końcem rajdu Rovanperä traci do niego tylko 16,7 sekundy.

„Jest ok. Wciąż jesteśmy na prowadzeniu, a to jest najważniejsze. To był tylko pech. Myślę, że żaden kierowca nie liczył na deszcz, bo nie ma w tym frajdy, tylko jazda o przetrwanie” – powiedział na mecie Ogier.

Toyota może być niemal pewna pierwszych czterech pozycji na mecie rajdu, po tym jak zajmujący trzecie miejsce po porannej pętli Esapekka Lappi wycofał się z powodu awarii półosi. Najlepszym kierowcą Hyundaia został w tym momencie Dani Sordo, który traci ponad minutę do Elfyna Evansa i Takamoto Katsuty – Japończyk plasował się wyżej przed ostatnim sobotnim oesem, lecz Walijczyk naturalnie lepiej poradził sobie w deszczu i odzyskał trzecią lokatę.

Najlepszym kierowcą Forda jest szósty w klasyfikacji Ott Tänak, który musiał zatrzymać się na próbie Soysambu 2, aby wspólnie z pilotem Martinem Järveoją drugi raz w trakcie rajdu zmienić koło na trasie.

Jeszcze mniej szczęścia miał inny kierowca M-Sportu Grégoire Munster, który musiał wycofać się z powodu awarii samochodu. Na pozycję lidera w klasyfikacji WRC2 powrócił dzięki temu Kajetan Kajetanowicz, który zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej.

Polak ma przed ostatnim etapem 10 minut przewagi nad swoim najbliższym rywalem w klasyfikacji WRC2 Martinem Prokopem. Cztery minuty do Kajetanowicza traci Oliver Solberg, który nie zdobywa w ten weekend punktów do cyklu WRC2.

Niedzielny etap Rajdu Safari będzie składać się trzech odcinków specjalnych przejechanych podwójnie, zlokalizowanych na południe od jeziora Naivasha.